• Stan prawny na: 2026-06-09
Jeżeli wykonujesz pracę na podstawie umowy-zlecenia i rozpoczynasz służbę wojskową jako ochotnik, nie korzystasz automatycznie z ochrony przewidzianej dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę.
W praktyce powrót do zleceń po służbie zależy przede wszystkim od treści umowy, zasad jej wypowiedzenia oraz ustaleń ze zleceniodawcą. Inaczej może być tylko wtedy, gdy zlecenie w rzeczywistości ukrywało stosunek pracy.

Dawne przepisy o służbie przygotowawczej wynikały z ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Obecnie kwestie służby wojskowej należy oceniać przede wszystkim na podstawie ustawy o obronie Ojczyzny. W praktyce osoba zgłaszająca się dobrowolnie do wojska może mieć do czynienia z inną nazwą i innym trybem służby niż dawna służba przygotowawcza, dlatego warto sprawdzić treść dokumentu z wojskowego centrum rekrutacji.
Dla odpowiedzi na pytanie kluczowe jest jednak nie tylko to, jaką służbę podejmujesz, ale także to, czy jesteś pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy. Ochrona zatrudnienia przewidziana dla osób powołanych do służby wojskowej dotyczy zasadniczo stosunku pracy, czyli umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania albo spółdzielczej umowy o pracę. Nie obejmuje automatycznie typowej umowy-zlecenia.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin - Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli osoba powołana do służby wojskowej jest zatrudniona na podstawie umowy o pracę, przepisy przewidują szczególne gwarancje. Pracodawca co do zasady nie może swobodnie wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy tylko dlatego, że pracownik rozpoczyna służbę wojskową. Ochrona nie jest jednak bezwzględna. Dla pełniejszego obrazu warto porównać także temat: wojskowa a umowa o pracę terminowa.
Wyjątki mogą dotyczyć między innymi sytuacji, w których zachodzą przesłanki do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika albo gdy dochodzi do upadłości lub likwidacji pracodawcy. Znaczenie ma też konkretny rodzaj służby, treść dokumentów wojskowych i aktualny status pracownika.
Przy stosunku pracy pracodawca może mieć również obowiązek udzielenia urlopu bezpłatnego albo innego zwolnienia przewidzianego przepisami na czas służby. To nie oznacza jednak, że identyczny mechanizm działa przy każdej formie współpracy zarobkowej.
Umowa-zlecenie nie tworzy stosunku pracy. Strony są zleceniodawcą i zleceniobiorcą, a nie pracodawcą i pracownikiem. Z tego powodu przepisy o ochronie stosunku pracy, urlopie pracowniczym i zakazie wypowiedzenia umowy o pracę nie stosują się automatycznie do zleceniobiorcy.
Jeżeli więc jesteś zatrudniony wyłącznie na podstawie typowej umowy-zlecenia, zleceniodawca nie ma ustawowego obowiązku udzielenia Ci urlopu na czas służby wojskowej w takim rozumieniu, w jakim robi to pracodawca wobec pracownika. Nie ma też ogólnego obowiązku zapewnienia Ci powrotu do tych samych zleceń po zakończeniu służby.
Nie oznacza to, że musisz automatycznie rozwiązać umowę. Jeżeli umowa i charakter współpracy na to pozwalają, strony mogą ustalić przerwę w wykonywaniu zlecenia, ograniczenie obowiązków, zmianę terminów albo kontynuowanie współpracy po zakończeniu służby. Najbezpieczniej zrobić to pisemnie, na przykład w aneksie albo porozumieniu.
Zobacz również: odejście ze służby wojskowej przed końcem kontraktu
Co do zasady samo rozpoczęcie służby wojskowej nie oznacza automatycznego rozwiązania umowy-zlecenia. Trzeba sprawdzić treść umowy: okres jej obowiązywania, zasady wypowiedzenia, obowiązek osobistego wykonywania zlecenia, minimalną dyspozycyjność, kary umowne oraz postanowienia dotyczące nieobecności.
Jeżeli wykonywanie zlecenia w czasie służby będzie niemożliwe, najpierw warto poinformować zleceniodawcę i zaproponować rozwiązanie organizacyjne. Może to być zawieszenie wykonywania usług, porozumienie o przerwie, zmiana harmonogramu albo rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.
Przepisy Kodeksu cywilnego przewidują możliwość wypowiedzenia zlecenia. Jeżeli jednak wypowiedzenie następuje bez ważnego powodu, w określonych przypadkach może rodzić obowiązek naprawienia szkody. Dlatego przed złożeniem wypowiedzenia warto ocenić, czy powołanie do służby wojskowej w danej sytuacji można wykazać jako ważny powód oraz jakie skutki przewiduje sama umowa.
Nazwa umowy nie zawsze rozstrzyga o jej charakterze. Jeżeli w praktyce wykonujesz obowiązki osobiście, w stałych godzinach, pod kierownictwem przełożonego, w miejscu wyznaczonym przez firmę i na zasadach typowych dla etatu, może powstać argument, że współpraca ma cechy stosunku pracy.
W takiej sytuacji można rozważyć żądanie ustalenia istnienia stosunku pracy. Nie dzieje się to jednak automatycznie. Trzeba wykazać rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków, a nie tylko treść umowy. Znaczenie mogą mieć grafiki, polecenia służbowe, korespondencja, ewidencja obecności, sposób rozliczania wynagrodzenia i faktyczna podległość organizacyjna.
Jeżeli udałoby się wykazać, że umowa-zlecenie w rzeczywistości była umową o pracę, wtedy można analizować uprawnienia pracownicze związane ze służbą wojskową. Bez takiego ustalenia zleceniobiorca pozostaje jednak poza typową ochroną prawa pracy.
Najlepiej nie ograniczać się do ustnej informacji. W interesie obu stron jest krótkie pisemne porozumienie, które jasno odpowie na najważniejsze pytania organizacyjne i finansowe.
Takie porozumienie zmniejsza ryzyko sporu po powrocie ze służby. Jest szczególnie ważne, gdy umowa została zawarta na czas określony, przewiduje konkretne terminy albo wymaga stałej dyspozycyjności.
Poniższe sytuacje pokazują, jak różne mogą być skutki służby wojskowej przy podobnie brzmiącej umowie-zleceniu.
Zleceniobiorca prowadzi obsługę klientów kilka razy w miesiącu, a grafik jest ustalany elastycznie. Przed rozpoczęciem służby informuje zleceniodawcę, że przez kilka miesięcy nie będzie dostępny. Strony podpisują aneks, zgodnie z którym umowa nadal obowiązuje, ale świadczenie usług zostaje przerwane do dnia powrotu. Po zakończeniu służby zleceniobiorca może wrócić do współpracy, ponieważ wynika to z porozumienia, a nie z ustawowej ochrony stosunku pracy.
Osoba zatrudniona na zleceniu codziennie pracuje w siedzibie firmy od 8:00 do 16:00, ma bezpośredniego przełożonego, musi wykonywać bieżące polecenia i nie może samodzielnie decydować o czasie pracy. Po otrzymaniu dokumentów z wojska firma wypowiada umowę. W takiej sytuacji warto ocenić, czy zlecenie nie ukrywało stosunku pracy. Jeżeli tak było, możliwe jest dochodzenie roszczeń właściwych dla pracownika, ale wymaga to udowodnienia faktycznych warunków pracy.
Nie w takim znaczeniu jak pracownik zatrudniony na umowę o pracę. Przy typowej umowie-zleceniu nie stosuje się przepisów o urlopie pracowniczym. Można natomiast ustalić ze zleceniodawcą przerwę w wykonywaniu umowy albo aneks do umowy.
Nie ma ogólnego obowiązku zapewnienia powrotu do zleceń, jeżeli współpraca była zwykłą umową cywilnoprawną. Powrót zależy od treści umowy, okresu jej obowiązywania i ewentualnego porozumienia stron.
Nie zawsze. Jeżeli strony mogą uzgodnić przerwę w wykonywaniu zlecenia, rozwiązanie umowy nie jest konieczne. Trzeba jednak sprawdzić, czy umowa nie nakłada obowiązków, których nie da się wykonać podczas służby.
W wielu sytuacjach może to być argument za istnieniem ważnego powodu, ale ocena zależy od treści umowy, rodzaju obowiązków i tego, czy dalsze wykonywanie zlecenia jest obiektywnie możliwe. Warto zachować dokumenty potwierdzające termin i charakter służby.
Należy zebrać dowody rzeczywistego sposobu pracy i rozważyć ustalenie istnienia stosunku pracy. Jeżeli sąd uzna, że współpraca była faktycznie stosunkiem pracy, możliwa jest ocena roszczeń według przepisów prawa pracy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marta Handzlik
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy . Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej....
>> więcej informacji