• Stan prawny na: 2026-06-09
Toksyczne, poniżające zachowania współpracownika mogą być mobbingiem, jeśli są uporczywe, długotrwałe i prowadzą do skutków opisanych w Kodeksie pracy. Za przeciwdziałanie takim zachowaniom odpowiada pracodawca, także wtedy, gdy sprawcą nie jest przełożony, lecz inny pracownik.
W artykule wyjaśniamy, jak odróżnić mobbing od konfliktu, jak zgłosić sprawę, jakie dowody gromadzić oraz kiedy można żądać zadośćuczynienia, odszkodowania albo rozwiązać umowę z winy pracodawcy.

Opisane zachowania młodszego współpracownika mogą wymagać reakcji pracodawcy nawet wtedy, gdy na początku trudno jednoznacznie stwierdzić mobbing. W praktyce warto nie ograniczać się do ogólnej informacji, że atmosfera jest zła, lecz zebrać konkretne fakty i zgłosić je w sposób pozwalający pracodawcy podjąć działania wyjaśniające.
Zgodnie z art. 943 Kodeksu pracy pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać mobbingowi. Odpowiada więc za organizację pracy i reakcję na nieprawidłowe zachowania w zakładzie pracy także wtedy, gdy sprawcą jest inny pracownik, a nie sam pracodawca lub bezpośredni przełożony.
Pojęcie mobbingu oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika albo skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie albo ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. W praktyce przydatna jest także definicja mobbingu omawiana na konkretnych przykładach z relacji pracowniczych.
Aby zachowanie zostało uznane za mobbing, trzeba zwykle wykazać kilka elementów łącznie:
Nie ma w Kodeksie pracy sztywnej granicy, po której automatycznie powstaje mobbing. Często wskazuje się, że zachowania trwające kilka dni lub kilka pojedynczych incydentów to za mało, ale sąd zawsze ocenia czas, natężenie, częstotliwość, rodzaj naruszeń oraz skutki dla pracownika. Im krótsza umowa albo im intensywniejsze działania, tym większe znaczenie ma całościowa ocena sytuacji.
Jednorazowa ordynarna uwaga, krzyk, niekulturalny komentarz czy konflikt zawodowy nie zawsze będą mobbingiem. Mogą jednak naruszać godność pracownika, dobra osobiste, zasady współżycia społecznego albo obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Dlatego nawet gdy zachowanie nie spełnia jeszcze wszystkich przesłanek mobbingu, pracownik nie musi pozostawać bierny.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Obowiązek pracodawcy nie sprowadza się do biernego oczekiwania na wyrok sądu. Przeciwdziałanie mobbingowi powinno oznaczać realne działania: przyjęcie zgłoszenia, wyjaśnienie sprawy, rozmowę ze świadkami, zabezpieczenie dowodów, ocenę ryzyka, oddzielenie osób pozostających w konflikcie, działania dyscyplinujące sprawcę oraz wprowadzenie lub uruchomienie procedury antymobbingowej.
Jeżeli pracownik zgłasza powtarzające się poniżające komentarze, izolowanie, ośmieszanie lub podważanie kompetencji przy innych osobach, pracodawca powinien likwidować wszelkie przejawy takich zachowań. Dla późniejszej sprawy duże znaczenie ma udowodnienie mobbingu, dlatego już na etapie zgłoszenia warto wskazać konkretne daty, osoby i zdarzenia.
Brak reakcji pracodawcy na zgłoszenie może pogorszyć jego sytuację procesową. Samo stwierdzenie, że pracodawca nie widzi mobbingu, nie kończy sprawy, jeżeli z okoliczności wynika, że nie przeprowadził rzetelnego postępowania wyjaśniającego. Warto odnotować, kiedy i komu zgłoszono sprawę oraz jaka była odpowiedź. Pomocne może być omówienie sytuacji, w której występuje brak reakcji pracodawcy na zgłoszenie.
Najbezpieczniej zgłosić sprawę pisemnie: e-mailem, pismem do pracodawcy, działu HR, bezpośredniego przełożonego albo komisji antymobbingowej, jeśli taka działa w zakładzie pracy. Zgłoszenie powinno być rzeczowe i konkretne. Nie warto zaczynać od samych ocen typu "jest toksyczny" albo "wszyscy wiedzą, o co chodzi". Lepiej opisać fakty.
W zgłoszeniu dobrze wskazać:
Warto zachować kopię zgłoszenia oraz dowód jego wysłania lub złożenia. Jeżeli rozmowa odbywa się ustnie, dobrze po niej wysłać krótkie podsumowanie e-mailem, np. "potwierdzam, że w dniu ... zgłosiłam powtarzające się komentarze ...". Takie działanie porządkuje sprawę i ogranicza ryzyko, że pracodawca później zaprzeczy otrzymaniu informacji.
Ciężar wykazania mobbingu spoczywa co do zasady na pracowniku. Nie oznacza to jednak, że dowodem musi być jeden "idealny" dokument. W sprawach pracowniczych liczy się cały materiał dowodowy i spójny obraz zdarzeń.
Dowodami mogą być w szczególności:
Dokumentacja medyczna nie zastępuje dowodów na zachowania sprawcy, ale może być istotna przy roszczeniu o zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia. Z kolei same subiektywne odczucia pracownika, choć ważne, zwykle nie wystarczą bez wskazania konkretnych zdarzeń.
Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Rozstrój zdrowia powinien być wykazany, najlepiej dokumentacją lekarską, psychologiczną albo psychiatryczną oraz związkiem z sytuacją w pracy.
Pracownik, który doznał mobbingu albo wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, może też dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. W 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto. To dolna granica ustawowa, a nie automatyczna pełna wysokość roszczenia w każdej sprawie.
Jeżeli zachowania współpracownika naruszyły godność, dobre imię, prywatność albo inne dobra osobiste, możliwe jest rozważenie także roszczeń na podstawie Kodeksu cywilnego w związku z art. 300 Kodeksu pracy. Taka podstawa wymaga jednak odrębnej oceny, bo nie każde naruszenie dóbr osobistych będzie jednocześnie mobbingiem.
Jeżeli mobbing albo brak realnej reakcji pracodawcy stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika, pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11 Kodeksu pracy. W potocznym języku bywa to określane jako odejście z winy pracodawcy, choć formalnie nie jest to zwykłe wypowiedzenie. Praktyczne omówienie takiej decyzji znajdziesz także w materiale o tym, jak przygotować wypowiedzenie z powodu mobbingu.
Oświadczenie pracownika powinno być złożone na piśmie i wskazywać konkretną przyczynę rozwiązania umowy. Nie wystarczy ogólna formuła "z powodu mobbingu", jeżeli nie wiadomo, jakie zachowania i jaki brak reakcji pracodawcy są podstawą decyzji. Warto opisać najważniejsze zdarzenia, wcześniejsze zgłoszenia oraz to, że pracodawca nie zapewnił bezpiecznych warunków pracy.
Z takiego trybu należy korzystać ostrożnie. Zgodnie z art. 55 § 2 Kodeksu pracy stosuje się odpowiednio miesięczny termin z art. 52 § 2 Kodeksu pracy, liczony od uzyskania przez pracownika wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Przy zachowaniach powtarzających się termin ten wymaga każdorazowo oceny konkretnego stanu faktycznego.
Jeżeli rozwiązanie umowy okaże się uzasadnione, pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Przy umowie zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. Niezależnie od tego możliwe jest dochodzenie odszkodowania z art. 943 § 4 Kodeksu pracy, jeżeli zostały spełnione przesłanki mobbingu.
W pierwszej kolejności warto uporządkować fakty: spisać chronologię zdarzeń, zabezpieczyć wiadomości i wskazać osoby, które słyszały komentarze albo widziały zachowania współpracownika. Następnie należy zgłosić sprawę pracodawcy na piśmie, z żądaniem podjęcia działań wyjaśniających i ochrony przed dalszymi naruszeniami.
Jeżeli pracodawca zareaguje rzetelnie, możliwe jest rozwiązanie problemu wewnątrz firmy, np. przez rozmowę dyscyplinującą, zmianę organizacji pracy, mediację, zakaz kontaktu w określonych sprawach albo postępowanie antymobbingowe. Jeżeli jednak pracodawca zignoruje zgłoszenie, przerzuci winę na pracownika albo dopuści do dalszego nękania, należy rozważyć wezwanie do zaprzestania naruszeń, skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, konsultację prawną i ewentualny pozew do sądu pracy.
W sprawach mobbingowych szczególne znaczenie ma spójność działań. Lepiej nie składać pochopnego oświadczenia o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia bez wcześniejszego zabezpieczenia dowodów i analizy ryzyka. Jeżeli pracownik chce nadal pracować, formalna skarga do pracodawcy może być pierwszym krokiem i ważnym dowodem na przyszłość.
Poniższe przykłady pokazują, kiedy zachowanie współpracownika może wymagać reakcji pracodawcy i jakie znaczenie mają dowody oraz sposób zgłoszenia sprawy.
Joanna od kilku miesięcy słyszała od młodszego współpracownika komentarze podważające jej kompetencje: "te metody są sprzed epoki" albo "może ktoś młodszy powinien to zrobić". Komentarze padały na zebraniach, a z czasem Joanna przestała zabierać głos i zaczęła unikać spotkań zespołu. Jeżeli zachowania były powtarzalne, miały charakter poniżający i wpływały na jej funkcjonowanie w pracy, pracodawca powinien przyjąć zgłoszenie i wyjaśnić sprawę, zamiast bagatelizować ją jako zwykłe żarty.
Tomek był formalnym koordynatorem działu, ale jedna z pracownic przy świadkach stale wydawała mu polecenia protekcjonalnym tonem, poprawiała go w drobnych sprawach i sugerowała, że nie rozumie nowych procedur. Po kilku miesiącach Tomek zaczął mieć problemy ze snem i korzystał z pomocy lekarza. W takiej sprawie znaczenie będą miały nie tylko zeznania świadków i wiadomości służbowe, ale również dokumentacja medyczna pokazująca rozstrój zdrowia.
Ela zauważyła, że współpracownik celowo przekazuje jej niepełne informacje o terminach raportów, a potem informuje kierownika, że nie wywiązuje się z obowiązków. Po prywatnej rozmowie słyszy, że "nie zna się na żartach". Ela powinna zebrać korespondencję, spisać daty zdarzeń i zgłosić sprawę pracodawcy. Jeżeli pracodawca nie podejmie żadnych działań, jego brak reakcji może mieć znaczenie przy późniejszym dochodzeniu roszczeń.
Tak. Mobbing może być wynikiem zachowań przełożonego, współpracownika, podwładnego albo grupy osób. Dla odpowiedzialności pracodawcy kluczowe jest to, że ma on ustawowy obowiązek przeciwdziałać mobbingowi w zakładzie pracy.
Zwykle nie. Mobbing wymaga uporczywości i długotrwałości. Jednorazowe zachowanie może jednak naruszać godność pracownika, dobra osobiste, regulamin pracy lub zasady współżycia społecznego, dlatego również może uzasadniać zgłoszenie pracodawcy.
Świadkowie pomagają, ale nie zawsze są jedynym dowodem. Znaczenie mogą mieć także e-maile, wiadomości, notatki sporządzane na bieżąco, dokumenty z firmy, zgłoszenia do pracodawcy, odpowiedzi pracodawcy i dokumentacja medyczna.
Nie zawsze jest to formalny warunek pozwu, ale w praktyce zgłoszenie jest bardzo ważne. Pokazuje, że pracodawca wiedział o problemie i miał możliwość reakcji. Brak zgłoszenia może utrudnić wykazanie, że pracodawca zaniechał przeciwdziałania.
Pracownik może dochodzić zadośćuczynienia, jeżeli mobbing wywołał rozstrój zdrowia. Może też żądać odszkodowania nie niższego niż minimalne wynagrodzenie za pracę, jeżeli doznał mobbingu albo rozwiązał umowę wskutek mobbingu.
Tak, ale tylko wtedy, gdy okoliczności uzasadniają rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków przez pracodawcę. Oświadczenie powinno być pisemne, konkretne i złożone z zachowaniem właściwego terminu.
Toksyczny współpracownik może doprowadzić do sytuacji, która prawnie będzie oceniana jako mobbing, ale wymaga to wykazania konkretnych przesłanek: uporczywości, długotrwałości, nękania lub zastraszania oraz skutku albo celu wskazanego w Kodeksie pracy. Nie warto opierać sprawy wyłącznie na ogólnym poczuciu krzywdy. Najważniejsze są fakty, dokumenty, świadkowie i reakcja pracodawcy.
Osoba doświadczająca poniżających komentarzy lub izolowania w zespole powinna dokumentować sytuację i zgłosić ją pracodawcy w sposób możliwy do późniejszego wykazania. Jeżeli pracodawca nie reaguje, a zachowania trwają nadal, możliwe jest dochodzenie roszczeń przed sądem pracy, w tym zadośćuczynienia, odszkodowania oraz w szczególnych przypadkach rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marta Handzlik
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy . Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej....
>> więcej informacji