• Stan prawny na: 2026-05-31
Zakaz konkurencji w umowie zlecenia ochroniarza może być skuteczny, ale nie każdy zapis automatycznie zamyka drogę do pracy na tym samym obiekcie dla innej firmy. Trzeba sprawdzić jego zakres, czas obowiązywania, wysokość kary umownej i to, czy klauzula nie narusza zasad swobody umów.
W artykule wyjaśniamy, kiedy taki zakaz może obowiązywać, jak bronić się przed karą umowną i jakie rozwiązania są bezpieczniejsze niż próba obejścia umowy.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

W umowach cywilnoprawnych, w tym w umowie zlecenia albo umowie o świadczenie usług, strony mogą uregulować zakaz konkurencji na podstawie zasady swobody umów. Wynika ona z art. 3531 Kodeksu cywilnego: strony mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, ale jego treść lub cel nie mogą sprzeciwiać się właściwości stosunku prawnego, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Oznacza to, że sam fakt wpisania zakazu konkurencji do umowy zlecenia nie przesądza jeszcze, że zapis jest zawsze ważny i skuteczny w pełnym zakresie. Trzeba sprawdzić przede wszystkim, czego dokładnie zakaz dotyczy, jak długo ma obowiązywać, czy obejmuje tylko konkretny obiekt, czy całą branżę ochrony, czy przewidziano wynagrodzenie lub ekwiwalent za powstrzymywanie się od pracy oraz jaka kara grozi za naruszenie zakazu.
Zgodnie z art. 483 § 1 Kodeksu cywilnego w umowie można zastrzec, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. Taką sumą jest kara umowna. Zakaz świadczenia usług na rzecz konkurencji albo na konkretnym obiekcie jest zobowiązaniem niepieniężnym, dlatego zabezpieczenie go karą umowną jest co do zasady możliwe.
Art. 484 § 1 Kodeksu cywilnego przewiduje, że kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Nie znaczy to jednak, że zleceniodawca zawsze automatycznie wygra spór o całą kwotę. Zgodnie z art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego dłużnik może żądać zmniejszenia kary, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane albo kara jest rażąco wygórowana.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
W branży ochrony często spotyka się klauzule, które zabraniają pracownikowi albo zleceniobiorcy przejścia do nowej firmy obsługującej ten sam magazyn, galerię, zakład produkcyjny lub inny obiekt. Taki zapis bywa uzasadniany ochroną relacji handlowych, organizacji pracy, informacji o zabezpieczeniach obiektu albo kontaktów z klientem.
Jeżeli zakaz jest wąski, np. dotyczy tylko jednego obiektu, krótkiego okresu i realnie chroni interes poprzedniej firmy, jego podważenie może być trudniejsze. Jeżeli jednak zakaz obejmuje każdą pracę w ochronie, jest bardzo długi, nie przewiduje żadnego świadczenia dla zleceniobiorcy i grozi bardzo wysoką karą, pojawia się argument, że ograniczenie jest nadmierne.
Nie należy zakładać, że da się bezpiecznie "ominąć" taki zakaz przez zmianę nazwy stanowiska, wykonywanie tych samych czynności przez inną osobę formalnie wpisaną w grafik albo zawarcie innej umowy, która w praktyce prowadzi do ochrony tego samego obiektu. W sporze sąd będzie oceniał rzeczywisty sens działań stron, a nie tylko nazwę dokumentu.
Trzeba odróżnić dwie sytuacje. Jeżeli dana osoba była pracownikiem, a zakaz konkurencji obowiązuje po ustaniu stosunku pracy, zastosowanie mają art. 1011 i art. 1012 Kodeksu pracy. Przy zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia pracownikowi należy się odszkodowanie, które nie może być niższe niż 25% wynagrodzenia otrzymanego przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu.
W umowie zlecenia nie ma identycznego ustawowego mechanizmu jak w Kodeksie pracy. Brak odszkodowania nie powoduje więc automatycznie nieważności każdej klauzuli konkurencyjnej w zleceniu. Może jednak być ważnym argumentem, jeżeli zakaz po zakończeniu współpracy jest długi, szeroki i praktycznie odbiera zleceniobiorcy możliwość zarobkowania w wyuczonym albo dotychczas wykonywanym zawodzie.
Jeżeli umowa była nazwana zleceniem, ale w rzeczywistości była wykonywana pod kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez firmę, za stałym wynagrodzeniem i bez gospodarczej samodzielności, warto rozważyć, czy nie doszło do zatrudnienia pracowniczego. Wtedy istotne może być także prawo pracownika do odszkodowania i ocena całej sprawy według przepisów prawa pracy, a nie tylko według Kodeksu cywilnego.
Obrona przed karą umowną zależy od treści umowy i okoliczności naruszenia. Najczęstsze argumenty to: brak naruszenia zakazu, nieprecyzyjna treść klauzuli, zbyt szeroki zakres zakazu, rażąco wygórowana kara, brak realnego interesu zleceniodawcy, nieważność albo bezskuteczność części postanowień oraz brak odpowiedzialności zleceniobiorcy za naruszenie.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że kara umowna nie jest zależna od wykazania konkretnej szkody w takiej wysokości, w jakiej naliczono karę. Jednocześnie sąd może badać, czy kara jest rażąco wygórowana oraz czy odpowiedzialność za jej zapłatę mieści się w granicach odpowiedzialności kontraktowej. To szczególnie ważne, gdy zleceniobiorca został postawiony w sytuacji przymusowej, np. poprzednia firma traci kontrakt, a jedyna realna możliwość dalszej pracy to nowy podmiot na tym samym obiekcie.
W praktyce przed podjęciem pracy dla nowej firmy warto wykonać trzy kroki: dokładnie przeczytać klauzulę, uzyskać pisemne stanowisko poprzedniego zleceniodawcy oraz sprawdzić, czy nowa praca rzeczywiście mieści się w zakazie. Ustne zapewnienie koordynatora albo kierownika zmiany nie jest bezpieczne, jeżeli umowa wymaga zgody firmy w formie pisemnej.
Najbardziej ryzykowne jest formalne ukrywanie tego, że nadal wykonuje się ochronę tego samego obiektu. Dotyczy to np. podpisania umowy z podwykonawcą tylko po to, aby poprzednia firma nie widziała nazwy nowego kontrahenta, wpisania innej osoby w dokumentach, pracy bez umowy albo wykonywania tych samych czynności pod pozorem szkolenia.
Takie działania mogą pogorszyć sytuację procesową. Zleceniodawca może powoływać się na monitoring, grafiki, zeznania świadków, identyfikatory, korespondencję, dokumenty obiektu albo informacje od klienta. Jeżeli dodatkowo doszłoby do wykorzystania poufnych danych, dokumentów, informacji o zabezpieczeniach albo pomówień wobec byłej firmy, spór może wyjść poza zwykłą karę umowną. W skrajnych przypadkach pojawia się również temat taki jak zgłoszenie przestępstwa przez pracodawcę, choć samo naruszenie zakazu konkurencji jest zasadniczo sprawą cywilną.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest uzyskanie pisemnej zgody poprzedniej firmy na pracę dla nowego podmiotu albo na pracę na tym samym obiekcie. Zgoda powinna wskazywać, czego dokładnie dotyczy: obiektu, okresu, rodzaju czynności i firmy, dla której mają być wykonywane usługi. Dobrze, aby obejmowała również rezygnację z dochodzenia kary umownej w tym konkretnym zakresie.
Drugą możliwością jest negocjacja ograniczenia zakazu. Czasem poprzedni zleceniodawca zgadza się, aby osoba pracowała w ochronie, ale nie na tym samym obiekcie, nie przy tym samym kliencie albo dopiero po upływie krótkiego okresu. Takie ustalenia warto sporządzić jako aneks albo osobne porozumienie.
Trzecią opcją jest przyjęcie pracy poza zakresem zakazu, np. na innym obiekcie, przy innych zadaniach albo w firmie, która nie konkuruje z poprzednim zleceniodawcą w zakresie wskazanym w umowie. Jeżeli zakaz jest niejasny, lepiej wyjaśnić go przed rozpoczęciem pracy, a nie dopiero po otrzymaniu wezwania do zapłaty.
Poniższe przykłady pokazują, jak różnie może wyglądać ocena zakazu konkurencji w zależności od treści umowy i realnych okoliczności pracy.
Pan Adam pracował jako ochroniarz na magazynie. W umowie zlecenia miał zakaz świadczenia usług ochrony na tym samym obiekcie przez 6 miesięcy po zakończeniu współpracy, pod rygorem kary 8000 zł. Poprzednia firma utraciła kontrakt, a nowa firma zaproponowała mu identyczną pracę. W takiej sytuacji pan Adam powinien najpierw uzyskać pisemną zgodę poprzedniego zleceniodawcy albo wybrać inny obiekt. Sam fakt, że stara firma straciła kontrakt, nie zawsze wystarczy do bezpiecznego zignorowania zakazu.
Pani Katarzyna podpisała zlecenie, w którym zakazano jej jakiejkolwiek pracy w ochronie na terenie całego województwa przez 3 lata, bez wynagrodzenia za okres zakazu, z karą 60 000 zł. Taki zapis można kwestionować jako nadmierny, zwłaszcza jeżeli firma nie wykaże realnego interesu w tak szerokim ograniczeniu. W razie pozwu pani Katarzyna mogłaby żądać oddalenia powództwa w całości albo przynajmniej miarkowania kary umownej.
Pan Michał miał podpisaną umowę zlecenia, ale przez dwa lata pracował według grafiku ustalanego przez przełożonego, w stałym miejscu, w stałych godzinach, osobiście i pod bieżącym nadzorem. Po zakończeniu współpracy firma zażądała kary za naruszenie zakazu konkurencji. W takiej sprawie warto zbadać, czy umowa zlecenia nie ukrywała stosunku pracy. Jeżeli sąd uznałby, że pan Michał faktycznie był pracownikiem, zakaz konkurencji po ustaniu zatrudnienia musiałby być oceniany według przepisów Kodeksu pracy, w tym zasad dotyczących odszkodowania.
Nie ma bezpiecznego sposobu na "obejście" zakazu, jeżeli praca rzeczywiście mieści się w jego zakresie. Można natomiast sprawdzić ważność i zakres klauzuli, uzyskać pisemną zgodę byłej firmy, negocjować zwolnienie z zakazu albo podjąć pracę, której zakaz nie obejmuje.
Co do zasady kara umowna może być dochodzona bez wykazywania szkody w konkretnej wysokości. Brak szkody albo niewielka szkoda może jednak mieć znaczenie przy żądaniu obniżenia kary, zwłaszcza gdy kwota jest rażąco wygórowana.
Tak. Na podstawie art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego sąd może zmniejszyć karę, jeżeli jest rażąco wygórowana albo zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane. Trzeba jednak wyraźnie podnieść taki zarzut i przedstawić argumenty dotyczące konkretnej sprawy.
Nie automatycznie. W umowie zlecenia nie działa wprost mechanizm z Kodeksu pracy, który przewiduje minimalne odszkodowanie przy zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Brak ekwiwalentu może jednak wspierać argument, że zakaz jest nadmierny albo sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.
Nie. Nowa firma może uważać, że zakaz jest nieskuteczny, ale nie zwalnia to automatycznie zleceniobiorcy z odpowiedzialności wobec poprzedniego zleceniodawcy. Najważniejsza jest pisemna zgoda podmiotu uprawnionego z klauzuli zakazu konkurencji.
Samo naruszenie zakazu konkurencji jest zwykle sprawą cywilną i wiąże się z ryzykiem roszczeń pieniężnych. Ryzyko odpowiedzialności karnej może pojawić się dopiero przy dodatkowych działaniach, np. wykorzystaniu cudzych dokumentów, tajemnic przedsiębiorstwa albo poświadczeniu nieprawdy.
Nie należy ignorować wezwania. Trzeba sprawdzić termin odpowiedzi, treść umowy, dowody rzekomego naruszenia, wysokość kary i możliwość jej miarkowania. W odpowiedzi warto unikać pochopnego uznania długu, jeżeli sprawa wymaga analizy.
Zakaz konkurencji w umowie zlecenia ochroniarza może być skuteczny, zwłaszcza gdy dotyczy jasno określonego obiektu, krótkiego okresu i realnego interesu byłego zleceniodawcy. Nie oznacza to jednak, że każda kara umowna musi zostać zapłacona w pełnej wysokości. Znaczenie mają precyzja klauzuli, proporcjonalność zakazu, sposób wykonywania współpracy oraz okoliczności przejścia do nowej firmy.
Najrozsądniej nie działać metodą faktów dokonanych. Przed rozpoczęciem pracy dla nowego podmiotu warto ustalić, czy zakaz rzeczywiście obejmuje tę sytuację, uzyskać pisemną zgodę albo przygotować argumenty na wypadek sporu. W wielu sprawach możliwe jest ograniczenie ryzyka bez rezygnowania z pracy, ale wymaga to analizy konkretnej umowy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, w szczególności art. 3531, art. 483 i art. 484 - ISAP.
2. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy, w szczególności art. 1011 i art. 1012 - ISAP.
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2017 r., sygn. akt I CSK 634/16 - orzeczenie SN.
4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. akt V CSK 30/13 - orzeczenie SN.
5. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2013 r., sygn. akt I CSK 748/12 - orzeczenie SN.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Kinga Kościelniak
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie pracy...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik i kodeksy.