• Stan prawny na: 2026-06-08
Nauczyciel przebywający na urlopie dla poratowania zdrowia nie może nawiązać stosunku pracy ani podjąć innej działalności zarobkowej. Samo rozpoczęcie kształcenia w szkole doktorskiej i pobieranie ustawowego stypendium doktoranckiego co do zasady nie jest jednak tym samym co praca za wynagrodzeniem.
Znaczenie ma to, czy doktorat wiąże się wyłącznie z kształceniem, badaniami i stypendium, czy także z dodatkową odpłatną pracą, umową cywilnoprawną albo inną aktywnością nastawioną na zarobek. W artykule wyjaśniamy, gdzie przebiega granica ryzyka.

Podstawową regulacją jest art. 73 ust. 7 Karty Nauczyciela. Przepis stanowi, że w okresie przebywania na urlopie dla poratowania zdrowia nauczyciel nie może nawiązać stosunku pracy ani podjąć innej działalności zarobkowej. Jeżeli dyrektor szkoły stwierdzi, że nauczyciel w czasie urlopu podejmuje inny stosunek pracy albo inną działalność zarobkową, odwołuje go z urlopu i określa termin powrotu do pracy.
Urlop dla poratowania zdrowia nie jest zwykłym czasem wolnym od pracy. Ma służyć leczeniu lub rehabilitacji, dlatego ustawodawca ograniczył możliwość podejmowania aktywności, które mogłyby podważać cel urlopu. Nie oznacza to jednak automatycznego zakazu każdej formy nauki, podnoszenia kwalifikacji czy udziału w kształceniu doktoranckim.
Kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy aktywnością edukacyjną lub naukową a aktywnością zarobkową. Karta Nauczyciela nie definiuje pojęcia "działalność zarobkowa", dlatego w praktyce trzeba badać cel i charakter konkretnej aktywności: czy jest podejmowana po to, aby uzyskać zarobek, czy przede wszystkim w celu kształcenia, prowadzenia badań i przygotowania rozprawy doktorskiej.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Przyjęcie do szkoły doktorskiej samo w sobie nie oznacza nawiązania stosunku pracy. Doktorant nie staje się pracownikiem uczelni tylko dlatego, że realizuje program kształcenia, prowadzi badania i przygotowuje rozprawę doktorską. Inaczej należy ocenić sytuację, w której oprócz statusu doktoranta zawiera z uczelnią lub innym podmiotem odrębną umowę o pracę albo umowę cywilnoprawną.
W szkołach doktorskich program kształcenia może przewidywać praktyki zawodowe, w tym prowadzenie zajęć albo uczestniczenie w ich prowadzeniu, w wymiarze nieprzekraczającym 60 godzin dydaktycznych rocznie. Jeżeli praktyka wynika z programu kształcenia i nie jest osobno wynagradzana na podstawie dodatkowej umowy, trudno traktować ją tak samo jak zatrudnienie. Warto jednak sprawdzić regulamin szkoły doktorskiej, program kształcenia i dokumenty dotyczące wypłaty świadczeń.
Najbezpieczniejsze stanowisko jest następujące: doktorat i stypendium doktoranckie nie powinny być uznane za naruszenie art. 73 ust. 7 Karty Nauczyciela, jeżeli nauczyciel nie podejmuje dodatkowej odpłatnej pracy ani nie wykonuje innej działalności zarobkowej. Każdy przypadek trzeba jednak ocenić na podstawie dokumentów, bo nazwa świadczenia albo aktywności nie zawsze przesądza o jej rzeczywistym charakterze.
Zgodnie z art. 209 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce doktorant nieposiadający stopnia doktora otrzymuje stypendium doktoranckie. Jest to świadczenie ustawowe związane ze statusem doktoranta i odbywaniem kształcenia w szkole doktorskiej, a nie wynagrodzenie za pracę w rozumieniu prawa pracy.
Stypendium doktoranckie nie jest wypłatą za wykonywanie pracy podporządkowanej pracodawcy. Doktorant nie pozostaje z tego powodu w stosunku pracy, nie otrzymuje pensji pracowniczej i nie wykonuje obowiązków pracownika szkoły tylko dlatego, że pobiera stypendium. Celem świadczenia jest zapewnienie doktorantowi warunków do kształcenia i prowadzenia działalności naukowej.
Również podatkowe ujęcie stypendiów przemawia za ostrożnym odróżnianiem ich od wynagrodzenia. Stypendia i zapomogi, o których mowa w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, korzystają ze zwolnienia z podatku dochodowego na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 39 ustawy o PIT. Nie oznacza to samo przez się rozstrzygnięcia na gruncie Karty Nauczyciela, ale potwierdza, że ustawodawca traktuje takie świadczenie inaczej niż typowe wynagrodzenie za pracę.
W orzecznictwie dotyczącym pojęcia działalności zarobkowej podkreśla się, że o zarobkowym charakterze aktywności decyduje jej ukierunkowanie na osiągnięcie dochodu lub zarobku, a nie samo uzyskanie jakiegokolwiek świadczenia pieniężnego. Przy doktoracie głównym celem jest uzyskanie stopnia naukowego i prowadzenie badań, natomiast stypendium ma charakter pomocowy i ustawowy.
Dyrektor szkoły może odwołać nauczyciela z urlopu dla poratowania zdrowia, gdy stwierdzi, że nauczyciel podjął w tym czasie inny stosunek pracy albo inną działalność zarobkową. Samo pobieranie stypendium doktoranckiego nie powinno być wystarczające do takiej decyzji, ale ryzyko rośnie, gdy obok doktoratu pojawiają się dodatkowe elementy odpłatności.
W praktyce szczególnej ostrożności wymagają sytuacje, w których nauczyciel:
Nie każda aktywność naukowa jest więc bezpieczna w takim samym stopniu. Ocenie podlega nie tylko nazwa wypłacanego świadczenia, lecz także podstawa prawna wypłaty, obowiązki doktoranta, zakres czynności i to, czy świadczenie jest powiązane z pracą wykonywaną na rzecz konkretnego podmiotu.
Przed rozpoczęciem kształcenia w szkole doktorskiej warto zebrać dokumenty, które potwierdzają, że nauczyciel nie podejmuje zatrudnienia ani działalności zarobkowej. Mogą to być w szczególności: decyzja lub informacja o przyjęciu do szkoły doktorskiej, regulamin szkoły doktorskiej, program kształcenia, informacja o stypendium oraz dokument wskazujący podstawę jego wypłaty.
Jeżeli dyrektor szkoły pyta o charakter doktoratu, dobrze odpowiedzieć rzeczowo i pisemnie. W piśmie można wskazać, że nauczyciel nie zawarł umowy o pracę ani umowy cywilnoprawnej, a otrzymywane świadczenie jest stypendium doktoranckim wynikającym z ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Nie ma obowiązku zgadzania się z automatycznym utożsamieniem stypendium z wynagrodzeniem za pracę.
Jeżeli dyrektor mimo to rozważa odwołanie z urlopu, nauczyciel powinien poprosić o wskazanie konkretnych okoliczności, które mają świadczyć o działalności zarobkowej. Sama informacja o przyjęciu do szkoły doktorskiej i pobieraniu stypendium nie przesądza jeszcze o naruszeniu zakazu z art. 73 ust. 7 Karty Nauczyciela.
Najważniejsze jest ustalenie podstawy wypłaty. Jeżeli świadczenie wynika z art. 209 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce i przysługuje z tytułu statusu doktoranta, przemawia to za uznaniem, że nie jest ono wynagrodzeniem za pracę. Jeżeli natomiast wypłata jest związana z konkretną odpłatną usługą, dodatkowymi zajęciami, projektem albo umową, sprawa wymaga dokładniejszej analizy.
Nie należy też mieszać pojęć: "przychód", "stypendium", "wynagrodzenie" i "działalność zarobkowa". To, że nauczyciel otrzymuje środki pieniężne, nie wystarcza jeszcze do stwierdzenia naruszenia Karty Nauczyciela. Z drugiej strony samo nazwanie wypłaty stypendium nie zabezpiecza nauczyciela, jeżeli w rzeczywistości świadczenie jest ekwiwalentem za odpłatną pracę.
W razie sporu trzeba wykazać, że celem aktywności jest kształcenie i prowadzenie badań, a nie zarobkowe świadczenie pracy. Pomocne są dokumenty uczelni, korespondencja, regulamin stypendium, zaświadczenie o statusie doktoranta oraz brak odrębnych umów o odpłatne wykonywanie czynności.
Poniższe przykłady pokazują, kiedy doktorat i stypendium zwykle nie powinny naruszać zasad urlopu dla poratowania zdrowia, a kiedy sytuacja wymaga szczególnej ostrożności.
Pani Anna, nauczycielka biologii, przebywa na urlopie dla poratowania zdrowia. Została przyjęta do szkoły doktorskiej i otrzymuje stypendium doktoranckie na podstawie art. 209 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Nie podpisała z uczelnią żadnej dodatkowej umowy i nie prowadzi odpłatnych zajęć poza programem kształcenia. W takiej sytuacji samo stypendium nie powinno być uznane za wynagrodzenie za pracę ani za podstawę do odwołania jej z urlopu.
Pan Marek, nauczyciel matematyki, rozpoczął doktorat i oprócz stypendium otrzymał propozycję prowadzenia dodatkowych płatnych ćwiczeń na podstawie umowy zlecenia. Choć sam doktorat nie jest zatrudnieniem, podpisanie umowy zlecenia i odpłatne prowadzenie zajęć może zostać potraktowane jako działalność zarobkowa. Przed przyjęciem takiej propozycji powinien sprawdzić ryzyko naruszenia art. 73 ust. 7 Karty Nauczyciela.
Pani Katarzyna realizuje doktorat z literaturoznawstwa. Program szkoły doktorskiej przewiduje praktyki dydaktyczne polegające na uczestniczeniu w prowadzeniu zajęć, bez odrębnego wynagrodzenia i bez zawierania umowy o pracę. Jeżeli praktyki są elementem programu kształcenia, a jedynym świadczeniem pieniężnym pozostaje ustawowe stypendium doktoranckie, argumenty za uznaniem takiej aktywności za działalność zarobkową są znacznie słabsze.
Tak, co do zasady może, ponieważ rozpoczęcie kształcenia w szkole doktorskiej nie jest samo w sobie nawiązaniem stosunku pracy. Trzeba jednak uważać, aby równolegle nie podjąć odpłatnej pracy albo innej działalności zarobkowej.
Ustawowe stypendium doktoranckie nie jest wynagrodzeniem za pracę w rozumieniu prawa pracy. Jest świadczeniem związanym ze statusem doktoranta i kształceniem w szkole doktorskiej.
Sama informacja o pobieraniu stypendium doktoranckiego nie powinna wystarczać do odwołania nauczyciela z urlopu. Dyrektor powinien ustalić, czy nauczyciel rzeczywiście podjął stosunek pracy albo inną działalność zarobkową.
To zależy od podstawy prowadzenia zajęć. Jeżeli są to praktyki przewidziane programem szkoły doktorskiej i nie są osobno wynagradzane, ryzyko jest mniejsze. Jeżeli nauczyciel podpisuje odrębną odpłatną umowę, może to zostać potraktowane jako działalność zarobkowa.
Przepisy nie przewidują osobnej, ogólnej procedury zgłaszania doktoratu, ale w razie pytań dyrektora warto przedstawić dokumenty potwierdzające, że nauczyciel nie podejmuje zatrudnienia ani odpłatnej działalności. Pisemne wyjaśnienia ograniczają ryzyko nieporozumień.
Należy poprosić o wskazanie podstawy prawnej i konkretnych okoliczności, które mają świadczyć o zarobkowaniu. W odpowiedzi warto wykazać, że świadczenie jest ustawowym stypendium doktoranckim, a nauczyciel nie zawarł dodatkowej odpłatnej umowy.
Nauczyciel przebywający na urlopie dla poratowania zdrowia musi przestrzegać zakazu podejmowania stosunku pracy i innej działalności zarobkowej. Zakaz ten nie powinien być jednak rozumiany jako automatyczny zakaz kształcenia w szkole doktorskiej. Stypendium doktoranckie wypłacane na podstawie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ma charakter świadczenia związanego ze statusem doktoranta, a nie pensji za pracę.
Najważniejsze jest oddzielenie samego doktoratu i stypendium od dodatkowych odpłatnych aktywności. Jeżeli nauczyciel nie podpisuje dodatkowej umowy, nie prowadzi odpłatnych zajęć poza programem kształcenia i nie wykonuje usług zarobkowych, argumenty za odwołaniem go z urlopu są słabe. Jeżeli jednak pojawia się odrębne wynagrodzenie za konkretne czynności, sprawa wymaga indywidualnej analizy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela, w szczególności art. 73 ust. 7 - Dz.U. 2026 poz. 515
2. Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, w szczególności art. 201 i art. 209 - Dz.U. 2024 poz. 1571
3. Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, w szczególności art. 21 ust. 1 pkt 39 - Dz.U. 2026 poz. 592
4. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 6 marca 2018 r., sygn. akt III AUa 762/17 - dotyczący rozumienia zarobkowego charakteru działalności.
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marta Handzlik
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy . Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej....
>> więcej informacji