• Stan prawny na: 2026-07-17
Pracodawca może przetwarzać informacje o zajęciu wynagrodzenia i przekazywać je wyłącznie osobom, które muszą je znać, aby wykonać obowiązki wobec komornika. Rozgłaszanie tych danych współpracownikom, zwłaszcza w celu ośmieszenia pracownika, może naruszać RODO, godność i inne dobra osobiste.
Wyjaśniamy, jakie roszczenia przysługują pracownikowi, kiedy można złożyć skargę do Prezesa UODO i jakie dowody warto zabezpieczyć.

Tak. Po otrzymaniu zajęcia wynagrodzenia pracodawca ma ustawowe obowiązki wynikające z art. 881 i 882 Kodeksu postępowania cywilnego. Musi między innymi dokonywać potrąceń w granicach określonych prawem, przekazywać zajęte kwoty zgodnie z wezwaniem oraz udzielić komornikowi wymaganych informacji o wynagrodzeniu i ewentualnych przeszkodach w realizacji zajęcia.
Podstawą przetwarzania danych jest w takim przypadku wykonanie obowiązku prawnego ciążącego na pracodawcy, czyli art. 6 ust. 1 lit. c RODO w związku z przepisami postępowania egzekucyjnego. Dostęp do informacji mogą mieć osoby faktycznie obsługujące płace, kadry, księgowość lub korespondencję z komornikiem, o ile są do tego upoważnione i potrzebują danych do wykonania swoich zadań. Uzupełniająco pomocne może być również omówienie: Zajęcie wierzytelności z umowy zlecenia i pensji.
Nie oznacza to jednak prawa do informowania całego zespołu, omawiania wysokości potrąceń podczas zebrań ani komentowania przyczyn zadłużenia. Zakres dostępu powinien być ograniczony do zasady wiedzy koniecznej.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Informacja, że wobec pracownika prowadzona jest egzekucja z wynagrodzenia, a także dane o wierzycielu, rodzaju należności i wysokości potrąceń, stanowią dane osobowe. Co do zasady nie są one szczególną kategorią danych z art. 9 RODO, ale dotyczą sytuacji majątkowej i prawnej pracownika, dlatego ich ujawnienie może wywołać dotkliwe skutki reputacyjne i osobiste.
Przekazanie takich informacji osobom, które nie potrzebują ich do wykonywania obowiązków, może naruszać art. 5 ust. 1 RODO, w szczególności zasadę zgodności z prawem i ograniczenia celu, minimalizacji danych oraz integralności i poufności. Może też stanowić naruszenie ochrony danych osobowych, czyli incydent polegający na nieuprawnionym ujawnieniu danych lub dostępie do nich.
Administrator danych, którym najczęściej jest pracodawca, powinien udokumentować incydent i ocenić ryzyko dla praw lub wolności pracownika. Jeżeli naruszenie może powodować takie ryzyko, pracodawca powinien zgłosić je Prezesowi UODO bez zbędnej zwłoki, w miarę możliwości nie później niż w ciągu 72 godzin od stwierdzenia naruszenia. Gdy ryzyko jest wysokie, konieczne może być także zawiadomienie pracownika. Obowiązki te obciążają administratora, a nie poszkodowanego pracownika.
Zobacz również: podstawowe zasady dotyczące wynagrodzenia za pracę i potrąceń.
Art. 111 Kodeksu pracy nakazuje pracodawcy szanować godność i inne dobra osobiste pracownika. Ochronę uzupełniają art. 23, 24 i 448 Kodeksu cywilnego. Do chronionych wartości należą między innymi godność, cześć, dobre imię i prywatność. Katalog z art. 23 Kodeksu cywilnego jest otwarty.
Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lipca 1993 r., sygn. akt I PZP 28/93, podkreślił, że ocena dóbr osobistych zależy od warunków społecznych i cywilizacyjnych. W praktyce ochroną objęte są także informacje o wynagrodzeniu oraz okolicznościach wpływających na jego wysokość, w tym zajęciu komorniczym.
Szczególnie poważne może być celowe rozpowszechnianie informacji w celu ośmieszenia pracownika. W takim przypadku znaczenie ma nie tylko sam fakt ujawnienia danych, lecz także forma wypowiedzi, liczba odbiorców, powtarzalność zachowania i jego skutki dla pracownika. Pracownik powinien wykazać, jakie dobro zostało naruszone i na czym polegało naruszenie. Pracodawca może natomiast próbować wykazać, że jego działanie nie było bezprawne, zgodnie z zasadą opisaną między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2004 r., sygn. akt V CK 609/03.
Jednorazowe ujawnienie informacji nie musi spełniać ustawowych przesłanek mobbingu, który wymaga uporczywego i długotrwałego nękania lub zastraszania. Może jednak niezależnie stanowić naruszenie dóbr osobistych i przepisów o ochronie danych. Gdy ośmieszanie powtarza się, warto sprawdzić także zasady dochodzenia roszczeń za mobbing w pracy.
Jeżeli informacje rozpowszechniał konkretny przełożony, może on ponieść konsekwencje pracownicze lub organizacyjne, a zależnie od treści roszczenia także osobistą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych. Odpowiedzialność pracodawcy jako administratora danych i podmiotu organizującego pracę jest odrębną kwestią. Prezes UODO bada przede wszystkim obowiązki administratora, dlatego ewentualna kara administracyjna nie jest automatycznie nakładana na przełożonego, który wypowiedział słowa.
Na podstawie art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego można żądać zaniechania naruszeń i czynności potrzebnych do usunięcia ich skutków. Art. 448 Kodeksu cywilnego pozwala żądać odpowiedniej sumy pieniężnej za krzywdę albo zapłaty na wskazany cel społeczny. Jeżeli powstała szkoda majątkowa, art. 24 § 2 odsyła do zasad ogólnych dotyczących jej naprawienia.
Niezależnie od ochrony dóbr osobistych art. 82 RODO przewiduje prawo do odszkodowania za szkodę majątkową lub niemajątkową spowodowaną naruszeniem rozporządzenia. Samo stwierdzenie naruszenia RODO nie daje automatycznie prawa do zapłaty. Trzeba wykazać szkodę lub krzywdę oraz związek przyczynowy z naruszeniem. Nie obowiązuje jednak minimalny próg powagi szkody; także lęk, utrata kontroli nad danymi, upokorzenie lub szkoda dla reputacji mogą być istotne, jeżeli zostaną realnie wykazane.
Na wysokość świadczenia mogą wpływać między innymi zakres ujawnionych informacji, liczba odbiorców, celowe działanie przełożonego, publiczne szydzenie, czas trwania naruszenia, reakcja pracodawcy oraz rzeczywiste skutki dla życia zawodowego i prywatnego pracownika.
Nie jest bezprawne samo przekazanie danych osobom, które muszą je znać, aby prawidłowo wykonać zajęcie wynagrodzenia. Dotyczy to w szczególności upoważnionego pracownika kadr lub płac, osoby prowadzącej księgowość oraz zewnętrznego biura rachunkowego działającego na odpowiedniej podstawie i z zachowaniem poufności. Pracodawca może też przekazać dane komornikowi lub wierzycielowi w zakresie wymaganym przepisami i treścią zajęcia.
O legalności decydują cel, niezbędność i zakres ujawnienia. Nawet osoba upoważniona nie może wykorzystywać poznanych informacji do plotek, żartów ani przekazywania ich kolejnym pracownikom.
Poniższe sytuacje pokazują różnicę między prawidłową obsługą zajęcia a bezprawnym rozpowszechnianiem informacji.
Pracownica działu płac otrzymała pismo komornika i przekazała niezbędne dane kierownikowi księgowości, który zatwierdza przelewy. Obie osoby były upoważnione do przetwarzania danych, a informacje nie wyszły poza ten krąg. Takie działanie co do zasady służy wykonaniu obowiązku prawnego i nie narusza prywatności pracownika.
Kierownik podczas odprawy powiedział, że jeden z pracowników ma zajęcie komornicze, podał wysokość potrącenia i zażartował z jego sytuacji finansowej. Informacja nie była potrzebna uczestnikom zebrania. Pracownik może żądać przeprosin i zaprzestania naruszeń, złożyć skargę do Prezesa UODO oraz rozważyć roszczenie pieniężne, jeżeli wykaże krzywdę lub szkodę.
Pracownik odkrył, że wiadomość z dokumentem o zajęciu wynagrodzenia omyłkowo wysłano na ogólną skrzynkę dostępną dla kilkunastu osób. Pracodawca powinien ograniczyć dostęp, ustalić odbiorców, udokumentować incydent i ocenić ryzyko. Zignorowanie zdarzenia bez analizy może stanowić odrębne naruszenie obowiązków administratora.
Tylko wtedy, gdy kierownik rzeczywiście uczestniczy w wykonaniu obowiązków związanych z zajęciem i potrzebuje tych danych. Sama zależność służbowa nie daje automatycznego prawa dostępu.
W języku potocznym jest to informacja bardzo wrażliwa, ale co do zasady nie należy do szczególnych kategorii danych wymienionych w art. 9 RODO. Nadal jest chronioną daną osobową dotyczącą sytuacji majątkowej i prawnej.
Zwykle nie, ponieważ mobbing wymaga uporczywości i długotrwałości. Jednorazowe zachowanie może jednak naruszać godność, prywatność, dobre imię i przepisy o ochronie danych.
Tak, jeżeli pracownik wykaże krzywdę niemajątkową, na przykład upokorzenie, stres, utratę reputacji lub realną utratę kontroli nad danymi. Sama nieprawidłowość bez wykazanych skutków nie gwarantuje świadczenia pieniężnego.
Obowiązek oceny i ewentualnego zgłoszenia naruszenia ciąży na administratorze, czyli najczęściej pracodawcy. Pracownik może niezależnie złożyć skargę do Prezesa UODO, jeżeli uważa, że jego dane przetwarzano niezgodnie z prawem.
Pracodawca ma prawo i obowiązek obsłużyć zajęcie komornicze wynagrodzenia, ale powinien ograniczyć dostęp do informacji do osób rzeczywiście zaangażowanych w ten proces. Rozgłaszanie danych o zadłużeniu, potrąceniach lub wierzycielach osobom postronnym może naruszać RODO oraz dobra osobiste pracownika. Publiczne szydzenie dodatkowo zwiększa wagę naruszenia. Pracownik powinien zabezpieczyć dowody, wezwać pracodawcę do działania, a w zależności od okoliczności rozważyć skargę do Prezesa UODO i roszczenia sądowe.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy, w szczególności art. 111 - tekst aktu w ISAP.
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, w szczególności art. 23, 24 i 448 - tekst aktu w ISAP.
3. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego, w szczególności art. 881 i 882 - tekst jednolity ogłoszony w 2026 r..
4. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679, w szczególności art. 5, 6, 32-34 i 82 - tekst RODO w EUR-Lex.
5. Urząd Ochrony Danych Osobowych, wyjaśnienia dotyczące udostępniania danych komornikowi - stanowisko UODO.
6. Urząd Ochrony Danych Osobowych, informacje o składaniu skargi - skarga do Prezesa UODO.
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Dorota Kriger
Absolwentka kierunku bankowość w Studium Finansów pod patronatem WSB w Poznaniu, licencjat Wydziału Ekonomicznego Akademii Ekonomicznej w Poznaniu w specjalności ekonomika pracy i zarządzanie kadrami. Od 1999 r. zatrudniona na stanowisku specjalisty do spraw administracji i zamówień...
>> więcej informacji