• Stan prawny na: 2026-05-30
Ogłoszenie upadłości pracodawcy nie rozwiązuje automatycznie umowy o pracę. Umowa trwa nadal, dopóki nie zostanie rozwiązana przez pracodawcę albo syndyka, przez pracownika, za porozumieniem stron albo w trybie natychmiastowym z winy pracodawcy.
Pracownik z ponad 3-letnim stażem ma co do zasady 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Skrócenie go do 1 miesiąca z odszkodowaniem jest możliwe tylko w określonych przypadkach, a brak wypłaty wynagrodzenia może uzasadniać rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia.

Nie. Ogłoszenie upadłości pracodawcy nie powoduje samo przez się rozwiązania umów o pracę. Pracownik nadal pozostaje zatrudniony, a jego prawa i obowiązki wynikające z umowy oraz Kodeksu pracy trwają do czasu prawidłowego zakończenia stosunku pracy.
Po ogłoszeniu upadłości czynności po stronie pracodawcy zwykle wykonuje syndyk. To on może zdecydować, czy zakład pracy będzie jeszcze funkcjonował, czy pracownicy mają dalej świadczyć pracę, czy zostaną zwolnieni z obowiązku jej wykonywania, a także czy i kiedy zostaną złożone wypowiedzenia.
Pracownik nie powinien zakładać, że skoro sąd ogłosił upadłość firmy, może po prostu przestać przychodzić do pracy. Dopóki stosunek pracy trwa i pracownik nie został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, nieusprawiedliwiona nieobecność może wywołać negatywne konsekwencje pracownicze. W podobnym kontekście warto sprawdzić także omówienie: Niepłacący pracodawca a upadłość firmy.
Przy umowie o pracę na czas nieokreślony okres wypowiedzenia zależy od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy. Jeżeli pracownik jest zatrudniony co najmniej 3 lata, okres wypowiedzenia wynosi 3 miesiące. Dotyczy to również pracownika, który przepracował w firmie ponad 10 lat.
Jeżeli zwykłe wypowiedzenie składa pracownik, to zasadniczo obowiązuje go pełny okres wypowiedzenia. Samo ogłoszenie upadłości pracodawcy nie skraca automatycznie wypowiedzenia składanego przez pracownika.
Strony mogą po złożeniu wypowiedzenia uzgodnić wcześniejszy termin rozwiązania umowy. Takie porozumienie skraca faktyczny czas zatrudnienia, ale nie oznacza automatycznie prawa do wynagrodzenia lub odszkodowania za niewykorzystaną część okresu wypowiedzenia.
Szczególna zasada skrócenia wypowiedzenia wynika z art. 361 Kodeksu pracy. Jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę na czas nieokreślony albo określony następuje z powodu ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, pracodawca może skrócić 3-miesięczny okres wypowiedzenia najwyżej do 1 miesiąca.
W takim przypadku pracownikowi przysługuje odszkodowanie za pozostałą część okresu wypowiedzenia. Jeżeli więc syndyk skróci 3-miesięczne wypowiedzenie do 1 miesiąca, pracownik powinien otrzymać odszkodowanie za 2 pozostałe miesiące. Okres, za który przysługuje odszkodowanie, wlicza się pracownikowi pozostającemu w tym czasie bez pracy do okresu zatrudnienia.
Istotne jest to, że uprawnienie do jednostronnego skrócenia okresu wypowiedzenia z odszkodowaniem przysługuje pracodawcy, a w upadłości najczęściej syndykowi. Pracownik, który sam składa zwykłe wypowiedzenie, nie może jednostronnie skrócić go do 1 miesiąca i jednocześnie żądać odszkodowania za pozostałą część wypowiedzenia.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Odprawa pieniężna może przysługiwać, jeżeli pracodawca zatrudnia co najmniej 20 pracowników i dochodzi do rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika. Upadłość, likwidacja zakładu pracy albo redukcja zatrudnienia mogą być takimi przyczynami.
Wysokość odprawy zależy od stażu pracy u danego pracodawcy i wynosi:
Odprawa nie może przekroczyć 15-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy. W 2026 r., przy minimalnym wynagrodzeniu 4806 zł brutto, limit odprawy wynosi 72 090 zł.
Jeżeli to pracownik składa zwykłe wypowiedzenie wyłącznie dlatego, że chce odejść z upadającej firmy, prawo do odprawy co do zasady nie powstaje. Inaczej może być przy rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, jeżeli spełnione są dodatkowe warunki opisane niżej.
Terminowa i prawidłowa wypłata wynagrodzenia jest jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy. Jeżeli pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia albo wypłaca je tylko częściowo, pracownik może rozważyć rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11 Kodeksu pracy.
Ten wątek ma osobne, bardziej szczegółowe omówienie: brak wypłaty wynagrodzenia a rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia.
Tak, ale nie w każdej sytuacji. Sąd Najwyższy w uchwale z 2 lipca 2015 r., sygn. III PZP 4/15, przyjął, że rozwiązanie umowy przez pracownika na podstawie art. 55 § 11 Kodeksu pracy może uprawniać do odprawy z ustawy o zwolnieniach grupowych, jeżeli przyczyny niedotyczące pracownika stanowiły wyłączny powód rozwiązania stosunku pracy.
W praktyce oznacza to, że pracownik może dochodzić zarówno odszkodowania z Kodeksu pracy, jak i odprawy, jeżeli pracodawca spełnia warunek zatrudniania co najmniej 20 pracowników, a przyczyna rozwiązania umowy leży po stronie pracodawcy, np. trwała niewypłacalność i brak wypłaty wynagrodzenia. Nie jest to jednak świadczenie automatyczne; w razie sporu pracownik musi wykazać podstawy swojego roszczenia.
Po ogłoszeniu upadłości pracodawcy warto jak najszybciej ustalić, kto pełni funkcję syndyka i w jaki sposób pracownicy mają zgłaszać swoje roszczenia. Należy zachować umowę o pracę, aneksy, paski płacowe, potwierdzenia przelewów, korespondencję z pracodawcą, świadectwo pracy oraz dokumenty potwierdzające zaległości.
Niezaspokojone roszczenia pracownicze mogą być dochodzone w postępowaniu upadłościowym, a w określonym zakresie także z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Z Funduszu mogą być zaspokajane m.in. należności główne z tytułu wynagrodzenia za pracę, ekwiwalentu za urlop, odprawy pieniężnej i niektórych odszkodowań, o ile spełnione są ustawowe warunki.
Jeżeli pracownik nie ma pewności, czy jego roszczenie zostało ujęte przez syndyka albo czy może złożyć indywidualny wniosek do właściwego wojewódzkiego urzędu pracy, powinien zweryfikować to bezpośrednio u syndyka lub w urzędzie obsługującym FGŚP.
Jeżeli pracownik decyduje się na rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, pismo powinno być konkretne. Warto wskazać:
Dla celów dowodowych najlepiej doręczyć pismo w sposób pozwalający potwierdzić datę odbioru, np. osobiście za pokwitowaniem, przesyłką poleconą albo innym udokumentowanym kanałem komunikacji akceptowanym w danej firmie.
Poniższe sytuacje pokazują, jak różne mogą być skutki prawne upadłości pracodawcy, wypowiedzenia i braku wypłaty wynagrodzenia.
Pracownik był zatrudniony 12 lat na czas nieokreślony. Po ogłoszeniu upadłości syndyk wypowiedział mu umowę i wskazał, że z powodu upadłości skraca 3-miesięczny okres wypowiedzenia do 1 miesiąca. W takim przypadku pracownik powinien otrzymać wynagrodzenie za miesiąc wypowiedzenia oraz odszkodowanie za pozostałe 2 miesiące.
Pracownica sama złożyła zwykłe wypowiedzenie, ponieważ obawiała się dalszej pracy w upadającej firmie. Pracodawca nie wypowiedział jej umowy, a wynagrodzenie było wypłacane terminowo. W tej sytuacji zasadniczo nie powstaje prawo do odprawy z ustawy o zwolnieniach grupowych, ponieważ to pracownica rozwiązała umowę w zwykłym trybie.
Pracownik nie otrzymał wynagrodzenia za ostatni miesiąc, mimo że termin wypłaty minął, a syndyk nie wskazał realnej daty zapłaty. Pracownik złożył pisemne oświadczenie o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracodawcy. Może dochodzić odszkodowania za okres wypowiedzenia, a jeżeli spełnione są warunki ustawy o zwolnieniach grupowych, także odprawy.
Przy podobnych problemach pomocne może być też omówienie: Syndyk nie wypłacił wynagrodzenia.
Nie samo ogłoszenie upadłości jest podstawą natychmiastowego odejścia, lecz konkretne naruszenie obowiązków przez pracodawcę, np. ciężkie i zawinione niewypłacenie wynagrodzenia. Jeżeli nie ma takiej podstawy, obowiązuje zwykły okres wypowiedzenia albo porozumienie stron.
Nie. Jednostronne skrócenie do 1 miesiąca z odszkodowaniem dotyczy sytuacji, w której to pracodawca albo syndyk wypowiada umowę z powodu upadłości, likwidacji albo innych przyczyn niedotyczących pracownika. Pracownik nie może sam narzucić takiego skrócenia.
Co do zasady nie. Odprawa jest związana z rozwiązaniem stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika w warunkach określonych w ustawie. Wyjątkiem może być rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, jeżeli przyczyny leżące po stronie pracodawcy były wyłącznym powodem zakończenia zatrudnienia.
Może wystarczyć, zwłaszcza gdy zaległość jest istotna i termin wypłaty minął. Każdą sprawę trzeba jednak ocenić indywidualnie. Znaczenie ma skala naruszenia, długość opóźnienia, zachowanie pracodawcy i to, czy pracownik potrafi wykazać faktyczną zaległość.
Nie. Pracownik może dochodzić zaległych świadczeń w postępowaniu upadłościowym, a część należności może zostać zaspokojona z FGŚP. Trzeba jednak pilnować dokumentów, kontaktu z syndykiem i warunków formalnych właściwych dla danego roszczenia.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marta Handzlik
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy . Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej....
>> więcej informacji