• Stan prawny na: 2026-06-08
Zleceniobiorca nie odpowiada automatycznie za każdą stratę powstałą w sklepie. Zleceniodawca musi wykazać podstawę odpowiedzialności, wysokość szkody, winę oraz związek między zachowaniem zleceniobiorcy a stratą.
Jeżeli sklep został okradziony przez sprawców zewnętrznych, samo niezamknięcie sejfu nie zawsze wystarczy do obciążenia całej kwoty. Kluczowe są procedury, zakres obowiązków, dostęp innych osób i dowody.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
Osoba wykonująca pracę na podstawie umowy-zlecenia nie jest, co do zasady, pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy. Oznacza to, że jej odpowiedzialność za szkodę ocenia się przede wszystkim według Kodeksu cywilnego oraz treści zawartej umowy. Nie oznacza to jednak, że zleceniodawca może jednostronnie obciążyć zleceniobiorcę dowolną kwotą.
Jeżeli zleceniodawca twierdzi, że zleceniobiorca ma zapłacić za skradzione pieniądze, powinien wykazać podstawę prawną roszczenia. W praktyce może próbować powołać się na odpowiedzialność deliktową, czyli za czyn niedozwolony, albo na odpowiedzialność kontraktową za nienależyte wykonanie umowy. W obu wariantach samo twierdzenie, że na monitoringu widać niezamknięcie sejfu, nie przesądza jeszcze o obowiązku zapłaty całej kwoty.
Znaczenie ma przede wszystkim to, jakie obowiązki faktycznie powierzono zleceniobiorcy, czy istniała pisemna procedura zamykania sejfu, kto miał dostęp do pieniędzy, kto nadzorował zmianę, czy na miejscu była kierowniczka oraz czy kradzież była możliwa także z innych przyczyn, na przykład z powodu wadliwych zabezpieczeń.
Osobną kwestią może być dopuszczalność wykonywania czynności w niedzielę objętą ograniczeniem handlu. Zależy to od rodzaju placówki, charakteru czynności i ewentualnych ustawowych wyjątków. Sam fakt wpisania zleceniobiorcy do grafiku w taką niedzielę nie przesądza jednak automatycznie o odpowiedzialności za późniejszą kradzież.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ?Wycena zwykle w ciągu 1 godziny - Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Podstawową zasadę odpowiedzialności odszkodowawczej wyraża art. 415 Kodeksu cywilnego: kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Odpowiedzialność nie wynika więc z samego faktu powstania straty, lecz z zawinionego zachowania osoby, której przypisuje się szkodę.
Znaczenie ma także art. 361 Kodeksu cywilnego. Odszkodowanie obejmuje tylko normalne następstwa działania albo zaniechania, z którego szkoda wynikła. Jeżeli pomiędzy zachowaniem zleceniobiorcy a szkodą nie ma adekwatnego związku przyczynowego, roszczenie może być bezzasadne albo zawyżone.
W sprawie dotyczącej niezamkniętego sejfu zleceniodawca musiałby zatem wykazać nie tylko to, że sejf nie został zamknięty, ale również to, że właśnie to zaniechanie doprowadziło do utraty konkretnej kwoty. Jeżeli sklep został napadnięty, a sprawcy mogli sforsować zabezpieczenia, ukraść klucze, znać kod lub skorzystać z innych zaniedbań organizacyjnych, związek przyczynowy może być sporny.
W sporze o odszkodowanie to osoba żądająca zapłaty powinna udowodnić fakty, z których wywodzi skutki prawne. W praktyce zleceniodawca powinien wykazać między innymi:
Monitoring może być ważnym dowodem, ale zwykle nie odpowiada na wszystkie pytania. Nagranie może potwierdzać określone zachowanie, lecz nie zawsze przesądza o zakresie obowiązków, winie, przyczynach włamania i pełnej wysokości szkody.
Obciążenie całą kwotą jest możliwe tylko wtedy, gdy zleceniodawca wykaże wszystkie przesłanki odpowiedzialności i udowodni wysokość szkody. Sama wysokość straty podana w wezwaniu do zapłaty nie jest jeszcze dowodem. Warto żądać dokumentów kasowych, raportów rozliczeniowych, protokołów, zgłoszenia szkody do ubezpieczyciela i informacji, jaka część kwoty została lub może zostać odzyskana.
Jeżeli na zmianie była kierowniczka albo inna osoba odpowiedzialna za zamknięcie sklepu, nadzór nad gotówką lub kontrolę zabezpieczeń, może to mieć istotne znaczenie. Odpowiedzialność nie powinna być przypisywana automatycznie jednej osobie tylko dlatego, że była ostatnią osobą widoczną przy sejfie.
Znaczenie może mieć również przyczynienie się zleceniodawcy do szkody. Jeżeli w sklepie nie było jasnych procedur, sejf był źle zabezpieczony, dostęp do kluczy miało wiele osób, a gotówka była przechowywana w nadmiernej wysokości, roszczenie wobec zleceniobiorcy może zostać skutecznie zakwestionowane.
Nie warto ignorować wezwania, ale nie należy też pochopnie uznawać długu. Najbezpieczniej odpowiedzieć pisemnie, że kwestionuje się roszczenie co do zasady i co do wysokości, a przed zajęciem ostatecznego stanowiska żąda się przedstawienia dowodów.
W odpowiedzi można wskazać, że:
Jeżeli zleceniodawca kieruje groźby, naciska na podpisanie ugody albo potrąca pieniądze bez podstawy, warto zachować wiadomości, nagrania rozmów, listy obecności, grafik, umowę i wszelką korespondencję. Te materiały mogą być przydatne, jeżeli sprawa trafi do sądu.
W odpowiedzi na pozew należy odnieść się do każdego twierdzenia zleceniodawcy. Kluczowe jest zakwestionowanie podstawy odpowiedzialności, wysokości szkody i związku przyczynowego. Warto podnieść, że bezpośrednim sprawcą szkody był złodziej, a zleceniodawca powinien wykazać, dlaczego odpowiedzialność za całą stratę ma ponieść zleceniobiorca.
Przydatne mogą być wnioski dowodowe o przedstawienie pełnego monitoringu, dokumentów kasowych, protokołu zgłoszenia szkody, korespondencji z ubezpieczycielem, procedur zamknięcia sklepu oraz danych osób, które miały dostęp do sejfu. Jeżeli była obecna kierowniczka, można wnosić o jej przesłuchanie oraz o przesłuchanie innych osób pracujących w sklepie.
Nie należy zakładać, że pozew oznacza przegraną. W sprawach odszkodowawczych sąd ocenia dowody, a nie same twierdzenia właściciela sklepu. Jeżeli roszczenie opiera się wyłącznie na fragmencie nagrania i pomija organizację pracy, dostęp innych osób oraz działanie sprawców kradzieży, obrona może być skuteczna.
Poniższe przykłady pokazują, kiedy roszczenie zleceniodawcy może być sporne i jakie okoliczności mają znaczenie przy ocenie odpowiedzialności zleceniobiorcy.
Zleceniobiorczyni kończy zmianę w sklepie i odkłada klucze do sejfu w miejscu wskazanym przez kierownika. W nocy dochodzi do włamania, a złodzieje zabierają gotówkę. Właściciel żąda od niej całej kwoty, ale okazuje się, że dostęp do kluczy miało kilka osób, nie prowadzono ewidencji pobrań, a procedura zamknięcia sejfu nie była podpisana przez zleceniobiorców. W takiej sytuacji przypisanie jednej osobie pełnej odpowiedzialności może być bardzo trudne.
Zleceniobiorca zamyka sklep razem z kierownikiem zmiany. Kierownik potwierdza zamknięcie lokalu, ale nie sprawdza sejfu, chociaż zgodnie z praktyką to on odpowiadał za gotówkę. Po kradzieży właściciel żąda zapłaty tylko od zleceniobiorcy. W obronie można wskazywać, że organizacja pracy i nadzór należały do osoby zarządzającej zmianą, a odpowiedzialność nie może wynikać wyłącznie z faktu obecności przy zamknięciu sklepu.
Właściciel sklepu twierdzi, że w sejfie było 22 tys. zł, ale nie przedstawia raportu kasowego ani potwierdzenia utargu. Ubezpieczyciel odmawia wypłaty z powodu niejasności w dokumentacji. Zleceniobiorca może kwestionować nie tylko swoją winę, lecz także samą wysokość szkody, ponieważ to zleceniodawca powinien udowodnić, ile pieniędzy rzeczywiście utracono.
Nie. Przy umowie-zleceniu odpowiedzialność wynika przede wszystkim z Kodeksu cywilnego i z umowy. Nie stosuje się automatycznie pracowniczych limitów odpowiedzialności, ale zleceniodawca nadal musi udowodnić winę, szkodę i związek przyczynowy.
Nie zawsze. Monitoring może potwierdzać określone zachowanie, na przykład niezamknięcie sejfu, ale zleceniodawca musi jeszcze wykazać, że to zachowanie było zawinione i doprowadziło do konkretnej straty.
Nie należy płacić tylko dlatego, że zleceniodawca wysłał wezwanie. Warto odpowiedzieć pisemnie, zakwestionować roszczenie i zażądać dowodów. Zapłata albo podpisanie ugody bez analizy może utrudnić późniejszą obronę.
Należy zabezpieczyć umowę, grafik, wiadomości, regulaminy, dane świadków i informacje o przebiegu zmiany. Jeżeli przyjdzie pozew, trzeba odpowiedzieć w terminie wskazanym przez sąd i zgłosić własne twierdzenia oraz dowody.
Nie. Odmowa wypłaty z ubezpieczenia nie przenosi automatycznie odpowiedzialności na zleceniobiorcę. Zleceniodawca nadal musi udowodnić wszystkie przesłanki roszczenia wobec konkretnej osoby.
Zleceniobiorca może odpowiadać za szkodę w sklepie, ale nie na zasadzie automatycznego przerzucenia straty. W sprawie kradzieży pieniędzy z sejfu trzeba ustalić, kto miał obowiązek zabezpieczenia gotówki, jakie były procedury, kto miał dostęp do sejfu i czy szkoda rzeczywiście pozostaje normalnym następstwem zachowania zleceniobiorcy.
Najważniejsze jest nieuznawanie długu bez analizy dokumentów. Jeżeli zleceniodawca żąda zapłaty, powinien przedstawić dowody, a w razie pozwu wykazać swoje twierdzenia przed sądem.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ?
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik i kodeksy.