• Stan prawny na: 2026-06-09
Agresja werbalna, zastraszanie, pomówienia lub celowe izolowanie pracownika mogą stanowić mobbing, jeżeli tworzą uporczywy i długotrwały mechanizm nękania albo zastraszania. Nie przesądza o tym sama częstotliwość incydentów, lecz całokształt zachowań, ich skutki oraz dowody.
Z artykułu dowiesz się, jak dokumentować działania przełożonego, kiedy można żądać zadośćuczynienia lub odszkodowania, gdzie zgłosić mobbing i na co uważać przed skierowaniem sprawy do sądu pracy.

Podstawę prawną stanowią przede wszystkim przepisy Kodeksu pracy, w szczególności art. 943, oraz ogólna zasada ciężaru dowodu z art. 6 Kodeksu cywilnego. Stan prawny aktualny na 9 czerwca 2026 r.
Tak, agresja przełożonego może być elementem mobbingu, jeżeli nie jest pojedynczym konfliktem lub incydentalną niestosowną wypowiedzią, lecz częścią powtarzalnego schematu zachowań wymierzonych w pracownika. Chodzi zwłaszcza o działania prowadzące do poniżenia, ośmieszenia, izolowania, wywołania zaniżonej oceny przydatności zawodowej albo wyeliminowania pracownika z zespołu.
Zgodnie z art. 943 § 2 Kodeksu pracy mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika albo skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie albo ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
Nie każda ostra rozmowa, krytyka pracy czy polecenie służbowe jest mobbingiem. Pracodawca i przełożony mogą kontrolować pracę, egzekwować obowiązki oraz oceniać efekty pracy. Granica zostaje przekroczona wtedy, gdy działania tracą rzeczowy, organizacyjny charakter i stają się nękaniem, zastraszaniem, poniżaniem lub celowym podważaniem pozycji pracownika.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Charakterystyczną cechą mobbingu jest uporczywość i długotrwałość. Przy ocenie pomocna jest ustawowa definicja mobbingu, ale sama definicja nie wskazuje, ile dokładnie tygodni lub miesięcy musi trwać nękanie.
Nie można więc automatycznie przyjąć, że zachowania występujące raz na dwa tygodnie nie są mobbingiem. Jeżeli incydenty są zaplanowane, powtarzalne, mają podobny kierunek i powodują u pracownika narastające skutki psychiczne lub zawodowe, mogą tworzyć ciąg zachowań mobbingowych. Istotne jest to, czy z perspektywy całego okresu zatrudnienia widać stały mechanizm nękania albo zastraszania.
Sąd Najwyższy w wyroku z 17 stycznia 2007 r., sygn. I PK 176/06, wskazał, że długotrwałość nękania lub zastraszania musi być oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. Nie ma zatem sztywnego okresu, po którym zachowanie automatycznie staje się mobbingiem. Znaczenie mają między innymi intensywność, powtarzalność, cel działań i skutki dla pracownika.
Najważniejsze jest systematyczne dokumentowanie zdarzeń. Pracownik powinien prowadzić chronologiczny opis sytuacji, najlepiej z datą, godziną, miejscem, nazwiskami osób obecnych i krótkim opisem reakcji przełożonego. Notatki sporządzane na bieżąco mają większą wartość praktyczną niż ogólne wspomnienia odtworzone dopiero po kilku miesiącach.
Warto podzielić zachowania według rodzaju: agresja werbalna, wulgaryzmy, napastliwe zachowanie, próby zastraszania, ośmieszanie, izolowanie, odbieranie zadań, przeciążanie pracą, bezpodstawna krytyka, celowe pomijanie w komunikacji oraz pomówienia jako element mobbingu. Taki katalog ułatwia później wykazanie, że nie chodziło o pojedynczy konflikt, lecz o szerszy schemat działań.
Dowodami mogą być w szczególności e-maile, wiadomości SMS, komunikatory firmowe, polecenia służbowe, notatki ze spotkań, wpisy w systemach wewnętrznych, dokumentacja medyczna, zaświadczenia psychologa lub psychiatry, zeznania współpracowników, a także zeznania osób bliskich, które obserwowały pogorszenie stanu zdrowia pracownika.
W sprawach pracowniczych ciężar wykazania faktów, z których pracownik wywodzi skutki prawne, co do zasady spoczywa na pracowniku. Dlatego ogólne stwierdzenie, że przełożony zachowywał się agresywnie, zwykle nie wystarczy. Trzeba pokazać konkretne zdarzenia, ich powtarzalność i wpływ na sytuację zawodową lub zdrowotną.
Nagranie rozmowy, w której pracownik sam uczestniczy, bywa dopuszczane jako dowód w sprawie cywilnej lub pracowniczej, ale zawsze wymaga ostrożności. Sąd ocenia taki dowód z punktu widzenia legalności, celu nagrania, proporcjonalności oraz ochrony dóbr osobistych i prywatności innych osób.
Najbezpieczniej nie rozpowszechniać nagrań, nie publikować ich w internecie i wykorzystywać je wyłącznie do ochrony swoich praw. Jeżeli nagranie obejmuje osoby trzecie, dane wrażliwe lub rozmowy niezwiązane ze sprawą, ryzyko prawne rośnie. W praktyce przed użyciem nagrania warto skonsultować, czy w konkretnej sytuacji dowód nie narazi pracownika na zarzut naruszenia prywatności lub dóbr osobistych.
Pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać mobbingowi. Jeżeli w firmie obowiązuje procedura antymobbingowa, warto z niej skorzystać i złożyć pisemne zgłoszenie z opisem zdarzeń oraz dowodami. Zgłoszenie powinno być konkretne: kto, kiedy, w jaki sposób naruszał godność pracownika i jakie były skutki tych działań.
Możliwe jest także zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy. Trzeba jednak pamiętać, że PIP może skontrolować pracodawcę i sposób organizacji pracy, ale nie zasądza zadośćuczynienia ani odszkodowania. O roszczeniach pieniężnych rozstrzyga sąd pracy.
Przed wytoczeniem takiego powództwa warto uporządkować materiał dowodowy, rozważyć formalne zgłoszenie mobbingu, ustalić właściwego pozwanego i sprecyzować roszczenia. W sprawach z Kodeksu pracy pozwanym jest najczęściej pracodawca, a nie sam przełożony. Osobna odpowiedzialność przełożonego może wchodzić w grę na podstawie przepisów o dobrach osobistych, jeżeli doszło np. do znieważania, pomówień lub naruszenia prywatności.
Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Rozstrój zdrowia powinien być realnie wykazany, najczęściej dokumentacją lekarską, psychologiczną lub psychiatryczną oraz związkiem między stanem zdrowia a sytuacją w pracy.
Od zadośćuczynienia trzeba odróżnić odszkodowanie. Zgodnie z art. 943 § 4 Kodeksu pracy pracownik, który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, może dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. W 2026 r. oznacza to kwotę co najmniej 4806 zł brutto, przy czym sąd może zasądzić więcej, jeżeli pracownik wykaże większą szkodę.
Jeżeli pracownik rozwiązuje umowę z powodu mobbingu, oświadczenie powinno być złożone na piśmie i wskazywać mobbing jako przyczynę rozwiązania umowy. Warto opisać przyczynę możliwie konkretnie, bez nadmiernie emocjonalnych ocen, aby później łatwiej wykazać związek między rozwiązaniem umowy a działaniami pracodawcy lub przełożonego.
Wytoczenie powództwa przeciwko przełożonemu nie zawsze będzie właściwą drogą, jeżeli podstawą roszczeń jest art. 943 Kodeksu pracy. Przepisy antymobbingowe nakładają obowiązek przeciwdziałania mobbingowi na pracodawcę, dlatego roszczenia o zadośćuczynienie i odszkodowanie z Kodeksu pracy kieruje się co do zasady przeciwko pracodawcy. Jeżeli sprawa wiąże się z odejściem z pracy, szczególnego znaczenia nabiera prawidłowe rozwiązanie umowy z powodu mobbingu.
Nie wyklucza to jednak odpowiedzialności osobistej przełożonego w innym reżimie prawnym. Jeżeli działania przełożonego naruszały dobra osobiste pracownika, np. godność, dobre imię, prywatność lub nietykalność, można rozważyć roszczenia cywilne, w tym żądanie zaniechania naruszeń, przeprosin albo zapłaty odpowiedniej kwoty. Taka sprawa wymaga jednak odrębnej analizy, ponieważ inna jest podstawa prawna, zakres dowodzenia i właściwy sąd.
Roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się zasadniczo z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne. Nie warto więc odkładać działania, zwłaszcza gdy część zdarzeń miała miejsce dawno temu albo pracownik planuje odejście z pracy.
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne zachowania mogą być oceniane w praktyce. W każdej sprawie decyduje całokształt okoliczności, a nie sama nazwa zachowania przełożonego.
Anna co kilka tygodni słyszała od przełożonego, że jest "najsłabszym ogniwem zespołu", mimo że nie otrzymywała konkretnych uwag do jakości pracy. Komentarze padały przy innych pracownikach, a po każdym incydencie przełożony twierdził, że był to tylko żart. Anna zaczęła zapisywać daty spotkań, nazwiska świadków i treść wypowiedzi. W tej sytuacji istotne będzie wykazanie, czy uwagi tworzyły długotrwały mechanizm poniżania, a nie jedynie serię niekulturalnych, lecz odosobnionych wypowiedzi.
Piotr był pomijany w korespondencji projektowej, usuwany ze spotkań i pozbawiany informacji potrzebnych do wykonania zadań. Formalnie przełożony tłumaczył to "zmianą organizacji pracy", ale z dokumentów wynikało, że podobne działania dotyczyły tylko Piotra. Jeżeli izolowanie miało charakter powtarzalny i prowadziło do obniżenia jego pozycji zawodowej, może stanowić jeden z elementów mobbingu.
Katarzyna po serii awantur i wiadomości od przełożonego zaczęła korzystać z pomocy psychologa. Zachowała e-maile, w których przełożony groził jej zwolnieniem bez rzeczowego uzasadnienia, oraz dokumentację terapii wskazującą na nasilenie objawów lękowych po zdarzeniach w pracy. W takiej sprawie kluczowe będzie nie tylko wykazanie zachowań przełożonego, lecz także związku między nimi a rozstrojem zdrowia.
Tak, może, jeżeli zachowania są powtarzalne, celowe lub przewidywalne i tworzą długotrwały mechanizm nękania albo zastraszania. Kodeks pracy nie wymaga, aby mobbing występował codziennie.
W praktyce jest bardzo ważna. Zadośćuczynienie za mobbing wymaga wykazania rozstroju zdrowia, dlatego zaświadczenia lekarskie, dokumentacja psychologiczna lub psychiatryczna oraz opinia biegłego mogą mieć decydujące znaczenie.
Roszczenia z art. 943 Kodeksu pracy kieruje się zasadniczo przeciwko pracodawcy. Sam przełożony może odpowiadać osobno, jeżeli jego zachowanie naruszyło dobra osobiste pracownika albo wypełniło znamiona innego deliktu, ale wymaga to odrębnej oceny.
Nie. Państwowa Inspekcja Pracy może przeprowadzić kontrolę i ocenić działania pracodawcy, ale nie zasądza pieniędzy na rzecz pracownika. O zadośćuczynieniu lub odszkodowaniu decyduje sąd pracy.
Nie zawsze. Obecnie art. 943 § 4 Kodeksu pracy pozwala dochodzić odszkodowania pracownikowi, który doznał mobbingu, a także pracownikowi, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę.
Najważniejsze są dowody pokazujące powtarzalność i skutki zachowań: korespondencja, wiadomości, notatki z datami, świadkowie, dokumentacja medyczna lub psychologiczna oraz dokumenty wskazujące na izolowanie, poniżanie albo zmianę sytuacji zawodowej pracownika.
Agresja przełożonego może być mobbingiem, jeżeli stanowi część uporczywego i długotrwałego nękania albo zastraszania pracownika. Nie trzeba wykazywać, że przełożony atakował codziennie. Trzeba natomiast udowodnić powtarzalność zachowań, ich cel lub skutek oraz wpływ na sytuację pracownika.
Największe znaczenie ma dobrze przygotowany materiał dowodowy. Pracownik powinien dokumentować każdy incydent, zabezpieczać wiadomości, ustalać świadków i w razie pogorszenia stanu zdrowia korzystać z pomocy lekarza lub psychologa. Przed pozwem warto także rozważyć zgłoszenie sprawy u pracodawcy oraz ustalić, czy roszczenia mają być kierowane przeciwko pracodawcy, przełożonemu, czy obu tym podmiotom na różnych podstawach prawnych.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, w szczególności art. 943 i art. 291 - Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, w szczególności art. 6 oraz przepisy o ochronie dóbr osobistych - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2007 r., I PK 176/06 - indywidualna ocena długotrwałości mobbingu - SAOS
4. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2012 r., II PK 303/11 - znaczenie obiektywnej oceny zachowań mobbingowych - SN
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności...
>> więcej informacji