• Stan prawny na: 2026-06-03
Zakaz konkurencji w umowie B2B może być dopuszczalny, ale nie powinien blokować całej działalności przedsiębiorcy. Najbezpieczniej negocjować precyzyjny zakres zakazu, listę objętych klientów, rozsądny czas obowiązywania, wyjątki oraz zasady odpowiedzialności.
W praktyce często lepszym rozwiązaniem niż szeroki zakaz konkurencji jest wąski zakaz aktywnego przejmowania klientów kontrahenta, połączony z dobrze opisaną klauzulą poufności i proporcjonalną karą umowną.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
W relacji B2B nie stosuje się automatycznie pracowniczych zasad zakazu konkurencji. Strony są przedsiębiorcami i mogą ułożyć współpracę według własnych potrzeb, ale granicą jest m.in. art. 3531 Kodeksu cywilnego, czyli zgodność umowy z ustawą, właściwością stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego.
Oznacza to, że sam zakaz konkurencji nie jest z góry niedopuszczalny. Problem pojawia się wtedy, gdy klauzula jest tak szeroka, że w praktyce uniemożliwia drugiej stronie wykonywanie działalności gospodarczej w jej branży, mimo że kontrahent nie wykazuje realnej potrzeby tak dalekiej ochrony.
W opisanej sytuacji kluczowe jest rozdzielenie dwóch interesów. Kontrahent może zasadnie chcieć chronić swoją bazę klientów, relacje handlowe, know-how i informacje poufne. Nie powinien jednak uzyskiwać zapisów, które blokują pozyskiwanie własnych, niezależnych klientów, budowę marki osobistej czy świadczenie usług dla podmiotów, z którymi wykonawca nie miał kontaktu w ramach współpracy.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ?Wycena zwykle w ciągu 1 godziny - Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zakaz konkurencji i zakaz zabiegania o klientów to nie to samo. Zakaz konkurencji ogranicza wykonywanie działalności podobnej lub konkurencyjnej wobec kontrahenta. Zakaz zabiegania o klientów jest węższy: dotyczy przede wszystkim aktywnego nakłaniania konkretnych klientów kontrahenta do przejścia do wykonawcy.
Jeżeli wykonawca rozwija własną markę i działa na niszowym rynku, bezpieczniejszym rozwiązaniem bywa rezygnacja z szerokiego zakazu konkurencji na rzecz klauzuli non-solicitation, czyli zakazu aktywnego pozyskiwania oznaczonych klientów. Taka klauzula powinna jasno wskazywać, kogo obejmuje i jakie działania są zabronione.
W praktyce warto zaproponować, aby zakaz obejmował wyłącznie klientów, z którymi wykonawca miał rzeczywisty kontakt przy wykonywaniu umowy, uczestniczył w rozmowach handlowych albo uzyskał informacje poufne dotyczące ich potrzeb, stawek lub strategii. Nie powinien obejmować nieznanej, pełnej bazy klientów kontrahenta, jeżeli wykonawca nie ma możliwości jej zweryfikowania.
Największe ryzyko w opisanym stanie faktycznym dotyczy przypadkowej obsługi klienta, o którym wykonawca nie wiedział, że jest lub był klientem kontrahenta. Dlatego w umowie warto wprowadzić mechanizmy identyfikacji klientów objętych zakazem.
Praktyczne rozwiązania negocjacyjne to w szczególności:
Dobrym rozwiązaniem jest też wprowadzenie krótkiej procedury sprawdzającej. Wykonawca może zgłosić nazwę potencjalnego klienta, a kontrahent w określonym terminie potwierdza, czy klient jest objęty zakazem. Brak odpowiedzi w terminie może oznaczać zgodę na przyjęcie zlecenia albo brak zastrzeżeń.
Zakaz konkurencji obowiązujący po zakończeniu współpracy jest znacznie bardziej ingerujący niż ograniczenia w czasie trwania umowy. Im dłuższy okres zakazu, szerszy zakres branżowy i większy wpływ na możliwość zarobkowania, tym silniejszy powinien być argument za wprowadzeniem rekompensaty lub innego ekwiwalentu.
W relacji B2B brak wynagrodzenia za zakaz po ustaniu umowy nie zawsze automatycznie przesądza o nieważności klauzuli. Może jednak być ważnym argumentem, że zakaz jest nieproporcjonalny, zwłaszcza gdy trwa długo, obejmuje szeroki rynek i realnie uniemożliwia wykonywanie działalności.
Jeżeli współpraca ma cechy umowy agencyjnej, trzeba dodatkowo sprawdzić szczególne przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące ograniczenia działalności konkurencyjnej agenta po rozwiązaniu umowy. W typowej umowie usługowej B2B ocena będzie jednak zależała od konkretnej treści umowy i rzeczywistego modelu współpracy.
Okres dwóch lat po zakończeniu współpracy może być do obrony tylko przy dobrze uzasadnionym i wąskim zakazie, np. dotyczącym konkretnych klientów i konkretnych usług. Jeżeli zakaz obejmuje całą branżę muzyczną, usługi podobne, pośrednie świadczenie usług oraz nieznaną bazę klientów, warto negocjować jego skrócenie albo istotne zawężenie.
Klauzula poufności powinna być precyzyjna. Samo ogólne stwierdzenie, że wszystkie informacje przekazywane w ramach współpracy są poufne, może prowadzić do sporów interpretacyjnych. Warto wskazać, jakie kategorie informacji podlegają ochronie, np. stawki, umowy z klientami, briefy, strategie, bazy kontaktów, materiały produkcyjne, koncepcje artystyczne, dane finansowe i ustalenia handlowe.
Na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ochronie jako tajemnica przedsiębiorstwa podlegają informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje mające wartość gospodarczą, które nie są powszechnie znane i wobec których przedsiębiorca podjął działania w celu zachowania poufności. Umowa może tę ochronę doprecyzować, ale nie powinna zastępować konkretnych procedur bezpieczeństwa.
Dobrze przygotowana klauzula poufności powinna określać:
Brak terminu poufności nie zawsze oznacza, że klauzula jest bezskuteczna. Może jednak powodować spór, jak długo obowiązek ma trwać i czy można go wypowiedzieć. W interesie obu stron jest więc wskazanie konkretnego okresu albo zastrzeżenie, że obowiązek trwa tak długo, jak informacje zachowują poufny charakter i wartość gospodarczą.
Kara umowna jest dopuszczalnym mechanizmem zabezpieczającym wykonanie obowiązków niepieniężnych, takich jak poufność, zakaz konkurencji czy zakaz przejmowania klientów. Powinna jednak być powiązana z konkretnym naruszeniem i dostosowana do skali możliwej szkody oraz wartości współpracy.
W negocjacjach warto unikać zapisów, które przewidują jedną wysoką karę za każde, nawet drobne lub nieumyślne naruszenie. Bezpieczniejsze są postanowienia, które rozróżniają rodzaje naruszeń, przewidują limit łącznej odpowiedzialności i dają możliwość usunięcia naruszenia, jeżeli nie spowodowało szkody.
Na podstawie Kodeksu cywilnego sąd może miarkować karę umowną, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane albo kara jest rażąco wygórowana. Nie warto jednak zakładać, że sąd zawsze obniży karę. Lepiej wynegocjować rozsądny poziom już przed podpisaniem umowy.
Jeżeli celem kontrahenta jest ochrona przed przejmowaniem klientów, można zaproponować bardziej precyzyjny i mniej blokujący model klauzuli. W praktyce warto negocjować:
Warto też dopisać, że samo prowadzenie własnej marki, prezentowanie portfolio, publikowanie informacji o usługach, udział w wydarzeniach branżowych i przyjmowanie ogólnych zapytań ofertowych nie stanowi naruszenia, o ile nie dochodzi do wykorzystania informacji poufnych ani aktywnego przejmowania klientów kontrahenta.
Poniższe przykłady pokazują, jak te same postanowienia mogą działać różnie w zależności od tego, czy umowa jest precyzyjna i czy wykonawca miał realną możliwość ustalenia, kogo obejmuje zakaz.
Freelancer po zakończeniu współpracy otrzymuje zapytanie od firmy, której nie znał i z którą nigdy nie pracował przy projektach kontrahenta. Umowa obejmuje jednak wszystkich klientów kontrahenta, bez listy i bez procedury weryfikacji. Taki zapis jest ryzykowny, bo wykonawca nie ma realnej możliwości ustalenia, czy przyjęcie zlecenia naruszy zakaz. W negocjacjach powinien domagać się listy klientów albo ograniczenia zakazu do podmiotów, z którymi miał bezpośredni kontakt.
Wykonawca prowadzi własną stronę internetową, publikuje portfolio i otrzymuje zapytania od nowych klientów. Umowa zakazuje jednak świadczenia „usług podobnych” przez dwa lata po zakończeniu współpracy, bez wynagrodzenia i bez wskazania konkretnych klientów. W takiej sytuacji zapis może nadmiernie ograniczać działalność gospodarczą. Lepszym rozwiązaniem byłby zakaz aktywnego pozyskiwania określonych klientów kontrahenta oraz wyraźne wyłączenie pasywnego pozyskiwania zleceń.
Umowa przewiduje wysoką karę za ujawnienie informacji poufnych, ale nie definiuje, co jest informacją poufną. Po kilku miesiącach strony spierają się, czy ogólna informacja o rodzaju wykonywanego projektu była objęta tajemnicą. Precyzyjna klauzula powinna wskazywać kategorie informacji, wyłączenia oraz zasady oznaczania i przechowywania materiałów poufnych.
Może być ważny, jeżeli jest zgodny z prawem, proporcjonalny i chroni uzasadniony interes kontrahenta. Ryzykowne są zapisy zbyt szerokie, nieprecyzyjne albo takie, które w praktyce uniemożliwiają przedsiębiorcy prowadzenie działalności.
W typowej umowie B2B nie ma jednej automatycznej zasady identycznej jak w prawie pracy. Brak wynagrodzenia może jednak przemawiać przeciwko ważności lub proporcjonalności zakazu, zwłaszcza gdy zakaz jest długi, szeroki i realnie blokuje zarobkowanie.
Taki zapis jest możliwy do zaproponowania, ale bywa sporny, jeżeli wykonawca nie zna pełnej bazy klientów i nie ma możliwości jej zweryfikowania. Bezpieczniej ograniczyć zakaz do klientów, z którymi wykonawca miał kontakt albo o których uzyskał informacje poufne.
Co do zasady nie powinno, jeżeli umowa wyraźnie dopuszcza rozwijanie własnej działalności, publikowanie portfolio i przyjmowanie niezależnych zleceń. Warto jednak wpisać takie wyłączenia wprost, aby uniknąć sporu.
Warto domagać się, aby kara dotyczyła konkretnych, zawinionych naruszeń, była proporcjonalna do wartości umowy i miała górny limit. Można też wprowadzić procedurę wezwania do usunięcia naruszenia przed naliczeniem kary.
Zakaz konkurencji w umowie B2B powinien chronić realny interes kontrahenta, ale nie może nieproporcjonalnie blokować własnej działalności wykonawcy. Największe znaczenie mają definicje: kto jest klientem objętym zakazem, jakie usługi są zakazane, przez jaki czas, na jakim rynku i z jakimi wyjątkami.
Przed podpisaniem umowy warto negocjować zwłaszcza zakaz po zakończeniu współpracy, pojęcia „pośrednio” i „usługi podobne”, listę klientów, wynagrodzenie za powstrzymywanie się od konkurencji oraz wysokość kar umownych. Dobrze napisana klauzula powinna zabezpieczać kontrahenta przed przejęciem relacji handlowych, ale jednocześnie pozwalać wykonawcy legalnie rozwijać własną markę.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ?
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - Dz. U. 1993 nr 47 poz. 211
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Karolina Grygorcewicz
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego w Szczecinie. Ukończyła aplikację adwokacką przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Zielonej Górze. Specjalizuje się głównie w prawie pracy, gospodarczym, rodzinnym i opiekuńczym i cywilnym. Obecnie...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik i kodeksy.