• Autor: Zuzanna Lewandowska
Pracowałam w szpitalu jako psycholog w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Nasze umowy przewidywały miesięczny okres wypowiedzenia. W połowie stycznia kierownictwo poinformowało nas, że pracujemy tylko do końca miesiąca i nie otrzymamy wynagrodzenia za luty, mimo że umowa przewidywała jej rozwiązanie dopiero po upływie okresu wypowiedzenia. Po złożeniu pisma w tej sprawie szpital odpowiedział, że wypłaci nam ekwiwalent za okres wypowiedzenia, ale tylko wtedy, jeśli zgodzimy się pracować w poradni dziennej, zamiast na dotychczasowym oddziale całodobowym. Uznałam to za formę nacisku i zapytałam, czy takie działanie jest zgodne z prawem.
.jpg)
Zawarta umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, a więc w sensie prawnym była zbliżona do umowy zlecenia. W takich przypadkach zastosowanie ma art. 746 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, strony mogą w umowie określić sposób i terminy wypowiedzenia, a także ograniczyć możliwość rozwiązania umowy „w każdym czasie”. Nie można natomiast zrzec się z góry prawa do wypowiedzenia umowy z ważnych powodów (art. 746 § 3 k.c.).
Sąd Najwyższy w wyroku z 11 września 2002 r. (V CKN 1152/00) oraz w wyroku z 15 października 2014 r. (V CSK 684/13) potwierdził, że możliwe jest ustalenie w umowie okresu wypowiedzenia, który obowiązuje także przy rozwiązaniu z ważnych powodów.
Skoro więc umowa została wypowiedziana z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia, obowiązuje ona do jego upływu – w tym przypadku do końca lutego. Szpital sam potwierdził ten fakt w piśmie.
Kwestia wynagrodzenia w czasie trwania wypowiedzenia zależy od treści umowy. Co do zasady, wynagrodzenie należy się za wykonaną pracę, ale jeśli umowa przewiduje ryczałtowe wynagrodzenie miesięczne, to oznacza, że nie jest ono ściśle powiązane z ilością wykonanych zadań. Takie wynagrodzenie obejmuje gotowość do świadczenia usług w określonym okresie.
Jeśli więc w umowie nie ma zapisu uzależniającego wypłatę od liczby przepracowanych godzin lub konkretnych czynności, to nawet ograniczone świadczenie usług w okresie wypowiedzenia uprawnia do pełnego wynagrodzenia. Umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, a nie rezultatu – liczy się należyta staranność w wykonywaniu obowiązków, a nie konkretny efekt.
Stanowisko szpitala, że umowa nadal obowiązuje, ale nie należy się wynagrodzenie za luty, jest nieuzasadnione i sprzeczne z charakterem okresu wypowiedzenia. Z drugiej strony, jeśli szpital likwiduje oddział, może powoływać się na tzw. siłę wyższą, która ogranicza jego odpowiedzialność.
Propozycja szpitala, by wypłacić ekwiwalent tylko w zamian za pracę w poradni, ma charakter ugodowy. Nie ma obowiązku przyjęcia takiej propozycji, ale warto rozważyć negocjacje. Można na przykład zaproponować wypłatę połowy wynagrodzenia (1/2) bez konieczności podejmowania dalszej współpracy – takie rozwiązanie bywa akceptowane w praktyce.
Jeżeli szpital nie zgodzi się na kompromis, pozostaje droga sądowa. Należy jednak uwzględnić koszty postępowania i czas trwania sprawy, które mogą być nieproporcjonalne do kwoty sporu.
Jeśli zdecyduję się przyjąć propozycję pracy w poradni, konieczne będzie zawarcie nowej umowy. Poprzednia umowa wygasa z końcem okresu wypowiedzenia i nie może być „przedłużona” automatycznie. Trzeba zwrócić uwagę na warunki nowej współpracy – miejsce, czas, wynagrodzenie i sposób rozliczenia – zanim podejmie się decyzję o podpisaniu nowego kontraktu.
Wypowiedzenie umowy z miesięcznym okresem obowiązuje do jego upływu, a wynagrodzenie powinno przysługiwać za cały ten czas. Szpital nie może jednostronnie pozbawić prawa do zapłaty, jeśli nie wystąpiły ważne powody rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym. Propozycję ugody można rozważyć, ale nie ma obowiązku jej przyjęcia. Ostatecznie warto dążyć do kompromisu, który zakończy spór bez potrzeby kierowania sprawy do sądu.
Przykład 1
Lekarka zatrudniona na kontrakcie miała trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Szpital skrócił współpracę do miesiąca, nie płacąc za pozostały okres. Po złożeniu pozwu sąd przyznał jej wynagrodzenie za cały okres wypowiedzenia.
Przykład 2
Fizjoterapeutka po likwidacji oddziału otrzymała propozycję pracy w przychodni. Odmówiła, ale udało jej się wynegocjować połowę wynagrodzenia w ramach ugody.
Przykład 3
Psycholog zrezygnował z procesu i podpisał nową umowę w innej placówce. Otrzymał 1/3 wynagrodzenia za okres wypowiedzenia jako rekompensatę, dzięki czemu uniknął sporu sądowego.
Jeśli masz podobny problem z wynagrodzeniem po wypowiedzeniu umowy cywilnoprawnej lub spór z placówką medyczną, nasi prawnicy pomogą Ci ocenić sytuację i przygotować odpowiednie pismo lub pozew. Skontaktuj się z nami przez ePorady24.pl, aby uzyskać indywidualną pomoc.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2002 r. sygn. akt V CKN 1152/00
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2014 r. sygn. akt V CSK 684/13
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy