• Stan prawny na: 2026-05-31
Stały montaż wideo wykonywany w siedzibie stacji, według grafiku, na jej sprzęcie i pod bieżącym nadzorem może nie spełniać cech umowy o dzieło. Sama nazwa umowy nie decyduje o jej kwalifikacji.
W artykule wyjaśniamy, kiedy montaż może być dziełem, kiedy bliżej mu do zlecenia albo stosunku pracy oraz co można zrobić w sprawie zaległych składek ZUS.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Zgodnie z art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Kluczowy jest więc rezultat, a nie samo staranne wykonywanie czynności.
Dzieło powinno być z góry określone, indywidualne, możliwe do sprawdzenia po wykonaniu i co do zasady jednorazowe. W orzecznictwie podkreśla się, że rezultat powinien mieć samoistny byt i dać się odróżnić od samego procesu pracy. Tak wskazano między innymi w postanowieniu Sądu Najwyższego z 10 października 2013 r., sygn. akt II UK 235/13.
Nie wystarczy więc, że praca ma element twórczy. Montaż materiału filmowego może prowadzić do powstania dzieła, ale tylko wtedy, gdy strony rzeczywiście umawiają się na konkretny, oznaczony rezultat, na przykład określony spot, film lub materiał promocyjny z ustalonym zakresem, terminem odbioru i kryteriami oceny.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ?Wycena zwykle w ciągu 1 godziny - Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Największy problem pojawia się wtedy, gdy montażysta nie wykonuje pojedynczego, wyodrębnionego materiału, lecz regularnie montuje audycje, reportaże lub materiały promocyjne w ramach stałego grafiku. Umowa o dzieło nie jest typowym narzędziem do organizowania ciągłej, powtarzalnej pracy.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 25 października 2018 r., sygn. akt III AUa 555/18, wskazał, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego. Jest zobowiązaniem do świadczenia jednorazowego. Ta argumentacja ma znaczenie przy ocenie cyklicznych umów zawieranych z montażystami.
Jeżeli każda umowa obejmuje realnie odrębny materiał, opisany w sposób pozwalający na odbiór dzieła, ryzyko zakwestionowania jest mniejsze. Jeżeli jednak umowy są podpisywane seryjnie, a wykonawca w praktyce pozostaje do dyspozycji redakcji i wykonuje kolejne bieżące polecenia, ZUS może uznać, że nie chodziło o dzieło.
W opisanym modelu istotne są trzy elementy: praca w siedzibie firmy, korzystanie ze sprzętu zamawiającego oraz wykonywanie montażu według grafiku i instrukcji redaktora. Każdy z tych elementów samodzielnie nie przesądza sprawy, ale razem mogą wskazywać na podporządkowanie organizacyjne.
Jeżeli montażysta ma obowiązek stawiać się w wyznaczonych godzinach, korzysta z narzędzi podmiotu zlecającego, a sposób pracy jest na bieżąco kontrolowany, taka relacja może przypominać umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W niektórych przypadkach może też powstać argument za ustaleniem stosunku pracy, zwłaszcza gdy praca jest wykonywana osobiście, odpłatnie, w miejscu i czasie wyznaczonym przez zatrudniającego oraz pod jego kierownictwem.
Ostateczna kwalifikacja zależy od całości okoliczności. Znaczenie ma nie tylko treść podpisanej umowy, ale też faktyczny sposób jej wykonywania: korespondencja, grafiki, polecenia, procedura odbioru materiału, sposób rozliczeń i realna samodzielność montażysty.
Strony mogą nazwać kontrakt umową o dzieło, ale taka nazwa nie wiąże ZUS ani sądu, jeżeli z treści umowy lub sposobu jej wykonywania wynika inny stosunek prawny. Liczy się rzeczywista treść zobowiązania.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 12 kwietnia 2018 r., sygn. akt II UK 281/17, wskazywał, że zamiar zawarcia umowy o dzieło nie wystarcza, jeżeli przedmiot umowy nie jest dziełem w rozumieniu Kodeksu cywilnego. W praktyce oznacza to, że nawet świadomie podpisana umowa o dzieło może zostać uznana za zlecenie albo za podstawę do badania, czy nie doszło do zatrudnienia pracowniczego.
W przypadku pracy montażysty trzeba więc odróżnić wykonanie konkretnego pliku lub materiału od stałej obsługi montażowej redakcji. Pierwszy model może być dziełem. Drugi częściej przypomina świadczenie usług, a przy silnym podporządkowaniu także stosunek pracy.
Jeżeli ZUS uzna, że umowa o dzieło była w rzeczywistości umową zlecenia albo inną umową o świadczenie usług, płatnik może zostać zobowiązany do zgłoszenia wykonawcy do ubezpieczeń, złożenia dokumentów korygujących i zapłaty zaległych składek wraz z odsetkami. Obowiązek ten co do zasady obciąża płatnika składek.
Wykonawca nie powinien jednak zakładać, że otrzyma prosty "zwrot zaległych składek". W praktyce chodzi przede wszystkim o ustalenie właściwego tytułu do ubezpieczeń i zapisanie należnych składek na koncie ubezpieczonego. Może to mieć znaczenie dla emerytury, renty, zasiłków oraz historii ubezpieczeniowej.
Jeżeli relacja miała cechy stosunku pracy, możliwe jest również rozważenie powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy przed sądem pracy. ZUS bada tytuł do ubezpieczeń, natomiast sąd pracy może oceniać, czy praca była wykonywana w warunkach właściwych dla zatrudnienia pracowniczego.
W pierwszej kolejności warto zebrać dokumenty: umowy, rachunki, grafiki, wiadomości z poleceniami, potwierdzenia pracy w siedzibie firmy, informacje o sprzęcie oraz dowody rozliczania cyklicznej współpracy. Im lepiej udokumentowany jest rzeczywisty sposób pracy, tym łatwiej ocenić szanse sprawy.
Następnie można wystąpić do ZUS z informacją o nieprawidłowym zakwalifikowaniu umowy i wnioskiem o zbadanie podlegania ubezpieczeniom. Jeżeli ZUS wyda decyzję, stronom przysługuje droga odwoławcza na zasadach przewidzianych dla spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych.
Równolegle, gdy okoliczności wskazują na pracę pod kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez zatrudniającego, można rozważyć działania przed sądem pracy. Nie każda wadliwa umowa o dzieło oznacza automatycznie etat, ale przy silnym podporządkowaniu taki kierunek analizy jest uzasadniony.
Montaż wideo może być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli wykonawca zobowiązuje się do stworzenia konkretnego, oznaczonego rezultatu, który można odebrać i ocenić. Inaczej wygląda sytuacja, gdy montażysta regularnie pracuje w siedzibie stacji, według grafiku, na jej sprzęcie i pod bieżącymi poleceniami redaktora.
W takim modelu współpraca może zostać zakwalifikowana jako umowa zlecenia albo, przy spełnieniu dodatkowych przesłanek, jako stosunek pracy. Skutkiem może być konieczność rozliczenia zaległych składek przez płatnika oraz korekta dokumentów ubezpieczeniowych.
Poniższe przykłady pokazują, jak różnice w organizacji pracy wpływają na ocenę umowy montażysty.
Montażysta przyjmuje zamówienie na przygotowanie jednego spotu promocyjnego. Umowa opisuje długość materiału, format pliku, termin oddania, zakres poprawek i wynagrodzenie za gotowy rezultat. Po odbiorze pliku współpraca się kończy. Taki model łatwiej obronić jako umowę o dzieło.
Montażysta pracuje cztery dni w tygodniu w siedzibie telewizji. Godziny wyznacza grafik produkcji, a redaktor na bieżąco decyduje, który materiał ma zostać zmontowany i jakie poprawki należy wprowadzić. Wynagrodzenie jest wypłacane cyklicznie. Taka współpraca może zostać uznana za świadczenie usług, a nie za dzieło.
Freelancer montuje zdalnie film dla kilku klientów, sam wybiera godziny pracy i korzysta z własnego sprzętu. Klient ocenia wyłącznie gotowy materiał oraz zgłasza poprawki w granicach umowy. Jeżeli rezultat jest indywidualny i jednorazowy, ryzyko zakwestionowania umowy jako dzieła jest mniejsze.
Nie. Montaż może być dziełem, ale tylko wtedy, gdy prowadzi do konkretnego, oznaczonego rezultatu. Stała obsługa montażowa redakcji, wykonywana według grafiku i poleceń, częściej ma cechy zlecenia albo pracy.
Sama praca na sprzęcie zamawiającego nie przesądza sprawy. Jest jednak ważnym argumentem, gdy łączy się z obowiązkiem pracy w siedzibie firmy, stałym grafikiem i bieżącym nadzorem.
Najczęściej nie chodzi o wypłatę pieniędzy do ręki, lecz o ustalenie prawidłowego tytułu do ubezpieczeń, korektę dokumentów i zapisanie składek na koncie w ZUS. Obowiązek rozliczenia zaległości co do zasady spoczywa na płatniku.
Tak. ZUS może badać, czy umowa nazwana dziełem rzeczywiście spełnia cechy dzieła. Jeżeli ustali, że była to umowa zlecenia lub inny tytuł do ubezpieczeń, może wydać decyzję dotyczącą składek.
Wtedy, gdy praca była wykonywana osobiście, odpłatnie, pod kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez zatrudniającego. W takiej sytuacji możliwe jest badanie, czy nie doszło do stosunku pracy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ?
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy, Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141
3. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, Dz.U. 1998 nr 137 poz. 887
4. Postanowienie Sądu Najwyższego z 10 października 2013 r., sygn. akt II UK 235/13
5. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16
6. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 25 października 2018 r., sygn. akt III AUa 555/18
7. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., sygn. akt II UK 281/17
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marta Słomka
Aplikantka radcowska przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie, absolwentka prawa oraz prawa w biznesie na Uniwersytecie SWPS w Warszawie, a także Szkoły Praw Własności Intelektualnej im. H.Grocjusza. Specjalizuje się głównie w prawie cywilnym, prawie pracy, gospodarczym oraz...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik i kodeksy.