• Autor: Marta Słomka
Zajmuję się zawodowo montażem wideo. Współpracuję ze stacją telewizyjną na podstawie umowy o dzieło i wykonuję montaże audycji, reportaży oraz materiałów promocyjnych. Pracuję w siedzibie firmy, na sprzęcie należącym do pracodawcy i według instrukcji redaktora lub autora projektu. Terminy oraz godziny montażu są ustalane z góry w grafiku przygotowywanym przez dział produkcji.
Chcę ustalić, czy taki sposób wykonywania pracy rzeczywiście mieści się w ramach umowy o dzieło. Jeżeli nie, interesuje mnie również, czy mogę domagać się rozliczenia lub zwrotu zaległych składek ZUS w związku z nieprawidłową formą zatrudnienia.
.jpg)
Zacznijmy od rodzaju umowy. Zgodnie z art. 627 ustawy z 23.04.1964 roku Kodeks cywilny – dalej „k.c.”, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W judykaturze występuje pogląd, zgodnie z którym dzieło jest umową o określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich (art. 627 k.c.). Niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, z góry określonego, mającego samoistny byt oraz obiektywnie osiągalnego i pewnego (postanowienie Sądu Najwyższego z 10 października 2013 r. (II UK 235/13)).
W świetle najnowszego orzecznictwa dziełem nie może być na przykład koncert, skoro brak jest w umowie jakichkolwiek wytycznych odnośnie tytułów wykonywanych utworów, ich charakteru czy sposobu interpretacji, i koncert ten nie funkcjonuje jako odrębny, samodzielny i oderwany od jego twórców byt (wyrok SN z dnia 10 stycznia 2017 roku, sygn. akt: III UK 53/16).
W ocenie Sądu Okręgowego (ocena ta została poparta przez SN) płatnik nie zdołał wykazać, że rezultatem pracy zainteresowanej było dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., mające samoistny byt, niezależny od działania twórcy, mający możliwość „oderwania się” od jego osoby oraz uzyskania samodzielnej wartości.
Wątpliwości może budzić fakt, czy każde odrębne dzieło wykonywane przez każdego z twórców filmu będzie stanowić dzieło. W szczególności dotyczy to pracy aktorów, montażystów, scenarzystów, dźwiękowców, gdyż dopiero ich łączna praca będzie stanowić oznaczone dzieło, a nie każda z nich osobno. Wydaje się raczej, że np. sam scenariusz i gra aktorska same w sobie nie mogą funkcjonować jako odrębny, samodzielny byt, gdyż są ściśle powiązane z produkowanym filmem i dopiero jako całość będą stanowić dzieło.
Z drugiej strony trzeba zauważyć, że w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66, zostało stwierdzone, że umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Dotyczy to jednak tych wydarzeń artystycznych, które mogą mieć samoistny byt. Mogłoby tak być na przykład w przypadku przygotowywanej oprawy muzycznej (ścieżki dźwiękowej), która może stanowić samodzielny byt prawny, oderwany od filmu.
Warunki te spełnia niewątpliwie materiał stworzony dla potrzeb audycji czy reportaży. Wątpliwości może jednak budzić liczba mnoga, czyli wykonywanie takich czynności cyklicznie.
Jak bowiem zauważył Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 25.10.2018 r., III AUa 555/18, stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi zobowiązanie do świadczenia jednorazowego, i to po obu stronach tego stosunku. Zarówno świadczenie zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe.
Trzeba zwrócić uwagę, że praca montażysty może mieć charakter twórczy, ale opisane faktycznie wykonywane czynności moim zdaniem wykluczają umowę o dzieło.
Gdyby wykonawca sam zaprojektował, wykonał i zamontował przedmiot umowy, prace takie mogłyby zostać określone jako dzieło. Natomiast sam montaż jest jedynie elementem tego procesu i nie ma on twórczego charakteru, co wskazuje na niezasadność zawarcia takiej umowy.
Należy pamiętać, że nazwanie danej umowy umową o dzieło nie będzie miało znaczenia, jeśli z jej treści lub z faktycznie wykonywanych czynności (czyli realizacji) wynika, że dotyczy ona innego stosunku prawnego.
Jeśli wola stron nie może zmienić ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu kodeksu cywilnego. W rezultacie nawet zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy, nie mogą nadać cywilnoprawnego charakteru zatrudnieniu zainicjowanemu taką umową, jeśli wskazuje ona w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego, np. umowy o świadczenie usług – tak postanowienie Sądu Najwyższego z 12.04.2018 r. II UK 281/17.
Zakwestionowanie przez ZUS lub sąd takiej umowy o dzieło (z uwagi na cechy charakterystyczne np. dla umowy zlecenia) będzie skutkowało koniecznością wstecznego zgłoszenia zleceniobiorcy do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, jednorazowego opłacenia zaległych składek wraz z odsetkami za zwłokę, a także złożenia dokumentów rozliczeniowych za każdy miesiąc wykonywania zakwestionowanej umowy.
Do ZUS można złożyć skargę.
Umowa o dzieło wymaga istnienia konkretnego, indywidualnego rezultatu, który ma samoistny byt i nie ma charakteru ciągłego świadczenia. Jeżeli montaż odbywa się w stałych godzinach, według grafiku, na sprzęcie firmy i pod kierownictwem redaktora, to w praktyce może to bardziej przypominać umowę o świadczenie usług lub nawet zatrudnienie pracownicze niż umowę o dzieło. W takiej sytuacji ZUS może zakwestionować umowę, co może skutkować obowiązkiem rozliczenia składek wstecz. Warto rozważyć zgłoszenie sprawy do ZUS i analizę dokumentów pod kątem rzeczywistego sposobu wykonywania pracy.
Przykład 1
Montażysta wykonuje jeden, ściśle określony materiał promocyjny (np. spot), z opisanym zakresem dzieła i kryteriami odbioru, a po przekazaniu gotowego pliku współpraca się kończy. W takim układzie łatwiej uzasadnić, że powstało konkretne dzieło.
Przykład 2
Montażysta pracuje codziennie w siedzibie telewizji, w godzinach wynikających z grafiku, na sprzęcie firmy, a jego pracę nadzoruje redaktor prowadzący. Taki model współpracy zwykle będzie oceniany jako świadczenie usług (zlecenie), a nie dzieło.
Przykład 3
Osoba wykonuje montaże dla kilku klientów zdalnie, sama organizuje czas pracy i odpowiada tylko za rezultat (oddanie gotowego filmu), bez stałego podporządkowania organizacyjnego. W zależności od umowy i realiów, może to być dzieło, ale kluczowe jest, czy rezultat jest indywidualny i jednorazowy.
Oferujemy przygotowanie i analizę umów (dzieło, zlecenie, B2B) oraz ocenę ryzyk związanych z kontrolą ZUS, w tym pomoc w złożeniu skargi i przygotowaniu argumentacji. Udzielamy także porad w sprawach o ustalenie właściwego rodzaju zatrudnienia i rozliczenia składek.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Postanowienie Sądu Najwyższego z 10 października 2013 r. sygn. akt II UK 235/13
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 roku, sygn. akt: III UK 53/16
4. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w wyroku z 25 października 2018 r., III AUa 555/18
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy