• Autor: Artykuł Sponsorowany
Redukcja oprocentowania kredytu jest możliwa dzięki sankcji kredytu darmowego. Złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w banku czy firmie pożyczkowej musi być jednak odpowiednio uzasadnione. Dowiedz się, kto i kiedy może powołać się na sankcję kredytu darmowego i zredukować do zera zarówno oprocentowanie kredytu, jak i wszelkie dodatkowe koszty.

Sankcja kredytu darmowego (SKD) została uregulowana w ustawie o kredycie konsumenckim. Jak można przeczytać na stronie internetowej kancelariagrabek.pl, w 2026 r. – podobnie jak w latach ubiegłych – to narzędzie jest dostępne dla każdego kredytobiorcy, o ile zostało spełnionych łącznie kilka warunków. Warunki te są następujące:
Z SKD może skorzystać klient zarówno banku, jak i firmy pożyczkowej – kluczowe jest to, czy zaciągnięte zobowiązanie spełnia definicję kredytu konsumenckiego.
Udzielając kredytu, instytucje finansowe mają konkretne obowiązki. Jak pokazuje jednak praktyka, bywają one lekceważone – banki i firmy pożyczkowe nie dopełniają obowiązków informacyjnych czy błędnie ustalają koszty związane z udzielonym kredytem. Jednocześnie nie każde uchybienie otwiera klientowi drogę do powołania się na SKD – kluczowe jest to, czy takie naruszenie zostało wymienione w ustawie o kredycie konsumenckim.
Przykładowe uchybienia pozwalające skorzystać z sankcji kredytu darmowego wskazuje na swojej stronie internetowej Kancelaria Grabek – to:
Złożenie przez kredytobiorcę oświadczenia o sankcji kredytu darmowego ma daleko idące skutki – nie ograniczają się one wyłącznie do redukcji oprocentowania kredytu. Dzięki SKD kredytobiorca może liczyć na całkowicie darmowy kredyt – nie musi płacić odsetek i pozostałych kosztów, jakie zostały naliczone w związku z udzieleniem kredytu (np. prowizji). W praktyce oznacza to, że zwraca jedynie kapitał – kwotę, jaką otrzymał od banku.
Jeżeli kredytobiorca ma podstawy, aby powołać się na sankcję kredytu darmowego i zrobi to, dochowując wymaganej formy, może znacząco obniżyć wysokość miesięcznej raty kredytu – gdy wciąż spłaca zobowiązanie. Gdyby z kolei kredyt został już spłacony, bank będzie miał obowiązek zwrócić kredytobiorcy nienależnie pobrane kwoty.
W praktyce banki rzadko są zainteresowane rozwiązaniem sprawy poprzez porozumienie – najczęściej klienci muszą dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej. To sprawia, że przydatna jest pomoc specjalisty – radcy prawnego, który ma doświadczenie w sporach z bankami, a zatem może kompleksowo reprezentować kredytobiorcę.
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy