• Autor: Marta Słomka
Pracuję w dużym zakładzie produkcyjnym, gdzie funkcjonuje elektroniczny system rejestracji wejść i wyjść pracowników – tzw. karta chipowa. Zmiany rozpoczynają się o pełnych godzinach (6:00, 14:00, 22:00). W praktyce pracownicy wchodzą na teren hali 5–15 minut wcześniej, aby się przygotować i przekazać zmianę. Pracodawca przyjął jednak zasadę, że bez względu na faktyczny czas wejścia, czas pracy liczy się od pełnej godziny rozpoczęcia zmiany. Z kolei spóźnienia są odliczane z wynagrodzenia zasadniczego.
Podobnie wygląda kwestia wyjść – jeśli pracownik wyjdzie maksymalnie 15 minut po zakończeniu zmiany, czas ten nie jest wliczany. Dopiero przekroczenie kwadransa powoduje naliczenie dodatkowych minut czy nadgodzin. Całość ewidencjonowana jest w programie kadrowym, gdzie wpisany czas pracy to zawsze pełne godziny.
Zastanawiałem się, czy takie rozliczanie czasu pracy przez pracodawcę jest zgodne z przepisami i czy może odliczać minuty od wynagrodzenia.
.jpg)
Przepisy Kodeksu pracy nie przewidują możliwości zaokrąglania czasu pracy w górę ani w dół do pełnych kwadransów.
Zgodnie z art. 128 k.p. czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy, w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Oznacza to, że liczy się faktyczne stawienie się w miejscu pracy, a nie wyłącznie godzina wpisana w grafiku.
W przepisach prawa pracy brak jest szczegółowych regulacji dotyczących momentu rozpoczęcia liczenia czasu pracy. Może on być doprecyzowany w regulaminie pracy lub układzie zbiorowym.
Pracodawca ma obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy (art. 149 § 1 k.p.) dla każdego pracownika, obejmującą m.in. godziny nadliczbowe. Z tego wynika, że powinien odnotowywać rzeczywisty czas pracy co do minuty, a nie „zaokrąglony”.
Zgodnie ze stanowiskiem Państwowej Inspekcji Pracy czas potrzebny na przebranie się czy przygotowanie stanowiska jest również czasem pracy. Pracodawca nie powinien uzależniać początku ewidencjonowania od chwili pojawienia się na konkretnym stanowisku.
Jeśli w regulaminie pracy ustalono, że zmiana trwa np. od 6:00 do 14:00, to przygotowania przed 6:00 powinny być wliczane w czas pracy, bo odbywają się na polecenie lub za zgodą pracodawcy.
Każda praca ponad wymiar przewidziany w harmonogramie stanowi pracę nadliczbową, którą należy ewidencjonować i rozliczać. Nawet 10 czy 15 minut dodatkowej pracy to nadgodziny.
Wynagrodzenie za niepełne godziny nadliczbowe oblicza się proporcjonalnie – np. 15 minut to 25% stawki godzinowej, 30 minut to 50%, a każda minuta odpowiada 1/60 stawki.
Pracodawca nie ma prawa rozliczać czasu pracy według własnych zasad opartych na zaokrąglaniu. Ma obowiązek ewidencjonować faktyczny czas pracy pracowników i odpowiednio rozliczać godziny nadliczbowe, nawet jeśli są krótsze niż pełna godzina. Przygotowanie do pracy i przekazanie zmiany to również element czasu pracy. Spóźnienia można odliczać, ale wyłącznie zgodnie z rzeczywistą ewidencją minutową.
Przykład 1
Pracownik przychodzi do pracy o 5:50 i zaczyna przygotowanie stanowiska. Zgodnie z prawem czas pracy powinien być liczony od 5:50, a nie dopiero od 6:00.
Przykład 2
Pracownik wychodzi o 14:10, bo musiał jeszcze przekazać maszynę koledze z następnej zmiany. Ten czas to nadgodziny i powinien być doliczony, a nie zaokrąglony w dół.
Przykład 3
Pracownik spóźnił się o 7 minut na zmianę rozpoczynającą się o 6:00. Pracodawca ma prawo odliczyć te 7 minut od jego wynagrodzenia, ale nie może „zaokrąglić” tego do 15 minut.
Jeśli masz podobny problem z rozliczaniem czasu pracy, przygotujemy dla Ciebie indywidualną analizę i pomożemy w sporze z pracodawcą. Skontaktuj się z nami, aby uzyskać profesjonalną pomoc prawną.
1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy - Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy