• Stan prawny na: 2026-06-06
Sprzątaczka w szkole nie powinna samodzielnie uruchamiać alarmu, jeżeli nie została do tego upoważniona, przeszkolona i zapoznana z zasadami odpowiedzialności za zabezpieczenie obiektu. Samo stwierdzenie, że "w innych szkołach tak się robi", nie zastępuje zakresu obowiązków, instrukcji ani organizacji pracy zgodnej z Kodeksem pracy.
Z artykułu dowiesz się, kiedy polecenie włączenia alarmu może być zwykłym poleceniem służbowym, kiedy wymaga formalnego uregulowania, jak rozliczać przesunięcie godzin pracy i co zrobić, gdy obowiązek dotyczy pracy po godzinach albo brakuje uprawnień.

Nie ma przepisu, który wprost nakazywałby sprzątaczce zamykanie szkoły i uruchamianie systemu alarmowego. Przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach oraz placówkach stanowią przede wszystkim, że dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole oraz korzystania z jej obiektów. Oznacza to obowiązek organizacyjny po stronie dyrektora, a nie automatyczne przeniesienie odpowiedzialności za alarm na dowolnego pracownika.
W praktyce dyrektor może oczywiście wyznaczyć pracownika do czynności związanych z zamknięciem obiektu, ale powinno to wynikać z organizacji pracy, zakresu obowiązków, regulaminu pracy, instrukcji bezpieczeństwa albo odrębnego pisemnego upoważnienia. Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy firma ochroniarska ma listę osób uprawnionych do uzbrajania i rozbrajania alarmu.
Jeżeli sprzątaczka nie ma kodu, nie figuruje na liście osób upoważnionych, nie została przeszkolona i nie wie, jaka jest procedura postępowania w razie błędu, fałszywego alarmu, awarii albo włamania, nie powinna przyjmować takiego obowiązku wyłącznie na podstawie ustnej informacji, że w innych szkołach wykonują to sprzątaczki.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zgodnie z Kodeksem pracy pracownik ma wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, o ile nie są sprzeczne z przepisami prawa albo z umową o pracę. Nie każde dodatkowe zadanie od razu wymaga aneksu do umowy. Jeżeli czynność jest pomocnicza, sporadyczna i mieści się w rodzaju pracy oraz organizacji stanowiska, pracodawca może ją zlecić jako polecenie służbowe.
Inaczej należy ocenić sytuację, w której czynność wiąże się z dostępem do systemu zabezpieczeń, odpowiedzialnością za cały obiekt, kontaktem z firmą ochroniarską albo konsekwencjami finansowymi w razie błędu. Wtedy pracodawca powinien jasno ustalić, kto jest osobą upoważnioną, jakie czynności wykonuje, w jakich godzinach, według jakiej instrukcji i kto odpowiada za przekazanie obiektu po zakończeniu zajęć lub wynajmu sali.
Jeżeli w zakresie obowiązków sprzątaczki jest tylko sprzątanie pomieszczeń, zamykanie drzwi po zakończeniu pracy może być uznane za czynność porządkową związaną ze stanowiskiem. Natomiast uzbrajanie alarmu nie powinno być traktowane tak samo, jeżeli wymaga formalnego dostępu i wywołuje skutki wobec firmy ochroniarskiej lub pracodawcy.
Odmowa wykonania polecenia zawsze wymaga ostrożności. Pracownik nie powinien po prostu ignorować polecenia, bo może to zostać potraktowane jako naruszenie obowiązków pracowniczych. W pierwszej kolejności warto poprosić dyrektora o pisemne wskazanie, że dana osoba jest upoważniona do obsługi alarmu, o przekazanie instrukcji oraz o potwierdzenie, czy czynność mieści się w jej zakresie obowiązków.
Odmowa może być uzasadniona zwłaszcza wtedy, gdy polecenie jest sprzeczne z procedurą firmy ochroniarskiej, pracownik nie ma upoważnienia lub dostępu, nie został przeszkolony, nie wie, jak postąpić w razie alarmu albo czynność miałaby być wykonywana poza czasem pracy bez rozliczenia. W razie zagrożenia bezpieczeństwa pracownik może również powołać się na przepisy BHP i żądać jasnej instrukcji stanowiskowej.
Jeżeli dyrektor chce na stałe powierzyć sprzątaczce zamykanie szkoły i alarm, najbezpieczniej powinien zrobić to formalnie: zmienić lub doprecyzować zakres obowiązków, przeszkolić pracownika, przekazać pisemną instrukcję, zgłosić go jako osobę upoważnioną do firmy ochroniarskiej i ustalić zasady odpowiedzialności za ewentualne zdarzenia.
Jeżeli sprzątaczka zaczyna pracę później i kończy później, a wszystko odbywa się zgodnie z ustalonym rozkładem czasu pracy, w ramach norm dobowych i tygodniowych, samo przesunięcie godzin pracy nie musi naruszać przepisów. Trzeba jednak pamiętać, że rozkład czasu pracy nie może być zmieniany dowolnie z dnia na dzień bez podstawy w przepisach wewnętrznych, a pracownik powinien znać swoje godziny pracy z odpowiednim wyprzedzeniem.
Podstawowa norma czasu pracy wynosi co do zasady 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym. Tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie powinien przekraczać przeciętnie 48 godzin, a pracownik ma prawo do co najmniej 11 godzin odpoczynku dobowego i 35 godzin odpoczynku tygodniowego.
Jeżeli pracownik po zakończeniu swojej zmiany musi czekać na koniec treningu, aby zamknąć szkołę lub włączyć alarm, może to być czas pracy albo dyżur. Jeżeli w tym czasie faktycznie wykonuje pracę albo pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy, nie powinno to pozostawać bez rozliczenia. Praca ponad obowiązujące normy może stanowić godziny nadliczbowe.
W praktyce warto sprawdzić nie tylko sam obowiązek alarmu, ale także cały grafik. Problemem może być zarówno nieprawidłowe rozliczenie nadgodzin, jak i praca 7 dni w tygodniu bez zapewnienia wymaganych dni wolnych i odpoczynku.
Sama okoliczność, że jedna osoba ma w zakresie obowiązków alarm, a druga ma wykonywać go zastępczo, nie zawsze oznacza nierówne traktowanie w rozumieniu Kodeksu pracy. O nierównym traktowaniu albo dyskryminacji można mówić wtedy, gdy pracownik jest gorzej traktowany z przyczyn prawnie chronionych, na przykład ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo pełny lub niepełny wymiar etatu.
W opisanej sytuacji mocniejszym argumentem może być nie tyle dyskryminacja, ile nieprawidłowa organizacja pracy i brak jasnego powierzenia obowiązków. Jeżeli woźna jest wpisana do firmy ochroniarskiej jako osoba uprawniona, a sprzątaczki nie są, dyrekcja powinna uporządkować procedurę, zamiast wymagać nieformalnego zastępstwa.
Najlepszym rozwiązaniem jest złożenie krótkiego pisemnego wniosku do dyrektora szkoły. W piśmie można wskazać, że pracownik nie kwestionuje obowiązku wykonywania poleceń służbowych, ale prosi o formalne wyjaśnienie, czy jest osobą upoważnioną do obsługi alarmu, czy została zgłoszona do firmy ochroniarskiej, jakie ma instrukcje i jak będzie rozliczany czas pracy związany z oczekiwaniem na zakończenie treningów.
Warto poprosić także o aktualny zakres obowiązków, instrukcję zamykania obiektu, potwierdzenie przeszkolenia oraz informację, kto odpowiada za budynek po zakończeniu zajęć sportowych. Jeżeli dyrektor utrzymuje, że sprzątaczka ma wykonywać tę czynność na stałe, powinien jasno uregulować to organizacyjnie.
Gdy problem nie zostanie rozwiązany, można zwrócić się do społecznego inspektora pracy, związku zawodowego, organu prowadzącego szkołę albo Państwowej Inspekcji Pracy. W sprawach dotyczących bezpieczeństwa obiektu i upoważnień do systemu alarmowego warto również sprawdzić umowę z firmą ochroniarską oraz wewnętrzną instrukcję ochrony budynku.
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne sytuacje można oceniać w zależności od zakresu obowiązków, upoważnienia i sposobu rozliczania czasu pracy.
Pani Ewa jest sprzątaczką w szkole. Dyrektor polecił jej włączać alarm po zakończeniu treningów na sali gimnastycznej, ale firma ochroniarska nie ma jej na liście osób uprawnionych. Pani Ewa poprosiła o pisemne upoważnienie, kod dostępu i instrukcję. Do czasu uzupełnienia procedury alarm włącza woźny wpisany do systemu ochrony. Takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze dla pracownika i dla szkoły.
Pan Marek pracuje od 14:00 do 22:00. Klub sportowy kończy zajęcia o 22:30, więc pracodawca oczekuje, że pan Marek zostanie w szkole i zamknie obiekt. Jeżeli pozostaje w tym czasie do dyspozycji pracodawcy i nie może swobodnie wyjść, ten czas powinien zostać rozliczony zgodnie z przepisami o czasie pracy, a w razie przekroczenia norm może powstać praca nadliczbowa.
Pani Anna ma w zakresie obowiązków sprzątanie korytarzy i sal, a woźna ma wpisane zamykanie szkoły oraz kontakt z ochroną. Dyrektor chce, aby pani Anna zastępowała woźną bez zmiany procedur i bez zgłoszenia do firmy ochroniarskiej. W takiej sytuacji pani Anna powinna poprosić o formalne wyznaczenie osoby odpowiedzialnej, bo problem dotyczy nie tylko podziału obowiązków, ale też odpowiedzialności za zabezpieczenie budynku.
Nie zawsze. Jeżeli jest to jednorazowa, prosta czynność organizacyjna i pracownik jest upoważniony oraz przeszkolony, polecenie może być dopuszczalne. Jeżeli jednak alarm wiąże się z formalnym dostępem do systemu ochrony, odpowiedzialnością za obiekt i procedurami firmy ochroniarskiej, obowiązek powinien być jasno powierzony.
Przy zwykłych poleceniach służbowych często wystarczy polecenie ustne. Przy obsłudze alarmu lepsza i bezpieczniejsza jest forma pisemna: upoważnienie, instrukcja, przeszkolenie oraz potwierdzenie, że pracownik został zgłoszony jako osoba uprawniona.
Odpowiedzialność zależy od winy pracownika, zakresu powierzonych obowiązków, instrukcji i tego, czy pracodawca prawidłowo zorganizował pracę. Jeżeli pracownik nie był przeszkolony ani upoważniony, odpowiedzialność za niejasną procedurę w pierwszej kolejności obciąża pracodawcę.
Jeżeli pracownik musi przebywać w szkole, czekać na zakończenie zajęć i nie może swobodnie dysponować swoim czasem, może to być czas pracy albo dyżur. Takiego czasu nie powinno się traktować jako prywatnego czasu pracownika, jeżeli wynika z polecenia pracodawcy.
Może organizować pracę szkoły, ale musi robić to w granicach przepisów o czasie pracy, rozkładach czasu pracy, odpoczynku i wynagrodzeniu. Pracownik powinien znać grafik, a praca ponad normy musi być rozliczona.
W piśmie warto poprosić o wskazanie podstawy polecenia, aktualnego zakresu obowiązków, pisemnego upoważnienia do obsługi alarmu, instrukcji postępowania, potwierdzenia zgłoszenia do firmy ochroniarskiej oraz zasad rozliczania czasu pracy po zakończeniu zajęć sportowych.
Sprzątaczka w szkole nie jest z mocy prawa osobą odpowiedzialną za uruchamianie alarmu. Taki obowiązek może zostać jej powierzony tylko wtedy, gdy mieści się w organizacji pracy, jest zgodny z umową i przepisami, a pracownik ma odpowiednie upoważnienie, instrukcję oraz przeszkolenie. Jeżeli dyrekcja wymaga zamykania szkoły po zajęciach klubów sportowych, trzeba dodatkowo prawidłowo rozliczyć czas oczekiwania, dyżur albo godziny nadliczbowe.
Najrozsądniej nie ograniczać się do ustnych rozmów. Warto wystąpić do dyrektora na piśmie o doprecyzowanie obowiązków i procedury alarmowej. Dzięki temu pracownik wie, co ma robić, a szkoła ogranicza ryzyko sporu i błędów przy zabezpieczeniu obiektu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, w szczególności art. 94, art. 100, art. 1041, art. 129, art. 131-133, art. 151, art. 1515, art. 207 oraz art. 2374 - Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141
2. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach - tekst jednolity Dz.U. 2020 poz. 1604
3. Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 13 czerwca 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach - Dz.U. 2024 poz. 933
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika
Kodeks pracy