Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Trudne pytania… czyli refleksje spisane dzień po katastrofie pod Smoleńskiem

Opublikowane: 2010-04-23

Ja nikogo nie oskarżam, bo to nie czas i miejsce po temu, ale wczorajsza tragiczna katastrofa, po pierwszym szoku, skłania do refleksji i wymaga udzielenia odpowiedzi na trudne pytania.

Po pierwsze, jak to się stało, że samolot wykazujący usterki w dniu 7 kwietnia 2010 r., w wyniku czego nie poleciał nim Premier RP, po 3 dniach okazuje się w pełni sprawny do lotu, mimo że jego serwis znajduje się wyłącznie w Rosji, podobno w Moskwie?

Po drugie, kto był organizatorem lotu delegacji polskiej do Katynia z udziałem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Kto przygotowywał tę podróż logistycznie? Czemu nie zwrócono uwagi na to, że pomiędzy wyposażeniem technicznym samolotu a wyposażeniem technicznym lotniska w Smoleńsku nie ma stosownej koherencji?

Po trzecie, kto decydował o tym, że szefowie wszystkich rodzajów wojsk polskich polecieli w podróż razem, w jednym samolocie? Kto podjął taką decyzję, względnie kto wydał taki rozkaz, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z generalicją?

Po czwarte chciałabym wiedzieć (być może czarna skrzynka da odpowiedź na to pytanie), jaki rodzaj usterki wystąpił w samolocie w czasie lotu do Smoleńska, skoro w miejscu, w którym samolot powinien mieć wysokość co najmniej 80 m, miał zaledwie 8 m?

Tłumaczenie, że była mgła, nie rozwiązuje problemu, gdyż stosowne wskaźniki wysokości działające poprawnie nie powinny doprowadzić do takiego stanu, tym bardziej że samolot podchodził do lądowania 3 lub 4 razy, a widoczność była na 400 m. Trudno więc uznać, że piloci nie orientowali się w warunkach terenowych, skoro samoloty nawet w miastach latają na bardzo niskich wysokościach 150-250 m, co można zaobserwować na dowolnym lotnisku, a ja to widzę codziennie w okolicach lotniska w Balicach.

Pewnie długo będziemy się zastanawiać i czekać, zanim otrzymamy sensowne odpowiedzi na te pytania. Ja już dzisiaj postaram się nakreślić istotę tej tragedii. Otóż, nie ulega wątpliwości, że podstawową przyczyną jest nasz stosunek do pracy!

Bylejakość, nierzetelność, nieodpowiedzialność głęboko zakorzeniły się w naszym społeczeństwie. W ślad za tym przyszło: cwaniactwo, oszustwo, kłamstwo, potwarz etc. To my (przynajmniej medialnie większościowo) pozwoliliśmy na to, aby wspaniały Prezydent, patriota i idealista był publicznie opluwany.

To my, wyśmiewaliśmy nadmiar żałoby narodowej, wprowadzanej przez tego Prezydenta w związku z różnymi tragediami narodowymi o skali i znaczeniu mniejszym niż obecna. Te przykłady rażąco złego podejścia do pracy, braku odpowiedzialności za tragedię w hali w Chorzowie, w polskich kopalniach, czy za tragedię autokaru we Francji, nie były dla nas wystarczającymi znakami dla refleksji i do poprawy.

Człowiek mądry, rozsądny wyciąga wnioski ze swoich doświadczeń. Każdy tragiczny wypadek stanowi dla niego przestrogę na przyszłość, a głupiec pomija takie znaki Opatrzności, pozwalając, aby dochodziło do coraz większych tragedii.

Prezydent Lech Kaczyński jako głowa państwa polskiego stwarzał nam warunki do refleksji, napominał i inspirował potrzebę poprawy. My byliśmy na to głusi, przyklaskując, bądź śmiejąc się z medialnych drwin na temat ludzi godnych, rzetelnych, odpowiedzialnych – słowem prawdziwych patriotów.

My większościowo nie dostrzegaliśmy istoty posiadanego dobra w osobach pary prezydenckiej. To dzisiaj, dopiero po tragedii, uświadamiają nam ten fakt przywódcy obcych państw. Ile to razy pozwalaliśmy na obrazę pierwszego współczesnego Obywatela Rzeczypospolitej Polskiej?

Człowieka, który wbrew medialnym złośliwym i kłamliwym opiniom, był prawdziwym Prezydentem wszystkich Polaków!

Nasze elity publiczne zapomniały słów Papieża wygłoszonych w Sejmie w 1999 r., zapomniały o swojej rzeczywistej roli działania dla dobra całego narodu. W pogoni za bieżącymi korzyściami, nierzadko o charakterze nieuczciwym, czy wręcz aferalnym, zapomniano o etosie pracy, o uczciwości, rzetelności i odpowiedzialności.

Ale Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, zgodnie ze swoją przysięgą prezydencką, o tym nie zapominał!

Pięć lat temu Opatrzność zabrała nam Wielkiego Polaka. Płacz i żal po stracie Jana Pawła II niestety niczego realnie nie zmieniły. Po okresie żałoby zapomnieliśmy o naukach Papieża dawanych rządzącym i rzeczywistość wróciła do złego kieratu.

Polacy mają wiele zalet, w tym umieją jak nikt walczyć o wolność. Po jej uzyskaniu mamy jednak kłopoty z bieżącym uczciwym życiem i tego trzeba się nauczyć.

Wczoraj padały słowa i pytania – dlaczego? Nie wchodząc w sferę głęboko religijną, można powiedzieć, że Opatrzność zesłała nam kolejną przestrogę dla refleksji i szansy poprawy. I my, dzisiaj musimy tę szansę wykorzystać.

Musimy stać się czynnymi obywatelami RP i pójść do wyborów prezydenckich i każdych następnych. Musimy wybrać Prezydenta i pozostałych przedstawicieli w osobach ludzi uczciwych, rzetelnych patriotów i rozpocząć naprawę Rzeczypospolitej, bo nikt za nas tego nie zrobi.

Nikt za nas nie przywróci znaczenia prawa i konieczności jednakowego jego przestrzegania. Nikt nam nie przyniesie rzeczywistej praworządności, jeśli sami nie będziemy chcieli jej wdrożyć.

Od czego zacząć? Rozpocząć należy od stworzenia powszechnego ruchu społecznego na rzecz przywrócenia wiążącej wykładni prawa, po to, aby instrument organizujący życie społeczne jednakowo traktował wszystkich obywateli.

Rozpocząć należy od przywrócenia pracownikom lepszej pozycji w stosunku pracy, od rzeczywistego funkcjonowania państwa dla dobra każdego obywatela, w tym pracownika, czy pracodawcy, zwłaszcza tego najsłabszego, o którego prawa często upominał się ś.p. Prezydent Lech Kaczyński, bądź co bądź znawca prawa pracy.

Jeśli dzisiaj, po wczorajszej tragedii nie wyciągniemy odpowiednich wniosków, będzie to oznaczać, że krew przelana w Katyniu, ta 70 lat temu i ta wczoraj, pozostanie niestety bez znaczenia.

Kraków, 11 kwietnia 2010 r.                                                       Maria Schumann

P.S.

Zainteresowanych szczegółami naprawy odsyłam do ebooka pt. Testament Papieża, którego jestem współautorką. Można go pobrać bezpłatnie stąd. Polecam także cykl artykułów w serwisie pt. Przyczyny braku współczesnej praworządności.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kodeks pracy

[Pobierz Kodeks pracy] Stan prawny – 1.01.2017 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Kodeks pracy

[Pobierz ustawę o PIP] Stan prawny – 1.03.2017 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Szukamy prawników » wizytówka Zadaj pytanie »