Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Przyczyny braku współczesnej praworządności – część 4 (przyczynek do dyskusji)

Autor: Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 2010-01-29

W artykule podjęto próbę przeanalizowania przyczyn braku współczesnej praworządności i wynikających stąd konsekwencji dla stosunków zatrudnieniowych.

Brak praworządności w stosunkach pracy, wynikający głównie z braku istnienia legalnej wykładni ustawy, przynosi negatywne konsekwencje dla obu stron stosunku pracy. W większym stopniu dotyka on pracowników, jako słabszej strony tego stosunku, ale też przynosi negatywne konsekwencje dla pracodawców.

Szczególnie znamienne w tej mierze są następstwa spowodowane regulacją art. 92 Kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem, za czas niezdolności do pracy z powodu choroby trwającej łącznie w danym roku kalendarzowym 33 dni, gwarancyjne wynagrodzenie w wysokości 80% podstawy wymiaru ma obowiązek wypłacać pracodawca.

Zobowiązanie to wywodzi się z poprzedniego ustroju, kiedy to uspołeczniony pracodawca realizował na rzecz pracowników świadczenia w imieniu państwa, które zgodnie z zasadą solidaryzmu społecznego uznawano za konieczne.

W gospodarce, w której aktualnie funkcjonujemy, takie obciążenia finansowe dla pracodawców są ewidentnie sprzeczne z podstawowymi założeniami ekonomii wolnorynkowej. Zważyć przy tym trzeba, że ustawodawca dokonał gruntownej reformy ubezpieczeń społecznych i obciążył Zakład Ubezpieczeń Społecznych określonymi obowiązkami ubezpieczeniowymi realizowanymi w imieniu państwa.

Mam tu na myśli uchwaloną ustawę z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (j.t. Dz. U. z 2007 r. Nr 11, poz. 77, z późn. zm.) oraz ustawę z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (j.t. Dz. U. z 2005 r. Nr 31, poz. 267, z późn. zm.).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Stworzony system ubezpieczeniowy, finansowany przez obie strony stosunku pracy, powinien powodować wypłacanie należnych pracownikowi świadczeń wyłącznie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który jest zasilany finansowo ze składek na ubezpieczenie społeczne.

W ramach tej reformy, z systemowego punktu widzenia nie dostosowano jednak rozwiązań Kodeksu pracy do potrzeb gospodarki wolnorynkowej, ponieważ pozostawiono art. 92 K.p., który nadal obciąża pracodawcę poważnymi należnościami za czas niezdolności pracownika do pracy z powodu choroby.

W istniejącym systemie ubezpieczeń społecznych zapewnienie takich świadczeń, w granicach określonych w Kodeksie pracy wyłącznie kosztem pracodawców, jest rozwiązaniem absolutnie nieprzystającym do gospodarki wolnorynkowej, przede wszystkim dlatego że generowane z tego tytułu koszty są z jednej strony niezależne od pracodawcy, a z drugiej trudne do zaplanowania.

Dochodzi tutaj także do różnicowania sytuacji finansowej pracodawców z niekorzyścią dla tych, którzy zatrudniają jednego, dwóch lub kilku pracowników, gdyż w takiej skali zatrudnienia obciążenie wynagrodzeniem za czas choroby pracownika może – przy zachorowaniu tych kilku osób równocześnie – spowodować, z przyczyn niezawinionych przez przedsiębiorcę, upadłość jego firmy.

W konsekwencji obciążenia te wpływają negatywnie na typowy sposób prowadzenia działalności gospodarczej w gospodarce wolnorynkowej, hamując rozwój przedsiębiorczości, zwłaszcza pracodawców rozpoczynających swoją działalność w charakterze przedsiębiorcy.

Istniejąca sytuacja powoduje, że pracodawcy tworzą różnego rodzaju zachęty materialne dla pracowników, którzy nie będą korzystać z okresów niezdolności do pracy i tym samym pobierać tego gwarantowanego wynagrodzenia. Mamy więc do czynienia ze zjawiskiem przeciwdziałającym leczeniu się pracowników zwłaszcza w wypadku jeszcze niezbyt poważnych chorób.

Odleglejszym skutkiem lekceważenia procesu rehabilitacyjnego chorego pracownika jest wystąpienie u niego kolejnych chorób, często przewlekłych, co po latach pracy w takich warunkach powoduje, że mamy więcej pracowników korzystających z rent z tytułu niezdolności do pracy.

Nieprawidłowe podejście do tych zagadnień i tym samym do ochrony zdrowia pracownika równolegle wywołuje negatywne skutki w zakresie sposobu podejścia pracodawcy do jego obowiązków w sferze profilaktycznych badań lekarskich pracowników. Pracodawcy, widząc nieracjonalne podejście ustawodawcy do tych zagadnień, sami postępują podobnie w zakresie ochrony zdrowia pracowników, sprowadzając swoje obowiązki do formalnego pozyskania określonego zaświadczenia o stanie zdrowia pracownika.

Obserwujemy więc lekceważący, negatywny stosunek pracodawców do profilaktyki zdrowotnej pracowników. Działalność pracodawców w tym zakresie sprowadza się w rezultacie do formalnego wystawienia zaświadczenia o zdolności do pracy, z pominięciem właściwej oceny stanu warunków pracy i związku schorzeń pracowniczych z tymi warunkami. Utrzymywanie tego paradoksu obciążeń finansowych pracodawców przynosi wyłącznie negatywne skutki społeczne.

Czas więc najwyższy, aby ustawodawca, zamiast obniżenia liczby 33 dni do 14 w przypadku pracownika, który ukończył 50 lat (por. art. 92 K.p. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 lutego 2009 r. Dz. U. z 2009 r. Nr 6, poz. 33), całkowicie odstąpił od tych szkodliwych dla obu stron stosunku pracy obciążeń finansowych pracodawców.

Oczywiście potrzeba solidaryzmu społecznego istnieje nadal, w tym również konieczność zapewnienia pracownikom za okres choroby określonych świadczeń. Powinno to jednak mieć miejsce w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych i być ewentualnie dofinansowane z budżetu państwa, czyli odpowiednio obciążać całe społeczeństwo.

Przejaw niezgodnej z gospodarką wolnorynkową działalności legislacyjnej ustawodawcy jest odbierany przez pracodawców jako nieuczciwe względem nich postępowanie, czego psychologiczną konsekwencją są dalsze reperkusje w relacji pracodawca – pracownik.

Podmiot zatrudniający, traktowany nieuczciwie przez ustawodawcę, przenosi tę nieuczciwość na słabszą stronę stosunku pracy, czyli na pracowników, w postaci nagminnego oszukiwania ich w zakresie czasu pracy i tym samym wynagrodzenia za pracę rzeczywiście świadczoną.

Mechanizm nieuczciwego traktowania pracodawców przez ustawodawcę, powodujący takie negatywne konsekwencje, wymaga przerwania tego kręgu, co zacząć trzeba od działań o charakterze legislacyjnym, poprzez uchylenie społecznie szkodliwego zapisu art. 92 K.p.

Tymczasem, mimo powołania komisji sejmowej, której zadaniem było ujawnianie i likwidowanie absurdalnych rozwiązań prawnych, okazuje się, że przeprowadzona nowelizacja Kodeksu pracy ma w istocie charakter pozornej a nie rzeczywistej poprawy.

Odciążenie pracodawców od obowiązku wypłacania pracownikowi wynagrodzenia za okres niezdolności do pracy przekraczający 14 dni kalendarzowych w roku w przypadku pracownika, który ukończył 50 lat, jest w istocie zabiegiem pozornym, niczego istotnego w tym zakresie nierozwiązującym.

Mały pracodawca zatrudniający jednego, dwóch, czy trzech pracowników nadal będzie narażony na możliwość bankructwa, w razie gdy dojdzie do jednoczesnej choroby tych trzech pracowników. Należy przy tym pamiętać, że rozpoczynający działalność pracodawcy z reguły zatrudniają młodych pracowników, toteż nadal będą narażeni na konieczność płacenia za 33 dni niezdolności do pracy swoich pracowników.

W istniejącym w Polsce ustroju i gospodarce wolnorynkowej, która z założenia powinna chronić pracodawców i wspierać poprawnie realizowaną działalność gospodarczą, wskazane rozwiązanie legislacyjne nie mieści się w prawidłowej logice systemu ustrojowego i dlatego słusznie jest pejoratywnie oceniane.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)


Kodeks pracy

[Pobierz Kodeks pracy] Stan prawny – 1.01.2017 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Kodeks pracy

[Pobierz ustawę o PIP] Stan prawny – 1.03.2017 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Szukamy prawników » wizytówka Zadaj pytanie »