Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

GLOSA do uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2012 r., I PZP 1/12, OSNP 2013/11-12/123, OSP 2013/10/101 – przedawnienie roszczeń – kompleksowa regulacja

Autor: • Opublikowane: 2015-04-04

Teza rozstrzygnięcia

Roszczenie o odszkodowanie od pracodawcy z tytułu utraty prawa do nieodpłatnego nabycia akcji ulega przedawnieniu na podstawie art. 291 § 1 Kodeksu pracy.

Przesłanki stanu faktycznego

Powód skierował roszczenie do pracodawcy o odszkodowanie z tytułu zawinionego zaniżenia należnych mu akcji oraz niewypłaconej od nich dywidendy, zarzucając naruszenie przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (Dz. U. z 2002 r. Nr 171, poz. 1397, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministra Skarbu Państwa z 3 kwietnia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad podziału uprawnionych pracowników na grupy, ustalania liczby akcji przypadających na każdą z tych grup oraz trybu nabywania akcji przez uprawnionych pracowników (Dz. U. Nr 33, poz. 200).

Roszczenie odszkodowawcze oparte zostało m.in. na błędnych obliczeniach przez pozwaną okresu zatrudnienia powoda, uprawniającego go do nieodpłatnego nabycia akcji, co spowodowało, że nie otrzymał 492 akcji.

Sąd I instancji uznał częściowo roszczenie powoda za uzasadnione, a Sąd II instancji oddalił apelację pracodawcy jako nieuzasadnioną. W wyniku złożonej skargi kasacyjnej przez pracodawcę zwykły skład Sądu Najwyższego postanowił przedstawić sprawę składowi powiększonemu w celu rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego, czy przedmiotowe roszczenie podlega przedawnieniu na podstawie art. 291 § 1 K.p., czy też na podstawie art. 118 K.c.?

Odpowiedź na to pytanie ma zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia o zasadności skargi kasacyjnej. Przedstawione zagadnienie prawne sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy roszczenie o odszkodowanie z tytułu utraty akcji jest jedynie roszczeniem związanym ze stosunkiem pracy w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 6 K.p.c., czy też jest to roszczenie ze stosunku pracy, w rozumieniu art. 291 § 1 K.p.?

Dla składającego zapytanie jest oczywiste, że przedmiotowe roszczenie skierowane przeciwko Skarbowi Państwa nie miałoby charakteru roszczenia ze stosunku pracy i podlegałoby przedawnieniu według przepisów art. 118 K.c. w związku z odpowiednią podstawą prawa materialnego wywodzącą się również z Kodeksu cywilnego.

Decydujące znaczenie dla określenia sprawy ze stosunku pracy ma to, czy podstawą dochodzenia roszczenia było niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania wynikającego z umowy o pracę lub z przepisów prawa pracy.

W rozpoznawanej sprawie podstawą dochodzonego roszczenia było nienależyte wykonanie przez pracodawcę obowiązków, które nie wynikały ani z umowy o pracę, ani z przepisów prawa pracy, co powinno, zdaniem składającego zapytanie prawne, determinować stosowanie art. 118 K.c., a nie art. 291 § 1 K.p.


Argumentacja Sądu Najwyższego

Ani ustawa ani rozporządzenie będące przedmiotem rozstrzygnięcia nie regulują kwestii przedawnienia roszczeń.

W sprawie nie chodzi o roszczenia ze stosunku cywilnoprawnego uprawnionego do akcji od Skarbu Państwa, ani od pracodawcy, który działa w jego imieniu z tytułu zawartej umowy.

Przedmiotem sprawy jest samodzielna odpowiedzialność odszkodowawcza pracodawcy za szkodę pracownika wynikającą z nieuzyskania akcji w należnej liczbie, w związku z zawinionym niewłaściwie zrealizowanym obowiązkiem wynikającym z przepisów prywatyzacyjnych.

Zagadnienie plasuje obowiązek pracodawcy poza stosunkiem pracy, z konkluzją, iż z tej przyczyny roszczenie o odszkodowanie nie wynika ze stosunku pracy.

Podstawowych bowiem obowiązków pracodawcy wynikających z ustawy i rozporządzenia nie można traktować jako obowiązków wynikających ze stosunku pracy, bo ich podstawa faktyczna i materialnoprawna leży poza sferą stosunku pracy regulowanego prawem pracy.

Problemu zapewne nie byłoby, gdyby obowiązek pracodawcy wydania prawidłowego zaświadczenia na użytek udostępnienia uprawnionemu pracownikowi akcji został wyraźnie zapisany w Kodeksie pracy.

To, że z mocy przepisów dotyczących nieodpłatnego nabycia akcji powstaje między uprawnionym a Skarbem Państwa oraz prywatyzowaną spółką stosunek prawny o charakterze cywilnym nie oznacza, że niweluje on zwykłe obowiązki pracodawcy wobec pracownika, przewidziane z mocy ustawy i rozporządzenia.

Składają się one właśnie na treść stosunku pracy i wynikają z uprzedniego zatrudnienia.

Obowiązki pracodawcy w zakresie procedury nieodpłatnego udostępnienia akcji wynikają ze stosunku pracy, bowiem mają samodzielną podstawę w ustawie i w tym znaczeniu są niezależne od umowy zawieranej przez Skarb Państwa z pracodawcą dla realizacji prawa pracowników do akcji.

Regulacja procesowa wynikająca z art. 476 § 1 K.p.c. nie stanowi podstawy do poszukiwania terminu przedawnienia. Przedawnienie to instytucja prawa materialnego a nie procesowego. Przepis art. 476 § 1 K.p.c. nie decyduje o zastosowaniu prawa materialnego, lecz przeciwnie jego zastosowanie zależy od prawa materialnego.

Gdy roszczenie wynika ze stosunku pracy zawsze jego dochodzenie jest sprawą ze stosunku pracy. Natomiast wątpliwe może być zapatrywanie, iż roszczenie związane ze stosunkiem pracy w ogóle nie podlega przedawnieniu na podstawie art. 291 § 1 K.p.

Ujmowanie ich jako związanych ze stosunkiem pracy nie oznacza stosowania wyłącznie cywilnych przepisów o przedawnieniu.

Do tej uchwały 7 sędziów SN złożono trzej sędziowie złożyli zdania odrębne, które sprowadzają się do stwierdzenia, że naruszenie przez pracodawcę ustawy i rozporządzenia powodujące w skutkach szkodę dla pracownika, implikuje odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa i pracodawcy opartą na stosowanych wprost do tych podmiotów przepisach prawa cywilnego wraz z przepisami o przedawnieniu roszczeń.

Ocena rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego

Tezę rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego uważam za w pełni uzasadnioną. Nie podzielam natomiast niektórych argumentów podnoszonych w uzasadnieniu rozstrzygnięcia tak składu przesądzającego o kierunku uchwały, jak i motywów zdań odrębnych.

Poprawne jest stwierdzenie, że ani ustawa ani rozporządzenie będące przedmiotem glosy nie regulują kwestii przedawnienia roszczeń, ani nie odsyłają w tym względzie do żadnych przepisów.

Sprawa rzeczywiście abstrahuje od samego faktu nabycia prawa do akcji, lecz stanowi samodzielne roszczenie odszkodowawcze wynikające z faktu niewykonania prawidłowo obowiązku ustawowego ciążącego na pracodawcy z mocy przepisów komercjalizacyjnych.

Zgadzam się, że obowiązki pracodawcy w zakresie procedury nieodpłatnego udostępnienia akcji wynikają ze stosunku pracy, bowiem mają samodzielną podstawę w ustawie i w tym znaczeniu są niezależne od umowy zawieranej przez Skarb Państwa z pracodawcą dla realizacji prawa pracowników do akcji.

Słuszne jest twierdzenie, że przedawnienie to instytucja prawa materialnego, a nie procesowego, dlatego przepis art. 476 § 1 K.p.c. nie decyduje o zastosowaniu prawa materialnego w zakresie instytucji przedawnienia roszczeń.

Prawo materialne ma samodzielne znaczenie w sferze konstruowania roszczenia i stosownie do podstaw prawa materialnego tego roszczenia należy przyporządkować mu instytucję przedawnienia roszczeń, jako regulowaną także prawem materialnym.

Pozostałe argumenty zawarte w uzasadnieniu rozstrzygnięcia nie mają charakteru na tyle jednoznacznego i podbudowanego argumentacyjnie, aby w sposób wyraźny uzasadniały kierunek podjętej uchwały.

Zdają się one wskazywać na to, że skład wydający tę uchwałę, mocno się miotał w strukturze dotychczasowego sprzecznego orzecznictwa Sądu Najwyższego.

Nie potrafiono rzeczowo i konkretnie pokazać argumentów, które wskazują jednoznacznie na obowiązek stosowania przedawnienia z art. 291 § 1 K.p., jako jedynie słusznego.

A przecież taki jasny, logiczny kierunek wykładni w sprawie zakresu przedmiotowego stosowania m.in. art. 291 § 1 K.p. został w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 września 1978 r. sygn. akt IV PR 198/78 (nie publikowany) wypowiedziany.

Stwierdzono w nim, że istnienie między sprzedawcą a pracownikiem stosunku pracy nie wyłącza możliwości zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących sprzedaży, w tym także przepisów o przedawnieniu.

Jeżeli jednak nabycie przez pracownika konkretnej rzeczy następuje w ramach realizacji jego pracowniczych uprawnień lub obowiązków i pracownik płaci pracodawcy cenę niewłaściwą, a przez to wyrządza mu szkodę, wówczas znajdują zastosowanie art. 114-123 K.p. i w konsekwencji przedawnienie roszczeń przewidziane w art. 291 § 1 K.p.

Na tle wskazanego rozstrzygnięcia stosowanego dla celów argumentacyjnych pomocniczo, łatwo wyjaśnić pojęcie „roszczenia ze stosunku pracy", a w gruncie rzeczy w glosowanej sprawie najważniejsze znaczenie odgrywa odkodowanie zakresu przedmiotowego tego zwrotu.

Tymczasem ani skład wydający uchwałę o wskazanej treści, ani piszący zdanie odrębne nie odnieśli się szczegółowo do tego zagadnienia, lecz balansowali pomiędzy pojęciami „roszczenie ze stosunku pracy", a „roszczenie związane ze stosunkiem pracy".

Roszczeniem ze stosunku pracy w rozumieniu art. 291 § 1 K.p. jest każde roszczenie wynikające z przepisów o charakterze regulacji prawa pracy.

Nie ma przy tym żadnych uzasadnionych podstaw prawnych ku temu, aby przeciwstawiać roszczenie ze stosunku pracy roszczeniu związanym ze stosunkiem pracy, gdyż jak słusznie SN stwierdził, przepisy prawa procesowego nie mogą wpływać na poprawność zastosowania przepisów prawa materialnego, jakimi są regulacje dotyczące przedawnienia roszczeń.

Pojęcie „roszczenie związane ze stosunkiem pracy" w przepisach o przedawnieniu roszczeń zamieszczonych w dziale XIV Kodeksu pracy nie występuje. Przyjęty w tym zakresie podział w K.p.c. na roszczenia ze stosunku pracy i roszczenia związane ze stosunkiem pracy ma znaczenie procesowe i nie może decydować o poprawności stosowania prawa materialnego, czyli o rodzaju przedawnienia roszczeń.

W sprawie przewija się koncepcja zupełności przedawnienia roszczeń regulowanego art. 291 K.p., lecz ani skład wydający uchwałę, ani składający zdanie odrębne w ogóle się do tego zagadnienia nie odnieśli, choć ma ono kluczowe znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia sprawy.

Moim zdaniem art. 291 K.p. jest kompletnym rozwiązaniem problematyki przedawnienia roszczeń dla wszelkich roszczeń, które regulowane są przepisami prawa pracy. Kompletność tej regulacji jest wyraźnie gramatycznie zaznaczona w art. 291 § 3 K.p., który przewiduje jedyny przypadek, kiedy wolno zastosować przepisy Kodeksu cywilnego do przedawnienia roszczeń.

Zgodnie z art. 291 § 3 K.p., jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, do przedawnienia roszczenia o naprawienie tej szkody stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego.

Z tego stwierdzenia jednoznacznie gramatycznie wynika, że przedawnienie z Kodeksu cywilnego w zakresie podstawy materialnego roszczenia opartego na regulacji prawa pracy jest dopuszczalne wyłącznie w warunkach wyraźnie określonych w art. 291 § 3 K.p.

W konsekwencji, w żadnym innym przypadku do roszczeń wynikających z przepisów prawa pracy, nie wolno stosować innej instytucji przedawnienia aniżeli sprecyzowana w art. 291
K.p.

Uważam, że nie ma żadnego uzasadnienia prawnego ku temu, aby rozpatrywać analitycznie roszczenia ze stosunku pracy i roszczenia związane ze stosunkiem pracy pod kątem rodzaju zastosowania instytucji przedawnienia z K.p. lub z K.c, gdyż sięgnięcia do przepisów Kodeksu cywilnego jest dopuszczalne wyłącznie w sprawach nie uregulowanych w prawie pracy.

Skoro, jak widać, art. 291 K.p. kompleksowo reguluje instytucję przedawnienia roszczeń w prawie pracy, to sięganie w tym zakresie do przepisów Kodeksu cywilnego jest po myśli art. 300 K.p., wykluczone.

Istotne znaczenie dla sprawy posiada sprecyzowanie pojęciowe przepisów prawa pracy, jako stanowiących podstawę roszczenia ze stosunku pracy. Sąd Najwyższy przyjmuje poprawnie, że jeżeli roszczenie oparte jest na materialnym przepisie prawa pracy, to wówczas jest to roszczenie ze stosunku pracy, z czym należy się zgodzić.

Pojęcie prawa pracy reguluje art. 9 § 1 K.p. i na jego tle nie budzi żadnej wątpliwości fakt, iż obowiązki ciążące na pracodawcy z mocy omawianych: ustawy i rozporządzenia, realizowane względem pracownika, są regulacjami prawa pracy.

W tym zakresie budzi zdziwienie odmienne twierdzenie składu zwykłego Sądu Najwyższego, który skierował zapytanie prawne, stwierdzając, że te przepisy nie są przepisami prawa pracy.

Podobnie niezrozumiałe jest twierdzenie Sądu Najwyższego jakoby nie byłoby problemu, gdyby obowiązki pracodawcy wynikające z przedmiotowej ustawy i rozporządzenia zapisane były wyraźnie w Kodeksie pracy.

Stwierdzenie to zdaje się świadczyć o pominięciu przy tej argumentacji art. 9 § 1 K.p., bo przecież z mocy tego przepisu obowiązek skierowany pod adresem pracodawcy i stanowiący określone uprawnienie pracownika jest regulowany prawem pracy, bez względu na to, w jakim akcie prawnym, charakteryzowanym całościowo się znajdzie.

W każdym bowiem przypadku, zgodnie z art. 9 § 1 K.p. będzie to regulacja prawa pracy (por. A. M. Świątkowski, „Materialnoprawne podstawy odszkodowawczego roszczenia pracowniczego z powodu utraty do nieodpłatnego nabycia uprzywilejowanych akcji komercjalizowanego przedsiębiorstwa państwowego", Państwo i Prawo 2013/11/ str. 3 i nast.).

Analizując dalej pojęcie prawa pracy, zwłaszcza w aspekcie kompleksowej regulacji przedawnienia roszczeń objętych art. 291 K.p., należałoby uznać, że przepisy Kodeksu cywilnego, które wolno zastosować w stosunkach pracy przez art. 300 K.p., stanowią regulacje prawa pracy uzupełniająco wywodzące się tylko z innej dziedziny prawa, ale niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania pojmowanych kompleksowo stosunków pracy.

W konsekwencji, oparcie roszczenia na art. 415 i następnych K.c., z uwagi na to, że Kodeks pracy nie reguluje tych zagadnień, a przepisy te w kontekście dochodzenia konkretnego roszczenia nie są sprzeczne z zasadami prawa pracy, daje pełną podstawę do stosowania przedawnienia z art. 291 K.p., jako całościowo regulującego tę instytucję, także w stosunku do posiłkowo stosowanych przepisów K.c. przez art. 300 K.p., które w tym znaczeniu są przepisami prawa pracy rozumianymi w sposób kompleksowy.

Wobec tego decydujące znaczenie o zastosowaniu reżymu przedawnienia roszczeń ma materialna podstawa dochodzonego roszczenia, rozumiana jako naruszenie konkretnego przepisu prawa pracy, uzasadniające wystąpienie z roszczeniem odszkodowawczym.

Jeżeli podstawa ta wynika z przepisów prawa pracy, wówczas zawsze znajdą zastosowanie przepisy o przedawnieniu roszczeń zawarte w Kodeksie pracy. Będzie to miało miejsce także wówczas, gdy obok przepisów stricte prawa pracy, posłużymy się uzupełniająco przez art. 300 K.p. przepisami Kodeksu cywilnego dotyczącymi szczegółowych zagadnień związanych z dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych (art. 415 i nast. K.c.).

Poważne zaniepokojenie budzi fakt głoszonych przez zwykły skład Sądu Najwyższego kilku błędnych poglądów.

Po pierwsze skład ten stwierdził, że przepisy przedmiotowej ustawy i rozporządzenia wykonawczego w zakresie, w jakim dotyczą uprawnień pracowników i obowiązków pracodawcy nie są przepisami prawa pracy, które to twierdzenie jest oczywiście sprzeczne z art. 9 § 1 K.p.

Po drugie, skład zwykły Sądu Najwyższego formułuje pytanie do składu powiększonego w sprawie oceny, czy przedmiotowe roszczenie jest roszczeniem ze stosunku pracy, czy roszczeniem związanym ze stosunkiem pracy.

Tak postawione pytanie, w kontekście potrzeby rozstrzygnięcia rodzaju reżymu przedawnienia roszczeń, jest pytaniem wadliwym, prawniczo nieuzasadnionym. Wynika to stąd, że jak słusznie Sąd Najwyższy stwierdził podział na roszczenie ze stosunku pracy i roszczenie związane ze stosunkiem pracy wywodzi się z przepisów K.p.c.

Prawo procesowe nie może zatem mieć wpływu na poprawność stosowania prawa materialnego, z którą to tezą Sąd Najwyższy w powiększonym składzie także się zgadza. W rezultacie kierowane do powiększonego składu zapytanie prawne było zasadne, ale zostało błędnie w szczegółach sprecyzowane.

Po trzecie, niepokojący jest stan rozbieżności wykładniowych w orzecznictwie Sądu Najwyższego, dotyczących przedawnienia roszczeń, oceniany z punktu widzenia metodologicznego.

Zaobserwować można, że orzecznictwo to, oparte na konkretnych stanach faktycznych, formułuje różne zróżnicowane kierunkowo tezy wykładniowe, które jednak nie rozstrzygają zasadniczego problemu i z tego powodu rozstrzygnięcia są pożywką dla dalszego utrzymywania się rozbieżnych poglądów.

Zasadnicze znaczenie dla celów glosowanego orzeczenia ma kwestia ustalenia, czy art. 291 K.p. reguluje przedawnienie roszczeń w sposób kompleksowy oraz sprecyzowanie zakresu rozumienia pojęcia roszczeń ze stosunku pracy, wyjaśnianego na podstawie przepisów prawa materialnego, z pominięciem przepisów procesowych.

Takiego zabiegu interpretacyjnego ani powiększony skład wydający orzeczenie, ani sędziowie zgłaszający zdanie odrębne nie dokonali, stąd rodzi się zarzut co do braku właściwego warsztatu wykładniowego.

O ile orzeczenia wydawane w składach zwykłych dotyczą konkretnych stanów faktycznych i mogą poprawnie ograniczać się do ustalonych w nich okoliczności, nie wychodząc argumentacyjnie poza ścisłą potrzebę interpretacyjną, pozwalająca na wydanie werdyktu w rozpoznawanej sprawie, o tyle inny charakter mają uchwały składu powiększonego.

Tutaj już chodzi o interpretację o charakterze uogólniającym związanym z koniecznością rozstrzygnięcia określonego problemu, też na tle danego stanu faktycznego, ale w aspekcie uogólniającym, ze względu na dotychczasowe rozbieżności orzecznicze.

Niestety, w tej metodologii widać wyraźne luki w warsztacie Sądu Najwyższego, który nie zadbał o to, aby wyjaśnić wszystkie problemy, jakie powstają na kanwie rozpoznawanego pytania prawnego.

Należało przecież nie tylko zanegować ocenę pojęciową roszczenia ze stosunku pracy dokonywanego na podstawie przepisów procesowych K.p.c., ale także dokonać analizy przepisów Kodeksu pracy, pozwalającej na wskazanie argumentów, świadczących o pojemności definicyjnej roszczenia ze stosunku pracy w rozumieniu art. 291 § 1 K.p.

Aby pokusić się o taką ocenę, trzeba przeanalizować przepisy Kodeksu pracy pod kątem znalezienia gramatycznego zwrotu pojęcia „roszczenie związane ze stosunkiem pracy" i następnie zastanowić się, czy tak sprecyzowane roszczenie jest, czy nie jest roszczeniem ze stosunku pracy, w rozumieniu art. 291 § 1 K.p.

Analizę taką można przeprowadzić na tle art. 301 § 1 K.p. W myśl tego przepisu, szczególne uprawnienia związane ze stosunkiem pracy osób powołanych do czynnej służby wojskowej i zwolnionych z tej służby normują stosowne przepisy ustaw odrębnych.

Z gramatycznego brzmienia przepisu wynika prawo pracownika do określonego świadczenia przewidzianego w ustawie odrębnej, które jest przez ustawodawcę nazywane uprawnieniem związanym ze stosunkiem pracy.

W konsekwencji, w razie niezrealizowania świadczenia, pracownik będzie miał względem pracodawcy roszczenie związane ze stosunkiem pracy. Powstaje więc pytanie, jaki reżym przedawnienia należy zastosować w stosunku do takiego roszczenia?

Przykładowo, pracodawca nie wypłacił pracownikowi należnej odprawy w związku z powołaniem pracownika do czynnej służby wojskowej. Prawo do odprawy wynika z art. 125 ustawy z dnia 21.11.1967 r. o powszechnym obowiązku obrony RP (jt. Dz. U. z 2004 r. Nr 241, poz. 2416, z późn. zm.).

Niewątpliwie odprawa nie ma wprost związku ze stosunkiem pracy, lecz ten związek ma charakter pośredni. Przysługuje ona danej osobie dlatego, że posiada ona przymiot pracownika. Jednakże sama należność w żadnej mierze nie realizuje istoty stosunku pracy.

Będziemy mieli zatem do czynienia z roszczeniem związanym ze stosunkiem pracy. Odpowiadając na pytanie, jaki reżym przedawnienia roszczeń należy zastosować, trzeba powiedzieć, że jedynie art. 291 § 1 K.p.

Przede wszystkim dlatego, że podstawą prawną roszczenia pracownika o odprawę jest przepis prawa pracy, czyli art. 125 ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP, mający charakter prawa pracy w rozumieniu art. 9 § 1 K.p.

Analiza prawnicza prowadzi do wniosku, że pod pojęciem roszczeń ze stosunku pracy, rozumie się także, w znaczeniu prawa materialnego, roszczenia związane ze stosunkiem pracy, co potwierdza omawiany przykład, bazujący na gramatycznym brzmieniu art. 301 § 1 K.p.

W konsekwencji, dochodzimy do wniosku, że art. 291 § 1 K.p. ma charakter kompleksowej, zupełnej regulacji, poza wyjątkiem przewidzianym w art. 291 § 3 K.p., który pozwala sięgnąć do przepisów Kodeksu cywilnego w zakresie przedawnienia roszczeń.

W tych warunkach prawnych, każde roszczenie pracownika względem pracodawcy, jeżeli będzie oparte na naruszeniu przepisu prawa pracy, w rozumieniu art. 9 § 1 K.p. będzie roszczeniem ze stosunku pracy, w rozumieniu art. 291 § 1 K.p. i tym samym będzie podlegać przedawnieniu na podstawie przepisów Kodeksu pracy.

Dla przyjęcia przedawnienia z Kodeksu pracy nie ma więc znaczenia posiłkowe zastosowanie do dochodzenia roszczeń przepisów Kodeksu cywilnego przez art. 300 K.p., gdyż takie uzupełniające stosowanie tych przepisów nie zmienia podstawy prawnej roszczenia, opartego na naruszeniu obowiązku pracodawcy określonego regulacjami prawa pracy.

Błędne i niepotrzebne jest analizowanie pojęcia „roszczenie ze stosunku pracy" pod kątem definicyjnym stosunku pracy w rozumieniu art. 22 K.p. Art. 291 § 1 K.p. posługując się pojęciem roszczenia ze stosunku pracy rozumiany jest bowiem, jak wykazałem wyżej, jako roszczenie oparte na naruszonych materialnych przepisach prawa pracy.

Wobec tego, mamy do czynienia z roszczeniem ze stosunku pracy, w rozumieniu art. 291 § 1 K.p., jeżeli pracownik dochodzi roszczeń od pracodawcy, lub pracodawca od pracownika, w związku z naruszeniem obowiązków określonych przepisami prawa pracy.

W glosie pomijam wątek dochodzenia roszczeń opartych na naruszeniu przepisów prawa pracy, a dochodzonych od pracodawcy przez inny podmiot niż pracownik, w szczególności przez związek zawodowy.

Dla celów prawidłowego odkodowania zakresu stosowania art. 291 § 1 K.p. nie ma potrzeby rozważań, czy określona sprawa łączy się bezpośrednio, czy pośrednio ze stosunkiem pracy, gdyż w efekcie takiej analizy dochodzilibyśmy do błędnych wniosków końcowych.

Jak wykazałem sprawa o roszczenie określone w art. 301 K.p. jest niewątpliwie objęta przedawnieniem z art. 291 § 1 K.p., a jest to sprawa związana ze stosunkiem pracy, czyli łączy się z nim pośrednio, a nie bezpośrednio.

W konsekwencji, podział na sprawy wynikające bezpośrednio i pośrednio ze stosunkiem pracy jest wadliwym kierunkiem wykładniowym art. 291 § 1 K.p. Należy dodać, że taki podział nie ma żadnego uzasadnienia prawnego, gdyż art. 291 § 1 K.p. mówi o roszczeniach ze stosunku pracy, a nie roszczeniach związanych bezpośrednio lub pośrednio z tym stosunkiem.

Dokonując poprawnej wykładni prawa przysługującej organowi sądowemu, nie wolno wprowadzać do przestrzeni prawnej zwrotów i nowych sformułowań, gdyż taki sposób interpretacji jest w istocie stanowieniem prawa, a nie poprawnym wyjaśnieniem, de lege lata, ustawy.

Reasumując, teza glosowanego rozstrzygnięcia jest w pełni poprawna, natomiast uzasadnieniu brakuje szeregu argumentów pozwalających na rozwiązanie uogólniające kwestii przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kodeks pracy

[Pobierz Kodeks pracy] Stan prawny – 1.01.2017 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Kodeks pracy

[Pobierz ustawę o PIP] Stan prawny – 1.03.2017 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Szukamy prawników » wizytówka Zadaj pytanie »