Kategoria: Wypadki przy pracy i choroby zawodowe

Udzielamy indywidualnych Porad Prawnych

Masz podobny problem prawny?
Kliknij tutaj, opisz nam swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Nagłość zdarzenia

• Opublikowane: 2006-02-08

Pracuję w Policji. Rozpoczynam pracę o 7.30. Natomiast o godz. 7.10 (będąc w pracy) podlewając kwiatki spadłem z krzesła i doznałem urazu kolana (3 lata wcześniej miałem zdarzenie na służbie po którym zoperowano mi łękotki). Komendant nie uznał tego zdarzenia jako wypadek przy pracy uzasadniając to, iż nie było nagłości zdarzenia, jak również nie miałem polecenia kierownika, aby podlewać kwiaty. Czy komendant ma rację?

»Wybrane opinie klientów

Bardzo dziękuję za szczegółowa i bardzo kompetentna odpowiedź na moje pytanie na temat urlopu uzupełniającego.
Magdalena
Bardzo dziekuje za szybkie i sprawne przeprowadzenie transackcji i dostarczenie opinii. Komunikacja z Prawnikiem i Biurem Obslugi szybka, sprawna i uprzejma. Funkcja negocjacji ceny za usluge dala mi szanse wynegocjowac obopolnie korzystna cene. Polecam uslugi tej platformy prawnej :-).
Ewa, 60 lat
Odpowiedź uzyskana szybko. W pełni profesjonalnie nakreślone możliwości rozwiązania problemu ,może niekoniecznie po mojej myśli( co też zostało ujęte w odpowiedzi )wiadomo każda sprawa ma swoje oblicze ,ale mimo to polecam. Warto mieć świadomość ,że można z kanapy zasięgnąć porad fachowców.
Alina
Super serwis, super kontakt, szybkie rzeczowe odpowiedzi za nie wielkie pieniądze (do kolejnych klientów serwisu:proszę się nie bać..za jakieś 100 zł z hakiem... można przyjacielsko porozmawiać przez kilka tygodni jak przy dobrej kawie i ciachu...zresztą często ją popijam pisząc do Pana Mecenasa...nie wiem jak Pan po drugiej stronie :)Każde moje pytanie...nie zostało bez odpowiedzi....chociaż poruszałam się jak \"dziecko we mgle\" gubiąc się i powracając do sprawy z uporem maniaka zadając nie raz oczywiste pytania. Dziękuję za zrozumienie i pomoc....za wyzwolenie mnie ze stresu, który przez moją niepewność mnie zjadał. Będę polecała ten portal wszystkim, którzy będą potrzebować porady prawnej, a i ja w razie potrzeby ..skorzystam powtórnie (obym nie musiała :) )...licho nie śpi . Pozdrawiam serdecznie Pana Marka G. oraz cały Zacny Zespół
Izabela
Fakt,że aby uzyskać poradę,nie muszę szukać żadnej kancelarii,umawiać terminów i jechać na spotkanie. Pani Mecenas Marta Handzlik - Rosuł odpowiedziała wyczerpująco na moje pytania ( w tym również na pytania dodatkowe), podając na poparcie swoich wypowiedzi odpowiednie przepisy z Karty Nauczyciela. Dowiedziałam się jak rozwiązać mój problem,jakie mam prawa i obowiązki,a wszystko za dosyć przystępną cenę. W dodatku czas oczekiwania na porady był bardzo krótki,a to ważne,bo zależało mi na czasie
Agnieszka, 47 lat, nauczyciel

Po pierwsze, wymaga ustalenia czy mamy do czynienia z pracownikiem Policji czy z funkcjonariuszem, ponieważ uprawnienia funkcjonariuszy związane z wypadkiem są regulowane innymi przepisami.

Zakładając, że mamy do czynienia z pracownikiem Policji, trzeba jednoznacznie stwierdzić, że komendant nie ma racji stwierdzając, iż w opisywanym stanie faktycznym nie miała miejsce nagłość zdarzenia.

Zgodnie z wyrokiem SN z 30.06.1999 r., II UKN 24/99, OSNP 2000/18/697 zdarzenie będące istotnym zewnętrznym czynnikiem wywołującym negatywną reakcję organizmu i stanowiące przyczynę wypadku przy pracy, posiada cechę nagłości tylko wtedy, gdy przebiega w czasie nie dłuższym niż trwanie dnia pracy.

W podanych okolicznościach niewątpliwie upadek z krzesła wyczerpuje pojęcie nagłości zdarzenia.

Odrębną kwestią jest ustalenie, czy podlewanie kwiatków należy do zwykłych, zwyczajowo przyjętych czynności realizowanych przez pracowników Policji.

Innymi słowy, ważne znaczenie ma fakt, czy egzystencja kwiatów doniczkowych w pokojach biurowych jest zwyczajowo przyjęta, a także, czy zwyczajowo owo podlewanie kwiatów dokonywane jest przez pracowników zatrudnionych w danym pokoju a nie np. przez pracowników sprzątających pomieszczenia biurowe.

W konsekwencji, trudno na podstawie podanego stanu faktycznego jednoznacznie przesądzić, czy mieliśmy do czynienia z wypadkiem przy pracy, czy też nie.

W razie odmowy uznania zdarzenia za wypadek przy pracy, w protokole powypadkowym pracodawca ma obowiązek zamieścić stosowne uzasadnienie faktyczne i prawne.

Bez względu więc na to, czy zdarzenie zdaniem komendanta było, czy nie było wypadkiem przy pracy, ma on obowiązek przeprowadzić postępowanie powypadkowe i przekazać pracownikowi protokół powypadkowy zawierający w szczególności ustalenie czy wypadek jest, czy nie jest wypadkiem przy pracy.

W razie dalszych problemów z ustaleniem danego zdarzenia za wypadek przy pracy, lub uchylania się pracodawcy od obowiązku sporządzenia protokołu powypadkowego, radziłbym zwrócić się do właściwego inspektora pracy.

Adresy okręgowych inspektoratów pracy Państwowej Inspekcji Pracy zawiera strona: www.pip.gov.pl

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem pracy? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Kodeks pracy

[Pobierz Kodeks pracy] Stan prawny – 1.01.2019 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

Kodeks pracy

[Pobierz ustawę o PIP] Stan prawny – 1.01.2019 r. j.t. z zaznaczonymi zmianami.

wizytówka Zadaj pytanie »