Wysłany: Nie, 24 Maj 2009, 22:19 Temat postu: kontaktowe zapalenie skóry moze być wypadkiem przy pracy?
Od 10.04 mąż jest na zwolnieniu lekarskim z powodu zapalenia skóry spowodowanego alergią kontaktową. Miał robione wszelkie możliwe badania, które nie wykazały na co jest uczulony. Jednak lekarz dermatolog w zaświadczeniu do lekarza medycyny pracy napisał; "kontakowe zapalenie skóry-alergia zawodowa (?) " . To właśnie dermatolog nie widzący poprawy w leczeniu skierował męża do lekarza zakładowego celem ustalenia choroby zawodowej bądź wypadku przy pracy. Z tego co czytałam, na zgłoszenie wypadku przy pracy jest max 14 dni. Jednak czy alergia kontaktowa może być uznana za wypadek przy pracy? Jeśli zaś chodzi o chorobę zawodową to czytałam, że jest z ustaleniem sporo problemu, trwa to od kilku m-cy do kilku lat a jeszcze trudno zakwalifikować niektóre choroby jako zawodowe. Chciałabym sie jeszcze poradzić w kwestii odszkodowań. Czy w ogóle jest szansa na wypłatę odszkodowania? W koncu po wyleczeniu takiej alergii nie będzie żadnego trwałego uszczerbku na zdrowiu (niedowładu, urazu, blizny itp). Tak wiec raczej nikt nie ustali procentu uszczerbku. Zastanawiam się więc czy ma sens jakiekolwiek działanie?
Byłabym wdzięczna za odpowiedzi na moje pytania, zwłaszcza te z pierwszej części tematu!
Niestety, moim zdaniem nie może byc mowy o stwierdzeniu wypadku przy pracy.
Zgodnie z definicją za takowy mozna uznac zdarzenie spełniające ŁĄCZNIE 4 elementy:
- nagłość
- przyczyna zewnętrzna
- zwiazek z pracą
- uraz lub smierć
Niestety - ja nie widzę tu ani nagłości ani urazu.
Nagłość zdarzenia dotyczy czasu działania przyczyny zewnętrznej.
Zdarzenie będące istotnym zewnętrznym czynnikiem wywołującym negatywną reakcję organizmu i stanowiące przyczynę wypadku przy pracy, posiada cechę nagłości tylko wtedy, gdy przebiega w czasie nie dłuższym niż trwanie dnia pracy.
Natomiast długotrwałe oddziaływanie na organizm pracownika szkodliwych warunków zatrudnienia, które doprowadza do nagłego ujawnienia się skutku chorobowego nie jest wypadkiem przy pracy, może byc natomiast uznane za przyczynę choroby zawodowej.
Podobnie - mamy tu do czynienia ze stanem chorobowym a nie z urazem.
Gwoli sprostowania jeszcze tylko (choć w tym akurat przypadku ta wiedza Ci sie nie przyda pewnie) - nie ma określonego wprost terminu na zgłoszenie wypadku przy pracy. 14 dni, o ktorych słyszałas to czas jaki ma pracodawca (a konkretnie powołany przez niego zespół powypadkowy) na ustalenie okolicznosci i przyczyn wypadku i sporządzenie protokolu powypadkowego po uzyskaniu zgłoszenia wypadku. _________________ "Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)
Czytałam o tym wcześniej i moim zdaneim to moze być dyskusyjne. Jaki jest dowód na to, że zapalenie skóry nastąpiło poprzez dłuzsze oddziaływanie szkodliwych warunków? Przecież alergia moze nastąpić niemal natychmiast po kontakcie z alergenem. Druga sprawa, że jednak jakiś uraz jest, wg definicji: uraz to naruszenie, uszkoddzenia tkanki lub/i narządu organizmu. Skóra jest narządem człowieka, która posiada taknki. Skóra jest uszkodzona (posiada wypryski w postaci pęcherzy, pęka naskórek powodujący krwawienie). mąż obecnie nie powinien rękami nic dotykać, myć sie w szarym mydle w letniej wodzie i nie powinien mieć z niczym stycznosci bo niemal wszystko podrażnia skóre i wywołuje zwiekszenie się objawów. to z medycznego punktu widzenia. Jednak na "chłopski" rozum to jest spore uszkodzenie narządu czyli moze być urazem.
A jak się to ma do choroby zawodowej? Czy faktycznie trudno stwierdzic/udokumentować/ udowodnic chorobe zawodową? Warto spróbować o nią zawalczyc?
Niepokoi mnie tylko pewna sprawa. Jeśli pracodawca zgłosi do odpowiednich Instytucji chorobe zawodową to będzie miał na "karku" kontolę z Inspekcji Sanitarnej i PIP-u, prawda? Sądzę, ze to skutecznie odstraszy szefa do działania w tej sprawie. Podobno mąż sam moze to zgłosić jeśli zanieha tego pracodawca. Obawiam sie tylko czy w rezultacie choroba zostanie uznana za zawodową i czy otrzyma odszkodowanie? Mąż pracuje we Wrocławiu natomiast mieszka na Pomorzu. Sam przejazd w obie strony to koszt 150 zł. Tymczasem mąz będzie musiał kilkakrotnie tam pojechać bo z pewnoscia będzie wzywany przez lekarza medycyny pracy, orzecznika oraz bhp-owca. W rezultacie koszt odszkodowania może nie pokryć jego przejazdów, jeśli w ogóle zostanie przyznane jakiekolwiek odszkodowanie. Odszkodowanie jednorazowe za chorobę zawodową jest przyznawane na zasadach wypadku przy pracy czyli ustala się trwały uszczerbek na zdrowiu po skonczonym leczeniu. Jaki trwały uszczerbek na zdrowiu będzie miał mąż po takim alergicznym zapaleniu skóry? Zastanawia mnie czy to wszystko ma sens ze względów ekonomicznych?
Glorio - ja nie spotkałam sie jeszcze z kontrolą PIS w takim przypadku. Podejrzenie choroby zawodowej niech zgłosi lekarz , może byc rodzinny. Ma takie prawo.
Pracodawca dostanie informację, nie ma potrzeby wzywania pracownika - bo i po co? Pomiedzy lekarzem, PISem (czyli Panstw. Insp. Sanitarnym) a zakładem pracy krąży nie pracownik a dokumenty. Byc moze raz bedzie trzeba pojechac, ale na pewno nie bedą to wyjazdy częstsze.
Decyzja należy do Was, moim zdaniem - powtarzam - warto .
Przeczytaj też jeszcze to:
http://www.womp.zgora.pl/ch_zaw.htm _________________ "Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)
Ostatnio zmieniony przez ewania dnia Pon, 25 Maj 2009, 12:38, w całości zmieniany 3 razy
Powodzenia! (musialam uzupełnic poprzedni wpis, bo mi "połknęło" parę wyrazów) _________________ "Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)
Witam ponownie
Proszę o numer ustawy, który mówi o tym, ze zakład racy ma obowiązek podpisać umowe z lekarzem profilaktycznym medycyny pracy. Zakład pracy mojego męża nie ma podpisanej umowy z żadnycm lekarzem i tu powstaje problem. Lekarz dermatolog leczący mojego męża wystawił zaśw. z prośba o konsultacje i skierowanie do instytutu med. pracy. Firma ostro postawiła sprawę. nie podpiszą umowy z żadnym lekarzem i mamy wystosować oficjalne pismo z naszymi zadaniami i oczekiwaniami w stosunku do firmy. Tymczasem lekarz dermatolog oczekuje tej konsultacji. jest ona niezbędna do dalszego leczenia gdyz kończy się okres zasiłkowy męża i zamin złoży wniosek o świadcz. rehabilitacyjne musi maż mieć tę konsultację. Nie wiem co mam robić? Postanowiłam więc w piśmie powołać się na ustawę, ze firma ma obowiązek podpisać umowe z lekarzem.
Obowiązek zawierania umowy określony był w Ustawie o służbie medycyny pracy - nie określalony był jednak rodzaj umowy.
W zmianach wprowadzonych w 2008r. wyraźnie jest powiedziane, że ma to być umowa pisemna.
Dz.U.04.125.1317 j.t.
2008.02.09 zm. wyn.z Dz.U.2006.141.1011 pkt 7
zm. Dz.U.2008.220.1416 art. 1
USTAWA z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy
art. 12:
a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
"1. Badania wstępne, okresowe i kontrolne pracowników oraz inne świadczenia zdrowotne są wykonywane na podstawie pisemnej umowy zawartej przez podmiot obowiązany do ich zapewnienia, o którym mowa w art. 5 ust. 2, zwany dalej "zleceniodawcą", z podstawową jednostką służby medycyny pracy, zwaną dalej "zleceniobiorcą".",
b)dodaje się ust. 4 w brzmieniu:
"4.Zleceniobiorca informuje właściwą inspekcję o niewywiązywaniu się przez zleceniodawcę z zobowiązań, o których mowa w ust. 2 pkt 5.";
Myśle, ze powinniście państwo porposić pracodawcę o skierowanie na konsultacje do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy. Zadania WOMP określa Art. 17 ww ustawy. _________________ Nie odpowiadam na pytania zadane na PW i e-mail
arisa
Mąż jest już po szczegółowych badaniach w Woj. Por.Medycyny Pracy. Celem badań było znalezienie przyczyny zapalenia skóry. Niestety testy skórne kontaktowe i płatkowe nic nie wykazały. Lekarz nie mógł wiec wydać dla nas pozytywnej opinii. Jednak sam stwierdził, ze nie zbadano oparów wdychanych, pyłów i innych tego typu czynników. Tego sie podobno nie bada a moze to mieć wpływ na wypryski skórne. Czy opinia lekarza z Medycyny Pracy jest jedynym czynnikiem jakim sie kierują sie osoby stwierdzające bądź wykluczajace chor. zawodową? Jaką rolę odgrywa Inspektorat sanitarny? boję sie, że będzie wydane orzeczenie o braku czynników stwierdzajacych chorobe zawodową. Gdyby mąż sie odwołał od takiej decyzji to będzie miał przeprowadzane te same badania czy inne?
Witam wszystkich, jestem tutaj po raz pierwszy ale chciałabym napisać, że ja właśnie mam kontaktowe zapalenie skóry, z tego tytułu orzeczono mi chorobę zawodową, ZUS przyznał mi 15% uszczerbku na zdrowiu ale niestety renty mi odmówiono choć moje ręce są w tragicznym stanie, nie mogę zmienić pracy na taką która mi nie szkodzi ze względu na wykształcenie, tak że orzeczenie o chorobie zawodowej to dopiero początek i to chyba najłatwiejszy, z drugiej strony w komisjach Medycyny Pracy siedzą lekarze, którzy naprawdę mają pojęcie o tym jak powiązać chorobę z pracą i co można robić a czego nie, natomiast w ZUS-ie- jak wszyscy wiedzą- są sami uzdrowiciele i nawet mając te 15% uszczerbku i chorobę zawodową jestem całkowicie zdolna do pracy. Ja mam uczulenie na nikiel i stąd cały problem. Nie wiem jak będzie dalej z moją pracą, robię dalej coś co powoduje duże zmiany na moich rękach, nie mam narazie możliwości zmiany pracy, jestem w kompletnym dołku zawodowym, chciałabym pracować ale normalnie.
To dobrze, ze wiesz na co jesteś uczulona. Mój mąż nie znalazł alergenu odpowiedzialnego za zapalenie skóry, dlatego nie przyznano mu choroby zawodowej.
Uważam, że przyznanie choroby zawodowej jest najtrudniejszym etapem a nie najłatwiejszym. Jeździł na badania, które naszym zdaniem były źle przeprowadzone ale rzekomo takie są procedury. Jeździł daleko, mimo, że kasy nie mieliśmy i musieliśmy pożyczać na bilety. Nic to nie pomogło. Gdybyśmy to wiedzieli, mąż wcale nie wnosiłby o ustalenie choroby zawodowej. Przez to wszystko zwolniono go z pracy z zemsty za nasłanie sanepidu. Miał problemy ze znalezieniem pracy.
Oczywiscie bardzo ci współczuję twojej choroby. Moze jednak jest jakiś zawód, który zminimalizuje twoją stycznosć z alergenem? Moze głupio to zabrzmi ale najlepiej abyś co chwilę chodziła na zwolnienia lekarskie/świadczenie rehabilitacyjne na tę samą chorobę. Koniec końców przynają ci rentę. Nie poddawaj się! Nie da się żyć i pracować z wiecznie poranionymi dłońmi... .
Hej witam serdecznie! z tymi badaniami to fakt, że trzeba się najeździć, ale dziwi mnie że lekarze nie wykryli u twojego męża na co jest uczulony, natomiast u mnie to jest tak, że pani na komisji stwierdziła, że muszę mieć coś więcej niż tylko nikiel ale o dodatkowe badania muszę się postarać sama, a ja nie mam pojęcia na jakie alergeny się zbadać, nikiel u mnie wyszedł od razu i to silne uczulenie, do tego mam jeszcze terpentynę, chrom, formalinę ale głównym winowajcą jest nikiel, nie wiem gdzie pracuje twój mąż ale czytałam gdzieś, że właśnie mężczyźni mają bardzo często uczulenia na chrom, zwłaszcza ci co pracują na budowach, chodzi chyba o kontakt z wapnem ale nie jestem pewna na stówę. No ale to by pewnie wykryli bo standartowe testy płatkowe mają chrom w zestawie, współczuję twojemu mężowi, bo wiem jak się musi męczyć. A dla mnie, no cóż, owszem jest praca, ale w medycynie pracy powiedzieli, że tylko za biurko i plastikowy długopis do ręki, ja mam wykształcenie średnie ale zupełnie nie ten profil, więc narazie nie ma mowy. A teraz będę walczyć o przyznanie stopnia niepełnosprawności i chodzę do szkoły, żeby zmienić zawód, z takimi rękami naprawdę nie da się normalnie żyć, nie mówiąc o tak zwykłej rzeczy, że też czasem chciałabym pomalować paznokcie. Wy też się nie poddawajcie, musi w końcu któryś lekarz znaleźć przyczynę. Trzymam za was kciuki, będzie dobrze!
Poddalismy się już dawno temu, nie mieliśmy pieniedzy na dodatkowe testy. W podstawowych nie wykazało nic niepokojącego. Pani w Medycynie Pracy powiedziała, ze często uczulają nawet pyły a na to testów nie ma. Poza tym mąż miał tylko 6 próbek materiałów a pracował z wieloma innymi. Mąz wyleczył się wreszcie i znalazł nową pracę. Narazie jest zdrowy a wiec w obecnym zakłądzie pracy nie styka się z alergenem. Kierunek inny choć zblizony, a wiec ryzyko istnieje.
Jesli zaś chodzi o st. niepełnosprawnosci, to niewiele ci da sam stopień niepełnosprawnosci, zwłaszcza jeśli dostaniesz lekki (a tak pewnie będzie). Tyle, ze łatwiej dostaniesz pracę w zakł. pracy chronionej. Innych korzyści i przywilejów nie dostaniesz. Bierz co chwilę zwolnienie, odwiedzaj lekarza często nawet jeśli nie bierzesz zwolnienia i po jakimś czasie ubiegaj sie o rentę. I tak w kółko.... . Kiedyś dostaniesz rentę bo zasługujesz na nią. Wiem jak cieżko było mojemu mężowi i cieszę sie, ze alergen nie jest takim, z którym ma na codzień do czynienia.
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Jak SAMODZIELNIE załatwić sprawy spadkowe i przygotować odpowiednie pisma? Oto jedyny taki poradnik, który pomoże Ci nabyć SPADEK, sporządzić TESTAMENT i napisać pozew o ZACHOWEK!
Twój pies sprawia problemy? A może dopiero chcesz przygarnąć psa? Oto poradnik, który pokaże Ci, JAK WYCHOWAĆ PSA, by był zdrowy, pełen energii, a przede wszystkim posłuszny!
Jak wybrać dobrze płatny, stabilny i satysfakcjonujący zawód? Poznaj 75 ZAWODÓW PRZYSZŁOŚCI, które dadzą Ci gwarancję zatrudnienia w najbliższych dziesięcioleciach!